Kocham - o tym, co najważniejsze w życiu

12:02 Alice McDalvis 27 Comments

Minął rok odkąd się poznaliśmy, a już niedługo minie rok odkąd jesteśmy razem. I chociaż - jak sam zauważyłeś - trudno tutaj o konkretną datę, to i tak czekam na ten moment z niecierpliwością. Pewnie łatwiej byłoby, gdyby ktoś kogoś zapytał, czy chciałby świętować razem z nim kolejne wspólne tygodnie, miesiące i lata. Prościej byłoby ustalić, jaki dzień był tym pierwszym, kiedy wiadomo było, że tutaj, w tej chwili zaczęliśmy. Wyszło nam jednak coś innego, naturalną ścieżką poszliśmy w swoją stronę i cieszę się, że Cię do tego ciągnęłam.

Myślę, że w końcu znajdziemy sobie ten jeden dzień, kiedy to wszystko nam się zaczęło albo chociaż pójdziemy na kompromis i stwierdzimy, że tak, to jest ta chwila, ale póki co, mamy co mamy. Co nie znaczy, że nie możemy jakoś tego uczcić. Któregoś dnia, niedługo.



KOCHAM - O TYM, CO NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU

Mija nam rok kochanie, a ja ciągle uśmiecham się na wspomnienie tego, jak - niczym kozica - skakałeś po bieszczadzkich górach, a ja w tym czasie miałam wrażenie, że zaraz wyzionę ducha. Lubię sobie wspominać, jak pierwszy raz podałeś mi rękę. Po to, aby pomóc mi wspiąć się na stroną górę. Potem podawałeś mi ją częściej, nie tylko po to, żeby pomóc mi wejść na szczyty, ale także, żebym mogła spokojnie zejść z górki. Podawałeś mi tę rękę, bo bez Twojego oparcia mogłabym równie dobrze zjechać z tej góry na tyłku albo skręcić kostkę… Ale wiesz co jest w tym najlepsze? To, że byłeś dla mnie oparciem już od samego początku, nawet wtedy, gdy jeszcze nie byliśmy razem, i wciąż mnie wspierasz. Nie tylko trzymasz za rękę i pilnujesz, żebym nie upadła, ale także dotrzymujesz mi kroku, gdy potrzebuję Twojego wsparcia, bo mam ciężki dzień, bo się stresuję, bo zdaję sobie sprawę, że czeka mnie mnóstwo pracy. Czy wtedy, gdy troszczysz się o to, żebym coś zjadła, czy żebym sobie coś kupiła, bo doskonale wiesz, jak bardzo na sobie oszczędzam. Czy choćby wtedy, gdy przytulasz się do mnie, bo jest mi strasznie zimno, a z Tobą u boku mogę znaleźć nie tylko ciepło, ale i schronienie przed wszystkim, co mnie czeka.
Nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię przebudzić się w nocy lub nam ranem i patrzeć, jak uroczo śpisz, jak spokojnie oddychasz i jak blisko jesteś. Lubię skraść pocałunek w policzek, w ramię, czy to miejsce na plecach, gdzie między łopatkami wykwita kręgosłup. A potem lubię przytulić się jeszcze bardziej, objąć mocno i zasypiać ze świadomością, że mam obok Ciebie, czyli wszystko to, co najważniejsze w życiu. Lubię też momenty, gdy zdrętwiała dziwną, senną pozycją, przekręcam się tyłem do Ciebie i słyszę jak Ty również zmieniasz pozycję, przysuwasz się bliżej, wsuwasz rękę pod moją i obejmujesz.
Wiesz kochanie, to zawsze sprawia, że cieszę się i zasypiam w poczuciu, że jestem całym Twoim światem, który tulisz do piersi i nikomu, nigdy nie oddasz.
Uwielbiam, gdy mówisz, że mnie kochasz. Że bardzo, najbardziej, że jestem Twoja. I to jak świecą się Twoje oczy, gdy mówisz, że lubisz, gdy się wtedy uśmiechem. To, jak kąciki ust podskakują Ci do góry, a te Twoje brązowe tęczówki są jeszcze piękniejsze niż normalnie. Wiesz, te Twoje oczy polubiłam od razu. Ale przyznaję, że nie było trudno polubić i Ciebie, zaufać i pokochać. Wbrew temu co mówisz, masz w sobie wiele ciepła i miłości, które dajesz mi każdego dnia. Choćby wtedy, gdy przytulasz, ot tak, bez uprzedzenia, bo czujesz taką potrzebę albo chcesz mnie zaskoczyć. Albo w momencie, gdy budzisz się, otwierasz oczy i przygarniasz mnie jeszcze bliżej, mówiąc te piękne słowa, które zawsze sprawiają, że robi mi się lepiej i dzień staje się jeszcze fajniejszy. Są jeszcze chwile, gdy całujesz, mimowolnie, przelotnie i uciekasz robić dalej to, co robiłeś przed momentem. A ja tylko czekam, aż złapię Cię znowu i tym razem na pewno tak szybko nie puszczę.
Sam dobrze wiesz, że różnimy się w wielu poglądach, różne rzeczy lubimy i robimy. Ba, sam kiedyś stwierdziłeś, że nawet zupy nas dzielą, bo nie zgadzamy się co do tego, która z nich jest najlepsza. Ale powiem Ci misiu, że chyba nie o to chodzi w byciu razem, żeby mieć takie same zachcianki, ulubione smaki czy takie same pasje. W miłości chyba chodzi o to, żeby znaleźć złoty środek między tym, co lubisz Ty, a tym, co lubię ja. I żeby wspierać się nawzajem w tym, co chcemy robić, dopingować, pomagać i trzymać kciuki, żeby się udało. Chodzi też o  pielęgnowanie i pogłębianie tych wszystkich rzeczy, choćby było ich niewiele, które oboje darzymy sympatią. Tak sobie czasami myślę, że dobrze się wypełniamy. W końcu Ty mi zawsze pomożesz ze sprawami technicznymi, a ja Tobie mogę pomagać z tym wszystkim, co wymaga pisania. I tak, nawet jakbym Ci miała pomóc za te kilka lat napisać Twoją pracę dyplomową, to wiedz, że możesz na mnie liczyć. Co jak co, ale myśli w słowa, chyba ładnie potrafię ubrać.
Mam Cię od roku, trochę już za nami, ale jeszcze więcej na nas dopiero czeka. Zastanawiałeś się, ostatnio, jak to możliwe, że to już rok, że tak szybko minęło, że tyle ze mną siedzisz. Mogę Ci powiedzieć, że mi też szybko minęło tych dwanaście miesięcy, ale też to, że dobrze mi z Tobą i każdego dnia przekonuję się, że może być jeszcze lepiej. I że jestem w najlepszym miejscu na świecie, że znalazłam szczęście, wsparcie, że czuję, że z Tobą mogę przenosić te przysłowiowe góry i wyczekiwać na to, co jeszcze nam los przyniesie. I koniecznie muszę napisać, że kocham. Mocno. I każdego dnia jeszcze bardziej. Jesteś najlepszym, co mnie w życiu spotkało. A to daje mi nadzieję na to, że będzie nam razem dobrze przez kolejny rok i następne lata.

PS. Wiem, że kochasz i wiesz, jak bardzo lubię słodycze i dzisiaj jest ten dzień, kiedy naprawdę zjadłabym coś dobrego. Nie żebym coś insynuowała, tak tylko piszę, misiaku…

PHOTO: pexels.com



27 komentarzy:

  1. Przeuroczy post, a kolejne linijki aż ociekają miłością! Jak najwięcej tak wspaniałych momentów dla Was <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż miło czytać, gdy widać tyle szczęścia i uczuć w jednym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję kochana i życzę ci więcej miłości i żebyś tak pisała, widać że jesteś szczęśliwa :* oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z moim u boku nie będzie o to ciężko <3

      Usuń
  4. Nieistotne jest kiedy dokładnie się to wszystko zaczęło ;) Najważniejsze, że się zaczęło, trwa nadal i sprawia, że jesteście szczęśliwi ;) Miłość nie potrzebuje konkretnych ram, wyznaczania początku, środka, ani (tym bardziej) końca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie. Oby jak najdłużej 😍

      Usuń
  5. Przepiękny tekst! Do mnie miłość jeszcze nie przyszła, ale mam nadzieję, że się doczekam i będę mogła przeżywać to, co Wy. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przyjdzie i do Ciebie. Jest na co czekać 😍

      Usuń
  6. Jakie piękne słowa! Życzę Wam wszystkiego co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To się nazywa miłość! Szczęścia, dużo miłości i dłuuuuugich lat <3 Pięknie napisane, widać, że prosto z serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny tekst.
    Uczucie idealne :)

    http://live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłości nigdy za wiele! Szczęścia życzę.
    Pozdrawiam ciepło :)

    pateye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miłość jest cudowna <3
    Bardzo piękny post.
    Cudowności i miłości każdego dnia życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne opisałaś to cudowne uczucie, które Was łączy. I w pełni się zgodzę- miłość to znalezienie tego właśnie złotego środka...

    OdpowiedzUsuń
  12. gratulacje i oby tak dalej :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne napisane, miłość jest cudowna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że czasem faktycznie trudno jest ustalić taki pierwszy dzień związku, bo jak wychodzi to spontanicznie, to nie jest łatwo się zorientować, kiedy przeważyła się szala.
    Pięknie piszesz o miłości. Życzę Wam wszystkiego dobrego! :D
    Pozdrawiam
    unambitious33.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)