Nie ma mnie - piszę licencjat!

11:51 Alice McDalvis 54 Comments


- To sobie wymyśliłaś temat, Magda. Znajdziesz blogerów, którzy dostali się do show-biznesu? Ja nie znam żadnego. Może jeszcze uda Ci się zmienić temat tej pracy, co? – i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o wsparcie. Mówili tak znajomi, mówili członkowie rodziny, koledzy i chłopak. Ale czekaj, z początku wszyscy byli zachwyceni. Dopóki nie zapytałam: - Znasz jakiegoś blogera, którego ostatnio pokazywali w mediach?
Nie wymienili nawet jednego…

NIE MA MNIE – PISZĘ LICENCJAT!

Co oznacza, że nie mam czasu na nic i na nikogo. Taki stan rzeczy będzie utrzymał się dopóki nie wyklinam w Wordzie piętnastu stron pierwszego rozdziału. Trochę mi jeszcze zostało, ale wzięłam też na wstrzymanie. Wiem, że zdążę wysłać to w pierwszych terminach. I wiem, że to nie musi być najlepszy rozdział na świecie, bo nad tym będę miała czas pracować później. Teraz… Muszę się wyspać.
Za mną tydzień intensywnej pracy, dzięki której udało mi się stworzyć kawałek fajnego licencjatu, z którego już czuję dumę, chociaż wiem, że nikt poza moją promotorką (kochana <3) i recenzentem tego nie przeczyta. Nawet nikt ze znajomych nie chciał (więc po co to pisać?). A przecież stworzenie tego kosztowało mnie sporo nerwów, wysiłku i bólu paczadełek (oraz dupska).
 Mimo wszystko – warto było. Tyle pochwał i dobrego na temat swojego tekstu dawno nie dostałam. Nie licząc oczywiście bloga i ostatniego wpisu (Wy też jesteście kochani <3).  Jest dobrze.

Tylko dlaczego te wszystkie książki o blogach są wyłącznie w Narodowej?
Na to pytanie nie potrafię sobie odpowiedź, ale przykre jest to, że siedzę na uczelni, która ma szkolić przyszłych dziennikarzy, a o książkach dotyczących mediów społecznościowych i blogów mogę sobie tylko pomarzyć. Litości… Ja wiem, że to nie jest wiedza ściśle związana z dziennikarstwem, ale to kawałek świata Internetu i możliwość pracowania na własne nazwisko… Żeby nawet podstawowych książek nie było? Takich, które mogłabym przytargać w wielkiej torbie do domu i spokojnie sobie je czytać?
Problem polega na tym, że nie ma takich książek ani w bibliotece uczelnianej, ani w żadnej innej, z której mogłabym je wypożyczyć (a przynajmniej o żadnej nie wiem). No i tak siedzę sobie w Bibliotece Narodowej, próbuję cokolwiek ogarnąć, ale jak można pisać, gdy obok ktoś kicha, kaszle, szeleści kartkami albo sapie mi za plecami? Ja wolę zagrzebać się wiedzą w swoich czterech ścianach i trzasnąć jakąś „kurwą” w przypływie rozpaczy…

I jak można zmieścić tyle informacji o blogach w jednym rozdziale?
            Z początku te piętnaście stron wydawało mi się końcem świata. W życiu tyle nie stworzę – tak sobie mówiłam. A potem zaczęłam pisać. I nagle okazało się, że dwa z czterech punktów rozwinęłam na siedem stron, a przede mną te najważniejsze i najdłuższe...
Limity są okropne. Jednak limit górny, maksymalny, końcowy jest moim gwoździem do trumny. Stresuję mnie jeszcze bardziej niż ten cały plagiat, który ciągle kołacze mi w głowie.

No właśnie – plagiat
            Mam nadzieję, że kiedyś się przekonacie, jak ciężko pisze się ze świadomością, że cała Wasza praca będzie przerzucona przez specjalny program, który wykryje (oby nie…), że bezprawnie skorzystaliście z wiedzy innych osób… I chociaż robi się te przypisy, cytuje i w ogóle nie ma się do czego przyczepić, to ja jednak mam wrażenie, że to za mało. Głupieję, wiem. Ale jak nie głupieć skoro plagiatem straszyli od pierwszego roku? Ciężko śpi się w nocy, możecie mi wierzyć. A przecież nie grzeszyłam i nie przywłaszczyłam sobie niczyich słów!

A o czym ja w ogóle piszę?
            - A o czym mogłabym pisać? – odpowiadałam każdemu, kto zapytał mnie o temat. O blogach. Przecież na niczym innym nie znam się tak dobrze. Przecież nic nie dawałoby mi tyle radości, co możliwość tworzenia licencjatu, a przy okazji uczenia się rzeczy, których o blogach jeszcze nie wiem. Tyle ciekawych książek przeczytałam w ostatnim czasie, że nic, tylko tę wiedzę przekładać na praktykę i stawać się jeszcze lepszym blogerem. Chyba Wam napiszę o najlepszych książkach, do których koniecznie – jako blogerzy – musicie zajrzeć. Fajne są!
            Tworzę pracę dotyczącą tych wszystkich blogerów, którym chociaż w minimalny sposób udało się wyjść poza blogosferę. Mam nadzieję, że będzie tak, jak chciałam, bo na nowo jaram się tym tematem. Pytanie tylko, jak długo? Kiedy mnie to zmęczy? Nie wiem. Ale wiem, że muszę przeprosić i chłopaka, i znajomych, i Was za to, że mnie teraz w ogóle nie ma. Cierpliwości jednak. W tym nadchodzącym tygodniu prawdopodobnie skończę pisać pierwszy rozdział i znowu będę Was męczyła sobą i swoimi postami. Bo tak.

54 komentarze:

  1. 2 osoby przeczytają licek? No to przeredagujesz fragmenty licencjatu w artykuł i Ci go puszczą w jakimś czasopiśmie branżowym lub naukowym. Pojedziesz na konferencje i kolejne pokazanie światu Twoich ustaleń. A potem wniosek o stypendium i dodatkowy hajsik w kieszeni #KorpoStudent #Punktoza

    System antyplagiatowy to nie jest jakieś narzędzie do zniszczenia studenta. Przecież to bierze na warsztat techniczną warstwę tekstu. Czyli wystarczy, że będziesz pisać te same rzeczy co inni już napisali, ale innymi słowami i z inną składnią... XD

    Kominek się pokazuje w mediach, Biedroń się pokazuje w mediach... Tyle kojarzę! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło Boże, nie wiem czy mi się chcę robić z tego artykuł :D
      System antyplagiatowy mnie przeraża i tyle.
      Kominek to wiadomo, ale skąd Ty wziąłeś Biedronia?

      Usuń
    2. Jeździ na jakieś spędy dla blogerów ostatnio, poza tym zobacz jaki jest aktywny na Facebooku czy Twitterze. Na pewno poruszasz w pracy wątek internetowych twórców, którym wystarczą same media społecznościowe! :D

      Usuń
    3. O tak, Blog Forum Gdańsk, Gala Twórców <3
      Właśnie idę trochę w inną stronę - chcę pokazać, że to dzięki blogom czy tam mediom społecznościowym, można dostać się dalej, a nie że blog czy social media są dodatkiem do już robionej kariery.

      Usuń
    4. Tfu, See Blogers nie BFG. Oj Magda, idź już spać...

      Usuń
    5. Kominek w "BLOG Pisz, kreuj, zarabiaj." pisał, że umie sobie wyobrazić dobrze prosperującego blogaera BEZ bloga! Polecam Ci te jego książeczki jako bełkot praktyka, znajdziesz potwierdzenie na kilka luźnych spostrzeżeń i licek będzie leeeeepszy! :D Chyba, że już położyłaś łapę na tych jego pozycjach, to przepraszam...!

      Usuń
    6. Były pierwszymi, do których zajrzałam. Tezę mogę potwierdzić na kilku przykładach, ale nadal potrzebuję blogera, któremu coś się w życiu udało :)

      Usuń
    7. Nie, nie, może wyraziłem się nieprecyzyjnie. Case studies, wywiady czy inna empiria swoją drogą, a Kominkowe bredzenie przyda się do nadziania części wstępnej jakimiś przypisami! Kończąc temat: ja na przykład jestem blogerem, któremu się nie udało i w takim samym gronie się obracam, więc nie mam już nic więcej do powiedzenia! ;)

      Usuń
    8. Ja już nic nie rozumiem, więc może przełóżmy to na forum prywatne ;D

      Usuń
  2. Fajnie, ze wybrałaś akurat ten temat, bo jest tobie bliski :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny temat, na pewno ci się piszę trochę lepiej o czymś z czym masz skłonność.
    Szkoda, że miałaś na początku tak mało wsparcia.
    Trzymam kciuki za całą prace!

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsparcie jest cały czas. Oni wszyscy się martwią czy podołam i czy to w ogóle jest możliwe, żeby znaleźć takich blogerów ;D

      Usuń
  4. Temat brzmi dobrze, szczególnie dla kogoś, kto siedzi w blogosferze :) Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam za Ciebie kciuki ! Ja uwielbiam pisać i zawsze pomagałam swoim znajomym w pisaniu licen i magisterki , ach... Love !!!!! Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i temat fajny ale wymagający sporo wysiłku;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie, które wymagają jeszcze więcej pracy, mój to w sumie lajcik.

      Usuń
  7. wybrałaś ciekawy temat. Bardzo dobrze, że piszesz o czymś, co Cię interesuje a samo tworzenie pracy sprawia Ci radość.
    Jeśli natomiast chodzi o antyplagiat- nie martw się tym specjalnie. Wszystkie uczelnie nim straszą, a tak na prawdę jeśli faktycznie nie przepisujesz cudzej pracy (a domyślam się, że nie) nie masz się czego obawiać :)
    pozdrawiam Cię serdecznie i życzę owocnej pracy :)
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku wiedziałam, że będę pisała o blogach :D
      Dobra, może faktycznie przestanę się cykać tego plagiatu... :D
      Dziękuję <3

      Usuń
  8. Fajny temat, a najważniejsze jest to, że masz o czym pisać! Życzę powodzenia i oby nic nie wyszło z tym plagiatem - za to też trzymam kciuki.
    Właściwie, jeśli tak pomyślę, to ja też nie znam zbyt wielu blogerów, którzy pojawili się w mediach. Muszę to nadrobić, ot co!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta maszynka sprawdzająca czy się nie ukradło czyichś słów brzmi jak z narzędzie tortur z horroru! :D Powodzenia z napisaniem pracy. Temat jak najbardziej adekwatny dla Ciebie - trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam pisać magisterkę. No. Miałam pisać.
    Zawsze możesz wykupić sobie konto na antyplagiacie i przepuścić pracę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia z pisaniem pracy:)
    A co do blogerów, to sporo z nich jest bardzo znanych. Na przykład politycy, sportowcy czy piosenkarki prowadzące popularne blogi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie - oni są już znani, a ja potrzebuję takich, którzy osiągnęli coś dzięki blogom.

      Usuń
  12. Powodzenia, nie załamuj się - wybrałaś świetny, oryginalny temat i tego się trzymaj. :) Pisanie prac zaliczeniowych nie jest łatwe, ale za to satysfakcję ma potem człowiek nieziemską, kiedy już to napisze, obroni i odeśpi. :) Jeśli chodzi o blogerów, którzy pojawiali się w mediach, to właśnie wydaje mi się, że jest ich całkiem sporo. Nie wiem do końca, czy o to chodzi, ale w telewizji była m.in. Anwen, Marta z CodziennieFit czy Niebałaganka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dostęp do materiałów i mogłabyś mi wysłac albo napisać coś więcej np. na FB lub na mejlu?😃

      Usuń
  13. Temat pracy idealny! Lepszego bym nie wymyśliła :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam Cię, że zabrałaś się za licencjat od razu :) Mnie pogoniła moja promotorka pisząc do mnie jakieś 1,5 miesiąca przed terminem składania prac czy w ogóle mam zamiar się bronić. I chwała jej za to, bo byłam święcie przekonana, że dam radę napisać to w tydzień :P

    Plagiatem nie ma co się przejmować, sama strasznie się tego bałam, zwłaszcza że w ostatniej fazie rozpaczy miałam wrażenie, że cały mój licencjat to kopiuj-wklej (tak to jest jak spędzasz nad artykułami i książkami dwa tygodnie bez przerwy i próbujesz wymyślić coś odkrywczego). Okazało się, że przeszło bez najmniejszego zająknięcia :)

    Powodzenia w pisaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kochana pani promotor ciśnie o pierwszy rozdział, ale też się cieszę. Wiem że robi to z myślą o tym, żebyśmy napisali i obronili sie jak najlepiej<3

      Usuń
  15. Bardzo fajny pomysł na pracę, dobrze, że Cię to interesuje, to możliwe, że za szybko się nie zniechęcisz:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny temat wybrałaś, będę trzymać za ciebie kciuki :)
    Ja miałabym problem z napisaniem takiej pracy :P czasami się rozpiszę ale nie aż tak :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia w dalszej pracy. Widzę, że jesteś ambitna, pełna motywacji i chęci. Super! Szczerze mówiąc jestem bardzo ciekawa efektu Twojej pracy. Oj tam - plagiat. Będzie dobrze :) Strach, niepewność - zawsze tak jest, ale jak napisałaś nie ma co głupieć :D Widać, że blogowanie, cały ten świat Cię pochłonął. Miło się czyta, że jest to dla Ciebie takie ważne. Takie książki myślę że sama chętnie bym przeczytała. Tylko pytanie KIEDY? ;_; Trzymaj się mocno. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja to nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam jakąś powieść :D Teraz to albo blogi, albo książki o nich :D

      Usuń
    2. Ale chociaż tyle :P Ja tylko na lekturach lecę :D

      Usuń
  18. Ja licencjat mam już całe szczęście za sobą, a za rok magisterka. Ale przyznam, że dobrze mi się pisało pracę i ten antyplagiat wcale nie taki straszny - jeśli piszesz sama, to nie ma bata, żeby Ci coś wykryło, bo każdy ma swój indywidualny styl pisania. ;) U nas promotorka (cud kobieta tak na marginesie), przepuszczała nam nawet kilka razy i na spokojnie z nami wszystko oglądała, żebyśmy się nie denerwowali tym wszystkim. ;) Będzie dobrze! ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak chcę, na pewno będę się mniej stresowała!

      Usuń
  19. Super , najważniejsze, ze wybrałaś temat który Cię interesuje , aż sama przyjemność pisać choć na pewno wymaga to sporo poświęcenia , wytrwałości i czasu.
    Zawsze możesz wydać książkę jak napiszesz prace , słyszałam ze to jest dosyć popularne i dzięki temu wiele osób może przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry temat to zdecydowanie połowa sukcesu!

      Usuń
  20. Trzymam kciuki za Twoją pracę, bo to ciekawy temat. Ludzie wybijają się na youtubie ale o zdolnych i dobrze piszących blogerach, których ktoś zauważył już się nie słyszy za często, szczególnie w Polsce. Może jeszcze kiedyś nadejdą czasy w których społeczność zrozumie, że blogerzy to w dużej mierze ludzie, którzy mają coś do powiedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze,że można się czegoś tu dowiedzieć o studiach. Wybrałaś super temat, trzymam kciuki i liczę na podzielenie się informacjami,może jakiś pościk na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat mojej pracy licencjackiej?

      Usuń
    2. Na temat mojej pracy licencjackiej?

      Usuń
    3. No tak, na temat rozwoju blogów

      Usuń
  22. Nie wiem,jak z show-biznesem,ale wyjsć poza udało Sie pewnie wielu blogerom i pewnie sporo ich znajdziesz.np.jeslj pisali o swojej pasji,a teraz założyli jakies sklepy internetowe czy cos.ppnasto wydaje mi sie,ze w takiej pracy mozna zawrzeć mnóstwo psychologii.brzmi b.dobrze,szczegolnie widac to po wenie,z ktorej korzystasz :p chyba szybko Ci te 15str poszło :* pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam 11, a jeszcze 2 punkty :3
      Psychologii to bedzie mało. Nie ten kierunek żeby się w to mieszać.

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)