Blogerskie pitu-pitu: Jak to jest być blogerem od kilku lat i gdzie szukać inspiracji?

11:57 Magda 51 Comments



Ile lat jesteś w blogosferze? Co możesz o niej powiedzieć? Jakie obserwacje poczyniłeś i czy w jakiś sposób wpłynęły one na to, co aktualnie tworzysz? Miałeś poczucie, że to już nie dla Ciebie, a mimo wszystko wróciłeś do pisania bloga? Masz swoje ulubione tematy czy blogi, na które nigdy nie zaglądasz? My mamy. A w blogosferze jesteśmy, czasami z dłuższymi przerwami, od dobrych kilku lat. Widziałyśmy sporo i na własnych blogach trochę nam się pozmieniało. Ale ciągle gnamy do przodu. Chociaż miło było wrócić wspomnieniami do naszych początków tutaj – w tym internetowym miejscu dla każdego, kto lubi tworzyć.
            Dzisiaj z Klaudią z Klaudia Lisowska blog porozmawiam o blogosferze. O tych jej pięknych aspektach, przeszłości i tym, co daje nam teraz. Powiemy też, co nas najbardziej inspiruje i gdzie szukamy pomysłów na wpisy.

BLOGERSKIE PITU-PITU: JAK TO JEST BYĆ BLOGEREM OD KILKU LAT I GDZIE SZUKAĆ INSPIRACJI?

Klaudia: Zaczęłam blogować 9 lat temu. Pisałam opowiadania. W sumie, wtedy prawie każdy blog nastolatki był taki jak mój. Od tamtej pory sporo się zmieniło, jednak wciąż lubię pisać. Chyba mam to we krwi, bo nawet o jakiejś pierdołce mogę napisać referat.

Magda: To ja mam dokładnie tak samo! Też zaczynałam od pisania opowiadań i też pamiętam, że wszystkie blogi, na które udało mi się wejść, były właśnie w tym stylu. Zresztą, jak byłam w gimnazjum to tylko takie blogi mnie interesowały. Potem blog mi trochę umarł, pisać mi się nie chciało, przestało to mieć sens i na kilka lat odeszłam z blogosfery. Jednak coś mnie zawsze do niej ciągnęło. Gdy wróciłam, byłam po 1 roku dziennikarstwa i mój blog stał się zupełnie innym miejscem. I już nie publikowałam wyłącznie opowiadań.

Klaudia: Myślę, że większość osób, która bloguje od dobrych kilku lat, zaczynała właśnie od opowiadań. Jednak tak jak mówisz, z czasem zaczęto pisać o innych tematach. Pojawił się bardzo popularny lifestyle. Mój blog, tak jak i Twój, uległ zmianie. O tym, czy na lepsze bądź gorsze powinni zdecydować stali czytelnicy. Wierzę jednak w to, że blog jest dobry wtedy, gdy jego autor wkłada serce w to, co na nim robi.

Magda: Ja uwielbiałam te fanowskie opowiadania czy ogólnie – wymyślane przez autorów historie. Są czasami ciekawsze od wątków w książkach dostępnych w Empiku. Ale jednak – ile można? Ja stwierdziłam, że pora wziąć się za coś innego poza wymyślaniem historii. Chciałam podzielić się również swoim życiem. A opowiadania? Tworzę je nadal, rzadko, ale za to o miłości. To bowiem najlepsze uczucie pod słońcem. A ja uwielbiam w opowiadaniach przekazywać emocje. Jest to klucz do sukcesu i oczarowania czytelnika.

Klaudia: Zgadzam się, bez emocji każdy tekst byłby nudny. Jednak to nie taka prosta sprawa, włożyć w napisane słowa emocje. Niejednokrotnie spotykałam się z profesjonalnie napisanym tekstem, który usypiał mnie swoją monotonnością i doskonałością. Nie mam na myśli wyłącznie opowiadań, ale książki, prasę czy artykuły w internecie. Dlatego twierdzę i zawsze to powtarzam, że to blogi zawierają w sobie najwięcej emocji. Te krótkie teksty, te zwyczajne tematy, te błędy ortograficzne - czy taki tekst nie jest bardziej prawdziwy? Czy nie zawiera więcej uczuć niż ten w gazecie? Co o tym myślisz? Czy amatorskie blogowe referaty mogłyby dorównać profesjonalnym tekstom?

Magda: Myślę, że niektóre blogi już dorównują albo przebijają te artykuły z gazet. Są w internecie miejsca, które są źródłem rzetelnych informacji, zdobytych na podstawie wiedzy własnej lub dzięki badaniom, nad którymi spędzał czas ich autor. Niektóre z tych artykułów były nawet podstawą wiedzy branżowej, dzięki której napisałam swój licencjat. Ale czy takie blogowanie mogłoby zastąpić dziennikarstwo? Zobaczymy. Najgorsze byłoby jednak przemieszanie się tych dwóch sposobów pisania.

Klaudia: Wiesz, nie każdy tekst to informacja. Ja wiadomości czerpię z rzetelnych źródeł. Tam jest wiele inspiracji. Poza tym sądzę, że tekst zawsze znajdzie swojego amatora. Nawet taki, który nie ma prawdziwych w 100% informacji. Takie wpisy warto jednak traktować z przymrużeniem oka.

Magda: Przede wszystkim na blogi trzeba patrzeć jak na subiektywną wizję autora. To on kreuje świat i opisuje go z uznaniem tych faktów, z którymi się zgadza. I ja to w blogach bardzo lubię. Zawsze można przeczytać coś ciekawego, wartościowego, chociaż nie zawsze trzeba się ze wszystkim zgadzać. I to jest w tym najlepsze, bo sprawia, że sami musimy drążyć temat i sprawdzać. Przez to nie można jednak w pełni ufać niektórym autorom. Pokazują oni bowiem tylko część prawdy, tę która im bardziej pasuje. Oczywiście nie wszyscy, mówię o tych, którzy bardziej blogują niż tworzą teksty dziennikarskie. Zresztą nie każdy musi mieć takie zapędy, żeby tworzyć coś, co będzie jak artykuł w gazecie. Nie od tego są blogi.
Są jednak na pewno tematy, które w blogosferze interesują Cię najbardziej.
 
Klaudia: Oczywiście. Każdy miłośnik blogów ma swoje ulubione tematy, wybrane gatunki. Najchętniej odwiedzam blogi z fanowskimi opowiadaniami, z recenzjami filmowymi, z przepisami i te o modzie. Można jednak znaleźć wiele blogów, które nie przypisują sobie konkretnej kategorii. Takie też bardzo lubię. A Ty?  

Magda: Ja zdecydowanie najbardziej lubię w tej chwili lifestyle. Sama zresztą na ten właśnie temat piszę. Fanfiki lubiłam kiedyś, teraz praktycznie nie zdarza mi się ich czytać. Chyba już nie ten wiek i nie te zainteresowania. Lubię za to poczytać o serialach czy fajnych książkach. Na modzie się nie znam totalnie, ale podglądanie stylizacji to ciekawe zajęcie. Niektóre dziewczyny robią kawał naprawdę dobrej roboty i aż chciałoby się ubierać tak, jak one.
A co z blogami, które Cię jakoś zraziły? Są takie, na które w ogóle nie wchodzisz?

Klaudia: Wiesz co? Nie. Nawet jeżeli tematyka danego bloga nie bardzo mnie interesuje, to i tak na takim blogu się pojawiam. Przykład: jeżeli ktoś skomentuje mojego bloga, to ja honorowo komentuję jego, o czym by nie pisał. Po tylu latach blogowania, ciągle wyznaję tę zasadę i po prostu się przyzwyczaiłam do czytania wszystkiego jak leci. Od deski do deski. Dzięki temu dużo uczę się o innych ludziach. No i poznałam wiele nieznanych mi wcześniej tematów, ciekawostek i tak dalej. Ty masz taką czarną listę blogów?

Magda: U mnie kiedyś wyglądało to podobnie jak u Ciebie. Też wyznaję zasadę, że warto odwiedzać w blogosferze innych. Szczególnie tych, którzy u nas byli. Są jednak blogi, które kompletnie mi nie odpowiadają tematyką. Do nich należą np. blogi motoryzacyjne. W zgodzie ze swoim sumieniem wolę tam nie bywać, bo i tak nie mam co pisać na ten temat. Coraz rzadziej czytam też opowiadania. Za dużo jest tego wszystkiego. Za dużo blogów, które mogłabym czytać, a za mało czasu. Dlatego też staram się odwiedzać innych, ale jeśli wiem, że coś mi nie odpowiada, to wolę nie robić tego na siłę. Z szacunku do pracy innego blogera.

Klaudia: Gdy wspomniałaś o motoryzacji, to przypomniało mi się, że nie lubię blogów politycznych. To jedyna tematyka, w której się totalnie nie odnajduję. A tak z drugiej strony, to strasznie uwielbiam haule z chińskich sklepów. Nie wiem dlaczego. W ogóle haule lumpeksowe, bo jestem bardzo oszczędną osobą. Fotografia również jest bliska mojemu sercu. A jakie tematy Ty lubisz najbardziej?

Magda: Polityka i religia! To też niezbyt lubiane przeze mnie tematy, uciekam od nich, jeśli mogę. Co do czytania, to lubię czytać o tym, o czym sama piszę, czyli o życiu. Uwielbiam wszelkiego rodzaju posty w rodzaju „5 sposobów na", „10 dowodów na to, że" itd. Uwielbiam też podsumowania, chociaż te kosmetyczne mnie przerażają. Ja często w kwartał nie wykorzystam tyle, co inni w miesiąc. Czy to robi ze mnie mniej zadbaną kobietę, haha? Przede wszystkim lubię, gdy ktoś mnie w swoich wpisach zaskakuje. Za to nie cierpię rutyny! A czasami nawet zmiana koncepcji postów wystarczy by blog był całkowicie unikatowy!

Klaudia: Jeżeli chodzi o kosmetyki, to mam bardzo podobną sytuację. Czasem patrzę na tych ulubieńców miesiąca, na te denka i zastanawiam się, jak można zużywać tyle kosmetyków? Robię co mogę, a i tak te produkty mi się nie kończą. Albo jestem podświadomie oszczędna i nie nakładam np. kremu tyle ile powinnam (chodź to bardzo głupia teoria) albo te dziewczyny co pięć minut balsamują całe ciało (to też bez sensu). Może wyciskają te kremy do zlewu? Nie wiem…

Magda: Ja też tego nie rozumiem, ale wiem, że nie jestem osobą, która codziennie dba o dokładną pielęgnację ciała. Wystarczy, że włosy muszę myć codziennie, to mi czasami wystarczy. Może więc kluczem jest tutaj regularność? W każdym razie, są tematy, które bardziej lubię, a są takie, na które zerknę i szybko o nich zapominam. Albo się denerwuje, bo na 5 blogu z rzędu widzę to samo. Doprowadza mnie to do szału i nigdy nie wiem, co mam takim osobom napisać.

Klaudia: To, że odwiedzam kilka blogów i na piątym z kolei widzę to samo jest śmieszne. A nawet śmieszno-smutne, bo to jest tak bardzo prawdziwe... Nie wiem, może czasem blogerom brakuje pomysłów na posty, dlatego chwytają te popularne. Chociaż nie potrafię zrozumieć, jak można nie wiedzieć o czym pisać. Od dziewięciu lat nie miałam takiego problemu. Jak widzę na jakichś forach albo grupach pytanie: „nie wiem, co mam napisać na blogu, pomożecie?" to mnie aż boli. Mam ochotę zapytać, czy ten blog jest jakiś zbiorowy. Rozumiem szukanie inspiracji, ale czy takie zachowanie nie jest pisaniem bloga na siłę? Albo dla korzyści materialnych. Wiadomo jakich.  

Magda: Też mam trochę takie gorzkie odczucia. Sama czasami nie mam pomysłu na post albo nie potrafię ułożyć go w głowie. Starać się jednak w takich momentach zrobić sobie przerwę i poszukać czegoś, co chwyci. Mnie, a potem czytelników. Nie lubię robić czegoś, co robią inni. Stąd w sumie też pomysł na ten cykl. I dlatego też strasznie podziwiam ludzi, którzy tworzą unikatowe treści. I pięknie piszą w języku polskim! Dla mnie Ci, którzy tworzą piękne słowa po polsku są niesamowitą inspiracją. Czasami sprawiają, że aż chce mi się wziąć Worda w obroty i po prostu tworzyć.

Klaudia: Dla mnie wielką inspiracją są filmy. Gdy obejrzę wyjątkowo dobry film, to robi mi się cieplej w klatce piersiowej i od razu mam ochotę pisać. Nagle przypływa do mnie fala potężnej weny twórczej.

Magda: To ja czasami słuchając muzyki łapię jakąś myśl, która potem przeradza się we wpis. Zwykle jednak najwięcej dają mi inni. Ludzie to świetna kopalnia tematów i trzeba się tylko na nie otworzyć. Chociaż, jak to mówił jeden z moich wykładowców na dziennikarstwie - tematy są wszędzie. Trzeba tylko umieć ich szukać.

Klaudia: Z muzyką mam bardzo podobnie, zwłaszcza wtedy, gdy są to soundtracki z gier. Wpływają na mnie bardzo twórczo. Tematy są wszędzie - tak jak napisałaś. Czasami nawet nie trzeba bardzo wytężać wzroku, aby je znaleźć. Trzeba być tylko otwartym na możliwości, które daje świat.  

Magda: A widzisz podobieństwa między tą ówczesną blogosferą, a tą, w której zaczynałaś 9 lat temu? Według mnie wszystko strasznie szybko poszło do przodu. Teraz większą uwagę poświęca się temu, jak wygląda strona. Sporo blogów powstaje też po to, aby zarabiać. Ciężko mi przypomnieć sobie kogoś, kto w przeszłości myślałby o czymś takim.

Klaudia: Mam podobne odczucia. Nie mogę jakoś znaleźć podobieństw między tą blogosferą, a tą starą, z przeszłości. Kiedyś blogi były o czymś. Teraz już nie koniecznie. Nie było współprac, promocji, darmowego testowania czy korzyści materialnych. Blogi były amatorskie, często nieestetyczne (słynny blog Emo Martynki). Miały jednak w sobie to coś.

Magda: Dokładnie tak. To był swoistego rodzaju klimat. I nikt nigdy nie wiedział, na co dokładnie trafi. Teraz mimo że tematyka jest rozległa, to czasami ciężko z kreatywnością.

Klaudia: Tak jest! Dlatego cieszę się, że zaczęłam pisać wtedy. Poznałam taką piękną blogosferę. Niestety ona już nie wróci. W ogóle bardzo się cieszę, że zdecydowałam się pisać. Bez względu na to, jak ta blogosfera się zmienia. To wciąż moja pasja.

Magda: No dobra, ale masz kilka lat za sobą w blogosferze. Jest coś, co powiedziałabyś młodszym stażem koleżankom i kolegom?

Klaudia: Tak - by być otwartym na propozycje innych. Czytajcie dużo, dowiadujcie się wiele, a na pewno na podstawie informacji, które znajdziecie w internecie, stworzycie interesujące posty. Nie kopiujcie - twórzcie. Sprawcie by tekst i zdjęcia były wyjątkowe. Nie stawiajcie na ilość, tylko na jakość. Bądźcie różnorodni i podejmujcie się różnych tematów. Sprawdzajcie, w czym czujecie się najlepiej. Dzięki temu nigdy nie zabraknie Wam pomysłów.

Magda: Ja od siebie mogę tylko dodać, żeby być odważnym. Nie kryć się po kątach z tym, co się tworzy. Publikować tylko takie teksty, z których - jako autorzy - będziecie dumni. I cieszyć się tym, co robicie w internecie. W gruncie rzeczy, to nie jest łatwa robota, więc nie dajcie sobie tego wmówić. Dużo trzeba czytać, sporo pisać i często być w sieci. Ale jeśli to lubicie, to jak najbardziej warto zaryzykować. I tworzyć. Jak najwięcej.


PHOTOS: pexels.com

51 komentarzy:

  1. Inspiracją do pisania i czytania może być wszystko, ja generalnie unikam blogów, na których nie ma dialogu, a autorzy odbierają jedynie hołdy na zasadzie: jak chcecie to czytajcie, mnie to zwisa...
    Kolejna ciekawa rozmowa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to. Myślę, że jesli ktoś decyduje sie na pisanie i publikowanie swoich rzeczy szerokiemu gronu odbiorców, to jednak powinien mieć do niego szacunek. Nie pisać dla samego pisania, bo to można robić do szuflady. Ale pisać i komunikować z innymi.

      Usuń
  2. Ja dopiero jestem niecały rok w blogosferze. Piszę od bardzo dawna, szczególnie wiersze i opowiadania, których nie publikuję. Też staram się czytać blogi osób, które mnie odwiedzają, ale tylko jeśli szanują moją pracę, a nie zostawiają komentarze typu "super post" i link do siebie.
    Interesujący rozmowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie komentarze są najgorsze. I wiem, że czasami cirzko napisać coś wiecej, ale jednak wypadałby. Tym bardziej, gdy ktoś napisał tekst na 2 strony. Na pewno jest się do czego odbieść.

      Usuń
  3. Ja swoją przygodę z blogowanie zaczęłam od tematyki urodowo-modów i tak mi już zostało, choć treść czy forma postów się zmieniły ☺
    Mam tak samo jak ty-jeśli wchodzę na bloga i widzę że autor/autorka porusza tematy które mnie nie interesują -nie czytam dalej, nie komentuje.
    Inspiracje???
    Mnie inspiruje życie, konkretnie moje.
    Wystarczy jakieś wydarzenie,emocje zapisuje je w notatniku a później na spokojnie układam z tego post.
    A gdy brakuje mi czasu czy inspiracji "zapełniam" bloga recenzjami kosmetyków ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wychodzę z założenia, że lepiej nie napisać nic niż pisać na siłę o czymś, o czym się nie ma pojęcia. Albo kończyć komentarz na "super post". Takie podejście zawsze mnie irytuje. Chociaż najgorsze chyba były przypadki, gdy ktoś pisał o świetnych zdjęciach w poście, w którym pojawiło się jedno, stockowe zdjęcie.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa rozmowa. Na blogosferę trzeba dużo cierpliwości i widzę to choć jestem w tym od niedawna. Mądrze napisane o "szukaniu inspiracji", czyli gotowego pomysłu podanego na tacy. Nie widzę w tym sensu. Uważam, że można się zainspirować, szczególnie od kogoś, kto ma więcej doświadczenia, ale nie rozumiem, gdy ktoś zżyna jak leci od innych nie dodając nic od siebie. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko wychodzi kto ma pomysł na bloga, a kto tylko kopiuje od innych. wątpię jednak, żeby osoby, które tak robią zostały dłuzej w blogosferze.

      Usuń
  5. Świetny wywiad:)Ja zaczęłam blogować bardzo wcześnie, jeszcze w młodej podstawówce, czyli czwarta-piąta klasa gdy miałam pierwszy komputer na wpół z siostrzyczką. Ale nigdy nie wyglądały te blogi tak jak tego chciałam, przez co rosła frustracja i kolejny blog usunięty, kolejny założony i tak w kółko. Teraz podeszłam do tego bardziej na luzie. Cieszę się, że w końcu zrozumiałam prosty fakt. Że jak piszesz dla siebie to najlepiej na tym wychodzisz i masz największą satysfakcję:) bo blog to swoisty pamiętnik, czy che się tego czy nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zdecydowanie pisania dla siebie nie lubię. Jednak wolę dzielić sie z innymi tym, co tworze. Pisanie do szuflady już mnie jakoś nie interesuje, chyba po prostu nastał czas, kiedy yrzebt było dzielić sie czymś z innymi.

      Usuń
  6. Moje początki były trochę podobne, a trochę zupełnie inne :D Kiedy zaczynałam to też wszystkie blogi były takie jak mój ;) Tylko, że ja startowałam z blogiem graficznym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, graficzne blogi też kojarzę. Faktycznie. Tylko to już chyba pojawiło się później i było totalnie nie moją ligą :D Poza jakimiś poprawkami szablonów w html, to nie ogarniam nic.

      Usuń
  7. Witaj! weszłam przypadkiem i chyba nie raz Cię odwiedzę. Bardzo ciekawy blog, poruszasz tematy, które zawsze mnie interesują, a już o blogowaniu czytam z ogromną przyjemnością i ciekawością! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w takim razie wrzucać wiecej takich tematów.

      Usuń
  8. Blogi są różne jak różni są ludzie.Najmniej oczekiwanym faktem w prowadzeniu bloga było to iż dzięki niemu poznałam wielu ciekawych ludzi:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! To jest super sprawa i utwoerdzam się w tym przekonaniu za każdym razem, gdy prowadzę kolejną rozmowę do tego cyklu.

      Usuń
  9. Też odwiedzam blogi komentujących osób i nawet jeśli czuję, że to nie moja bajka, to stara się przeczytać chociaż jeden wpis, a nóż mnie ten temat zaciekawi? Generalnie uważam, że to świetny sposób by otworzyć się na innych i dostrzec, jak wiele rzeczy nas interesuje - jednak nie jesteśmy tacy sami. ;)
    A i ja też zaczynałam od opowiadań, na brzydkim blogu, gdzie nie liczył się wygląd a treść. :D Sama też kiedyś czytałam sporo opowiadań - obecnie nieco brakuje mi na to czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to doskonale. Też nie mogę ze wszystkim nadążyć. A jednak opowiadania są niemal jak ksiazki, trzeba znaleźć dla nich sporo czasu.

      Usuń
  10. Dla mnie zawsze największą inspiracją do pisania było i jest po prostu życie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A wiecie co Wam powiem? Ja sama jestem kosmetycznym freakiem i naprawdę dbam o skórę i mam pierdyliard kosmetyków i co chwilę próbuję coś nowego i wiesz co? W życiu jeszcze mi się nie udało zużyć tylu kosmetyków co niektóre dziewczyny pokazują przy denku... A jestem naprawdę regularna. Ja czasem mam wrażenie że one zbierają te puste opakowania od wszystkich kobiet w rodzinie. Jeśli chodzi o inspirację... ja zazwyczaj wymyślam coś w pracy, to najlepszy sposób na zabicie czasu :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha na to nie wpadłam. Nie wiem, jak rozwiązać te zagwozdkę i jaka jest odpowiedz na to pytanie. Mam tylko nadzieję, że dziewczyny są szczere w tym co robią. Niech używają tyle kosmetykow ile im potrzeba. Ja i tak w życiu ich nie dogonie

      Usuń
  12. Bloguję od jakiś 8 lat, to chyba dość sporo czasu. Z wieloma rzeczami sie zgadzam. Inspiracji w sumie tez szukam w filmach albo nawet nie szukam, one znajdują się same. Oglądając Hobbita kiedyś pisałam o tym jak sie utożsamiam z głównym bohaterem, innym razem film "wyścig" dał mi inspirację o rywalizacji. Parę razy zdarzyło mi się pisac opowiadania, ale raczej takie krótkie, wplątane w inne wpisy. Po prostu przystąpiłam do wyzwania, w ramach którego publikowałam swoje opowiadania, a wiele rzeczy dowiedziałam sie od czytelników i co powinnam zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie podziwiam za to, że takie fajne tematy zaczerpnęłaś z filmów! Naprawde czasami można znaleźć coś całkowicie unikatowego w najmniej spodziewanym miejscu.

      Usuń
  13. ja już kurcze chyba 5 lat i nie raz mam ochotę wszystko rzucić :D ile można pisać hahah super, że taki psot wprowadziłaś ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tak miałam przy mojej najdłuższej przerwie w liceum. Dopiero mnie ruszyło po pierwszym roku, że jednak chciałabym pisać i to w sieci.

      Usuń
  14. 9 lat to bardzo długi staż :D odniose się do zużyć :D u mnie sporo tego schodzi ale w większości używam z mama np krem nie daje tylko na twarz ale szyję i dekolt. Pielęgnacja u mnie jest wieloetapowa :) zaczynając od przemycia twarzy płynem micelarnym za pomocą wacików, później myję żelem lub pianką, daje maseczkę, pózniej hydrolat/tonik obowiązkowo! Aby wyrównać pH skóry, serum, krem pod oczy i do twarzy :P do tego 2x w tyg peeling i maseczki.
    O skórę całego ciała również dbam należycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, Ania. To już teraz to rozumiem. I pojęcia nie mam, czy miałabym na to wszystko cierpliwość. Raczej nie:D ale to wyjaśnia dlaczego tyle kosmetyków się zużywa.

      Usuń
  15. Bardzo ciekawy artykuł ^^ Mój blog z początku posiadał dosyć odmienną tematykę, ale potem tak samo zaczynałam z opowiadaniami.
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też czytam blogi ludzi, którzy mnie odwiedzają :) Po pierwsze się odwdzięczam, a po drugie tak z czystej ciekawości sprawdzam kto to i czym się zajmuje. W ten sposób lepiej się poznajemy :) Czasem też można dowiedzieć się czegoś ciekawego na tematy o których normalnie sami byśmy nie czytali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też prawda. Tyle, ile na blogach wyczytałam, nigdy nie widziałam wcześniej. Można poznawać do woli:)

      Usuń
  17. Sama mam bloga dopiero od niedawna, więc nie mam dużego doświadczenia, ale najważniejsze, że lubię pisać o przeczytanych książkach i dzielić się swoją opinią. Też mam tak, że staram się zawsze odwiedzić bloga osoby, która mi skomentuje. Lubię odwiedzać inne blogi, bo często różne posty są świetną inspiracją. ;) Bardzo fajnie wyszła Wam ta rozmowa i to właśnie dzięki nim można chociaż trochę poznać innych blogerów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Miło nam, że ktoś nas docenia!
      Najważniejsze jest to, aby robić na blogu to, co się lubi. Ja próbowałam z recenzjami, ale jakoś przestałam tak dużo czytać, a i pisać obszernyvh tekstow też jakoś nie miałam ochoty. Także zostaje przy tym lifestyle'u, na ktorym od czasu do czasu mogę coś fajnego polecić.

      Usuń
  18. Mojemu blogowi niedługo stukna 5 urodziny. Przez ten cały czas też staram się odwiedzać blogi komentujących u mnie, choć komentarzy jest sporo. Też nie przepadam za blogami politycznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to z zasady nawet na nie staram sie nie wchodzić:D

      Usuń
  19. U mnie pyknie wntym roku 7. Czasem mam dość, bo po prostu jestem padnięta.Po całym bieganiu za synkiem, ale nie wyobrażam sobie bym zakończyła ten etap, choć kiedyś na pewno to nastąpi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie momenty, kiedy się po prostu nie chce. Znam to doskonale. W gruncie rzeczy jednak fajnie jest pisać.

      Usuń
  20. Bardzo zaciekawił mnie Twój blog! Nie tylko ten post, ale i propozycje postów, które przewinęły mi się z boku. Będę odwiedzać!

    Ja co ciekawe nie zaczęłam od opowiadań. Dawno temu, w czasach gimnazjalnych chyba pisałam coś w nurcie tego, co dziś nazywa się właśnie lifestylem ;) Tak ogólnie o życiu ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że nie zawiodę.
      O proszę! To ja jeszcze nie wiedziałam o lifestyle'u.

      Usuń
  21. myślę, że niezależnie od tego, co się robi, to stała jest tylko zmiana...nie da się stać w miejscu, i w sumie to dobrze....9 lat to sporo, chociaż dla osób siedzących w temacie już długo, raczej norma...

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna rozmowa! Ja bloguje od 13 lub 14 roku życia, już nie pamiętam... Mój blog także był jak większość. Jednak u mnie działało to tak, iż nudziłam się, brakowało mi weny, sama nie wiem i usuwałam dany blog, jednak po jakimś czasie (czasami były to 3 miesiące, a czasami pół roku) powstawał kolejny blog. Myślę, że dzięki temu, wiele się o sobie dowiedziałam, i dzięki temu teraz stworzyłam miejsce, które mi się podoba i prawdą jest, że staram się go ulepszać, ale nie mam zamiaru z tego rezygnować, ponieważ sprawia mi to ogromną przyjemność. Myślę, iż także musiałam dojrzeć do takiego bloga, jakiego aktualnie prowadzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja kiedyś pisałam raz na miesiąc, dwa :D Teraz staram się jednak pisać regularnie. Zresztą kiedyś nie przyszło mi do głowy to, żeby coś więcej na blogu robić. Teraz już mam inne podejście.

      Usuń
  23. W blogosferze jestem obecna od 7-8 lat. Początkowo prowadziła bloga kulinarnego, potem zupełnie porzuciłam tę tematykę, a teraz mam wszystkiego po trochu :)
    Tak czytam ten wpis i kurczaki, mnie też przerażają momentami te podsumowania kosmetyczne, u mnie ta pielęgnacja i zużywanie kosmetyków jest nieporównywalnie mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogi kulinarne to tez nie mój klimat, ale uwielbiam z nich wykorzystywać pomysły! Są super i z całą pewnością nie jeden raz przeganiają te najlepsze w książkach!

      Usuń
  24. Tak sobie teraz myślę,że w sumie też mam spory staż w blogowaniu tak ogólnie. W pierwszej chwili wziąłem pod uwagę tylko to bloggera. I no to tam wychodzi ok 1,5 roku jakoś. Czyli bez szału. Ale biorąc pod uwagę początki - wszystkie te fbl, pingery itp to już z 12 lat prawie :D Zawsze mnie ciągnęło do pisania. Może i nie ma człowiek szczególnego talentu do tego, ale zawsze jakoś tak ciągnęło. Do pisania o życiu :D opowiadań jeszcze nie pisałem. Wiersze trochę,kiedyś.
    A możliwości zarobkowe trochę psują blogosferę. Jeśli ktoś pisze o czymś, to jest fajne, ma zainteresowanie i dalej pisze mniej więcej po swojemu i może na tym zarobić to okej,fajnie. Niech zarabia i grube miliony. Ale tworzenia bloga z nastawieniem,że chce się na nim zarabiać i to generalnie jedyny cel jest słabe. Większość takich blogów jest nudna jak flaki z olejem i niewiarygodna. Bo konkretnie widać,że za parę groszy czy jakąś rzecz dana osoba napisze super słowa o KAZDEJ marce/firmie,która będzie chciała z nią współpracować.
    A co idzie jeszcze za współpracami - sztuczne nabijanie zainteresowania. Zwłaszcza jeśli o instagram chodzi i obserwujących. Liczba ładna,ale co do jakości w wielu przypadkach miałbym wątpliwości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to niestety jest smutne. Nie dziwię się ludziom, że chcą zarabiać na blogu, ale jednak muszę że do bloga trzeba podchodzić bardziej jak do pasji - choćby do pisania, a nie do zarabiania. nie na tym to powinno polegać.

      Usuń

UWAGA: Komentarze zawierające linki do blogów będą usuwane. Tak samo z komentarzami, które brzmią jak "super post", "ciekawy post". Jeśli zamierzasz zostawiać taką opinię, to zapewniam - szkoda czasu.

Wszystkim innym serdecznie dziękuję! Miło mi, że do mnie napisaliście. Możecie być też pewni, że Was odwiedzę:)