3 seriale, które koniecznie musisz obejrzeć

21:53 Magda 65 Comments


Wiedziałam, że jak zacznę, to nie będę mogła skończyć. Tak już mam, że jak się za coś wezmę, to nie ma przebacz – robię to na sto procent. Inaczej nie mogłabym spać spokojnie. Wiedziałam, że jak zacznę, to będę brnęła przez kolejne odcinki, aż do tego ostatniego. Wiedziałam, że nie powinnam kusić losu i pytać znajomych o fajne seriale, które warto obejrzeć. A wiecie, co zrobiłam? Zadałam takie pytanie. I skończyło się tak, jak przewidziałam – zaczęłam z jednym serialem, katowałam go do ostatniego odcinka, a potem wzięłam się za następny i kolejny. I znowu. Tak wyglądają moje wakacje...
            Trochę to smutne.

3 SERIALE, KTÓRE KONIECZNIE MUSISZ OBEJRZEĆ

            Są takie seriale, które po prostu musisz znać. I nie ważne, czy mają jeden sezon czy osiem. Trzeba je obejrzeć, bo inaczej życie nie jest pełne. Ja przez długi czas uciekałam od wszelkiego rodzaju seriali, ponieważ jak już zacznę je oglądać to nie robię zbyt wielu innych rzeczy. Nie inaczej było tym razem. Przebimbałam sesję, bo wolałam oglądać serial. Lipiec spędziłam nad odcinkami kolejnego sezonu, a sierpień przywitałam nową produkcją. Trochę to niepoważne, trochę bezsensowne, ale w końcu i tak nie miałam zbyt wielkiej rozrywki, więc musiałam cieszyć się z tego, co miałam, prawda? Prawda?!
            W każdym razie, z czystym sumieniem mogę Wam polecić dwa seriale, które zdążyłam obejrzeć i trzeci, z którym właśnie toczę romans. Ja się bawiłam dobrze, więc może powinniście spróbować?

„Pod kopułą”
            O tej produkcji przebąkiwałam już w czerwcu. Strasznie umilała mi ona czas podczas sesji. Tak sobie siedziałam wieczorami, pochłaniając kolejne odcinki tego serialu, a notatki do egzaminów czekały, aż po nie sięgnę. Było trudno, bo „Pod kopułą” uzależnia. Wmawiałam sobie, że „tylko jeden odcinek”, „czterdzieści minut serialu i lecę się uczyć”… Wierzcie mi, nigdy nie skończyło się na jednym odcinku. To wiecznie były dwa, trzy, a przed mega idiotycznym egzaminem, zdarzało mi się zatrzaskiwać laptopa o drugiej w nocy, zaraz po obejrzeniu połowy sezonu…
            Jeśli nie chcecie mi uwierzyć, że ten serial wciąga, to może zaufacie wszystkim innym, którym go poleciłam, a którzy gorąco dziękowali mi za to, że to zrobiłam? Miazga.
            A o czym to w ogóle jest? „Pod kopułą” to serial kręcony na podstawie książki Stephena Kinga o tym samym tytule. Nad Chester’s Mill pojawia się tajemnicza kopuła, która odgradza miasto od reszty świata. Ci, którzy zostali w środku muszą znaleźć sposób, aby przetrwać. Nie obędzie się bez krwawych potyczek o władze, dziwnych anomalii pogodowych, łez, miłości, strachu… i czwórki dzieciaków, którzy muszą stawić czoło temu, co zapisano im w gwiazdach (różowych…).

„Skazany na śmierć”
            Tylko mi nie mówcie, że nie znacie tego serialu, bo nie uwierzę! 9 lat temu to był telewizyjny hit. Przyznam szczerze, że nie od razu zapałałam miłością do serialu, w którym już w drugim odcinku, głównemu bohaterowi obcinają palce. Ale potem? Potem to już była prawdziwa miłość. Michael Scofield. Oj, wzdychało się do niego, nie powiem, że nie. Przystojny, inteligentny i do tego z dobrym sercem. Czego chcieć więcej? Miałam wielką nadzieję, że rozkocha w sobie Sarę. I chociaż nie powaliła mnie swoją urodą to i tak shippowałam ich związek (niech mają!). Więzień i pielęgniarka? To musiało być ciekawe!
            Moja miłość do tego serialu osłabła jednak przy drugim sezonie. Chyba przestała mnie kręcić cała ta akcja związana z uciekaniem przed Firmą, agentem specjalnym Mahonem i przed przeszłością. Trzecią serię porzuciłam po kilku odcinkach, stwierdzając, że to już nie jest to, co polubiłam i co chciałabym oglądać. Uwalony brudem Michael też nie robił już takiego wrażenia.
            Wróciłam do serialu w lipcu i – jak można było przewidzieć – zaczęłam od pierwszego odcinka tej mojej ulubionej, rozpoczynającej serii. I tym razem dotrwałam do samiutkiego końca. Było warto i polecam każdemu, kto jeszcze nie oglądał.
Tylko dlaczego do cholery dopiero w czwartym sezonie mowa jest o Scylli? Dlaczego nigdy wcześniej o niej nie wspomniano? Dlaczego nikt nawet nie burknął o czymś takim? To był dla mnie totalny bezsens. Totalny. A i to, co przytrafiło się mojemu ukochanemu bohaterowi też jest do dupy, tyle Wam powiem!

„W garniturach”
            Nie napiszę zbyt wiele o tym serialu, bo dopiero wczoraj zaczęłam go oglądać. Jestem gdzieś na szóstym odcinku i jeszcze średnio ogarniam sytuację, ale wiem, że jest fajnie! Kiedyś trafiłam na ten amerykański serial w telewizji i przez długi czas nie mogłam go znaleźć, bo wtedy wpadłam na niego przypadkiem. W końcu dałam sobie spokój. Ostatnio jednak znajomy powiedział o ciekawej produkcji, która pokazują losy kancelarii prawniczej i jednego gościa, który podszywa się pod prawnika. Stwierdziłam, że to może być to, co oglądałam kiedyś... Pobuszowałam po Internetach, znalazłam i cóż - zabrnęłam już tak daleko, że teraz nic, tylko czekać aż dotrę do czwartego sezonu.
            Ponieważ nie mogę się jeszcze rozwodzić nad pozytywnymi i negatywnymi stronami tego serialu, to po prostu zapytam czy ktoś z Was go oglądał i czy warto wgłębiać się w to dalej! Ja pewnie sobie nie odpuszczę i będę oglądała dalej, ale warto podpytać, czy może czwarty sezon nie zanudzi mnie na śmierć. Wolę wiedzieć, co mnie czeka…



65 komentarzy:

  1. Ja nie oglądałam (jeszcze) "Pod kopułą", ale za to czytałam, pooooolecam też ksiązke!
    A z seriali polecam "Gre o tron", w sumie ksiązki też polecam i "Breaking bad", moje ulubione seriale <3/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. W takim razie nie pozostaje mi nic, tylko brać się za kolejne odcinki :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. LOL, jest naprawdę dobry. W sensie taki wiesz... DOBRY, nie że dobry!

      TUTAJ WCHODŹ, O TUTAJ, NATYCHMIAST:
      Kultura & Fetysze (klik!)

      ;D

      Usuń
    2. To, to... Łskotkogilgotkowe Tortuty...



      -.-'

      Usuń
    3. Kuźwa, co jest z moją klawiaturą! :/

      * ŁASKOTKOGILGOTKOWE TORTURY, psia mać!

      Usuń
    4. Tylko nie to! Ja wejdę, niedługo wejdę, przysięgam :D

      Usuń
  4. Seriale to zło :P Mam mnóstwo tytułów na liście do obejrzenia, bo mój facet co chwilę wynajduję ciekawe seriale. I tak ślęczę, oglądam, a potem narzekam, że nie mam na nić czasu. Nawet na napisanie ich recenzji nie mam czasu :P "Pod kopułą" chętnie obejrzę, ale najpierw książka. "Skazanego na śmierć" oglądałam właśnie te 9 lat temu i byłam zakochana w serialu. Pierwsze 2 sezony uwielbiam, 3 jest już gorszy, a 4 nawet nie skończyłam oglądać, bo zrobił się dla mnie totalnie bezsensowny. Natomiast "W garniturach" tak średnio mnie ciekawi, wiec na razie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że najpierw trzeba przeczytać książkę. Tylko potem jakiś czas bym odczekała z tym serialem.
      Ja to nawet nie wiedziałam, że jest 4 sezon ;D
      Przystojni faceci w garniakach <3

      Usuń
  5. Jeszcze żadnego z nich nie oglądałam ale obiecuje, że już niedługo się za nie zabiorę :D
    Na razie muszę skończyć "Supernatural" (znasz?), "Przyjaciół" i "Breaking Bad" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie z tego świata"? Coś słyszałam, ale jakoś nigdy nie mogłam się za to wziąć. "Przyjaciele" wiecznie lecą w tv (tak?), a "Breaking bad" dużo osób mi poleca. Muszę obczaić.

      Usuń
  6. Nie oglądałam żadnego z nich, ale opis tego pierwszego skojarzył mi się ze zgoła inną książką - "Gone" Michaela Granta. Tam też jest motyw tego, że grupa ludzi zostaje odcięta od pozostałych niewidzialną barierą, ale tam dotyczy to dzieci i w tym wszystkim pojawiają się jeszcze różne mutacje. Ciekawe :D
    Co do seriali... no nie jestem ich wielką fanką, bo to straszne "kradzieje" czasu, aczkolwiek mam kilka na oku i jak okażą się godne polecenia, to chętnie tutaj wrócę z tytułami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to coś podobnego jest! "Gone" też polecam. Książki naprawdę wciągają.
      Seriale są najgorsze!

      Usuń
  7. Suits to jeden z moich ulubionych serialu. Jak prawniczy dr house, tyle ze house przystojniejszy. Reszty nie oglądałam; ale Pod kopułami brzmi dobrze :D Tobiasz chyba sie skończyło na trzecim sezonie? Wiec spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nawet boję się zacząć oglądać cokolwiek, żeby nie wyciąć sobie ostatniego miesiąca wakacji z życia :D Przyznam, że nie słyszałam o żadnym z tych seriali i po Twoim opisie chyba skończy się jednak zabunkrowaniem z laptopem pod kocem, a nie tak to miało wyglądać! Ciekawy pomysł na post, chociaż może przynieść ofiary śmiertelne z powodu braku nowych odcinków ;)
    https://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak można o "Skazanym..." nie słyszeć?:D

      Usuń
  9. Boziu dlaczego ty żeś nam to zrobiła? Widzę jakikolwiek post dotyczący seriali i od razu pojawiają mi się jakieś dziwne emocje na horyzoncie.
    Kochana! Jesli ktoś miałby ci polecić serial, jakikolwiek to jestem to ja xd Uwierz XD
    Mam na swoim koncie coś ponad 50 obejrzanych xd
    Ale wracając do twojego postu, powiem że moim zdaniem "Pod kopułą" był dobry może tak pierwszy i kawałek drugiego sezonu. No i książka. Bo tak to potem dno moim zdaniem. Strasznie skopali ten serial :(
    Skazany na śmierć? Pewnie, że kojarzę, ale jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tego serialu.
    W garniturach? Nie oglądałam aczkolwiek być może zacznę bo znowu nie mam co oglądać :(
    Ja z mojej strony ogromnie polecam moje ulubione seriale: Supernatural (GENIALNY! Po oglądaniu wpadek z planu zawsze się zastanawiam jakim cudem są oni w stanie cokolwiek na kręcić przy tylu wygłupach)- najlepszy sezon 4 i 5, Teen Wolf- wystarczy przebrnąć pierwszy sezon i troszke drugiego i potem zaczyna się miazga i nie mogłoby zabraknąć mojego kochanego One Tree Hill - gorąco polecam. Dzięki niemu ukształtował się mój gust muzyczny. Mają także wiele ciekawych i mądrych cytatów (tak bardzo kocham ten serial, że już dwa razy leciałam wszystkie sezony od początku :3)
    Ah no i jeszcze jeden "White Collar", chociaż nie podobało mi się zakończenie serialu.
    Aaaa no i jeszcze The Fosters i Faking it i Pretty Little Liars i Gra o tron i Veronica Mars i Life Unexpected i The Mentalist i The 100. Dobra już się zatrzymuje bo chyba wymienie wszystkie które oglądam/oglądałam XD
    Pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile odcinków trzeba przejść, żeby dojść do 4 i 5 sezonu "Supernatural"?:D
      "One tree hill" kiedyyyś tam oglądałam. "Gry o tron" jakoś nie polubiła. A reszty nie znam, więc obczaję! :D Dziękuję pięknie za polecenia <3

      Usuń
    2. No..... każdy sezon ma po jakieś 22 odcinki :D
      Ja uwielbiam One Tree Hill. Jestem w nim strasznie STRASZNIE zakochana. Lubie takie seriale, gdzie naprawdę można się z nimi utożsamić.
      Szczerze mówiąc myślałam, że nigdy nie dam się namówić na oglądanie "Gry o tron", a uwierz wielu próbowało xd W końcu dobiliśmy z moim chłopakiem targu: ja obejrze jeden odcinek GoT a on Supernatural. Po pierwszych kilku odcinkach nie rozumiałam o co tyle krzyku, ale z czasem naprawdę się wkręciłam :3
      Ależ proszę bardzo <3 Polecam się na przyszłość xd

      Usuń
    3. Nieee, mnie nawet fabuła odrzuca. To jakoś nie są moje klimaty i szkoda mi na to czasu.

      Usuń
    4. Eh. Skończyłam oglądać Jessice Jones i co zrobiłam? Zaczęłam oglądać Terra Novą i Suits XD Jak tak dalej pójdzie to na koncie będę miała sześćdziesiąt seriali :o

      Usuń
  10. Serial to zwykły tasiemiec :D Ja skupiłam się tylko na jednym i nie żałuję. O innych nie mam zamiaru myśleć, właśnie ze względu na prawdopodobieństwo wciągnięcia się. Ale kiedy mamy to robić, jeżeli nie w wakacje? :D Trochę rozrywki się należy, nawet jeżeli ma być bezsensowna. Może i ciekawe te seriale, ale będę silna i nie ulegnę :P Mam też inne plany na wakacje i nie chcę się zawieść :D Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja oglądałam "skazany na śmierć" ale też nie wszystkie odc z braku czasu :(
    Ale z takich fajnych to oglądałam wszystkie odc i sezony "trawka" zajebiste jest :P

    OdpowiedzUsuń
  12. zawsze jak zacznę serial to nie mogę sie oderwac

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale jak ... Toż nie mogę się zdyscyplinować i oglądnąć niczego, co ma wiecej niz jeden odcinek;))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Kinga i "pochodne" jego twórczości, więc do serialu "Pod kopułą" z pewnością prędzej czy później zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kojarzę tylko "Skazany na śmierć'' i to serial zupełnie nie dla mnie :D
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z nich. Jednak wiem, że JA najpierw muszę... przeczytać "Grę o Tron", a później obejrzeć serial. Wszystko w te wakacje .. ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam kiedyś książkę podobną do opisu pierwszego serialu- i nie chodzi tu o książkę Kinga. Wciągnęła mnie, więc może i serial mnie zainteresuje. Niestety, mam bardzo dziwny gust jeśli chodzi o seriale...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam seriale tak samo, jak uwielbiam książki, chociaż ciężko mi się od nich oderwać i przez to często zarywam nocki. W wakacje jeszcze nie ma w związku z tym jakieś wielkiej tragedii. Co innego, kiedy rozpoczyna się szkoła i wczesne wstawanie. Serce boli mnie, kiedy oglądam po jednym odcinku, bo wiem, że nie mam czasu na resztę...
    Z poleconych przez Ciebie seriali, kojarzę tylko Skazany na śmierć. I zgadzam się, że kiedyś to był hicior! Pamiętam, że siedzieliśmy razem z rodzicami i rodzeństwem przed telewizorem i wspólnie oglądaliśmy. Pamiętam, że po jakimś czasie przestałam się interesować tym serialem (nie pamiętam tylko dlaczego, to było tyle lat temu). Ale właśnie ostatnio widziałam gdzieś o nim wzmiankę, więc dodałam go na listę seriali, które koniecznie muszę obejrzeć.
    Pod kopułą obejrzę z całą pewnością, ponieważ opis mnie zaintrygował. Kto wie, może mnie również się on spodoba? :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Weronika

    96pln.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną to widzę, że bywa różnie :D Mówię sobie: jeden odcinek a potem jest ich osiem... I nie ważne, że sesja.
      "Skazany..." to był mega serial... Aż mnie dziwi, że to było tak dawno temu, bo czasami mam wrażenie, jakby to było wczoraj. Tak się tym jarało, tak się czekało na kolejne odcinki a potem komentowało ze znajomymi...
      "Pod kopułą" polecam!

      Usuń
  19. Oj seriale to samo zło. Na studiach spędzałam całe wieczory na oglądaniu "How I Met Your Mother", potem była faza na "Downton Abbey" a teraz? Teraz nawet nie próbuję zaczynać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się obił o uszy ten 1 tytuł.
      Nie zaczynaj, ja zaczęłam i nie mogę skończyć ;(

      Usuń
  20. Ja oglądałam tylko Skazanego..., a to tamtych dwóch nawet nie słyszałam xD Aczkolwiek "Pod kopułą" brzmi ciekawie, więc kto wie... ja natomiast jestem ogromną fanką The walking dead, chociaż nigdy nie lubiłam zombie xD Ale przy 4-5 sezonie też się zaczyna psuć. Co za dużo, to nie zdrowo. A producenci serialów nie zawsze wiedzą kiedy skończyć.
    Pozdrawiam!

    sila-jest-we-mnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło Cię tutaj widzieć Ruda! <3
      O "The walking dead" też często ostatnio słyszę, ale nie wiem czy się skusić czy nie. Na razie muszę przebrnąć przez prawników w drogich garniturach.

      Usuń
  21. A Mr Robota oglądasz? Ja ost zaczęłam i musze przyznać, zd niezła psychodela, ale wciąga :D
    Zapraszam Cię na nowość na niezaleznosc-hp.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie i chyba mnie zniechęciłaś tą "psychodelą":D

      Usuń
  22. Kolejna osoba poleca 'Suits', chyba czas nadrobić zaległości. :)

    Przy okazji: wiesz, że chętnie odwiedzam Twojego bloga - dlatego nominowałam Cię do udziału w tagu Liebster Blog Award. :) Więcej informacji u mnie: http://mikrozycie.pl/liebster-blog-award-mikrozycie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam!
      Dziękuję pięknie za nominacje, ale kompletnie nie mam czasu na te tagi. Może jednak znajdę chwilę i przynajmniej w komentarzu odpowiem Ci na pytania ;)

      Usuń
  23. O żadnym z powyższych seriali nie słyszałam, ale ufam blogowym doradcom i zazwyczaj sięgam po polecane filmy/seriale/książki :) Myślę, że te nie będą wyjątkiem. Muszę tylko znaleźć chwilę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Pod kopułą" siedzi już na mojej liście do obejrzenia, ale dopiero co zaczęłam książkę od pana Kinga, a wiadomo, że lepiej zaczynać książką ;)
    Ze "Skazany na śmierć" oczywiście, spotkałam się, ale męczył mnie nie miłosiernie i się dłużył, więc go porzuciłam.
    O "W garniturach" opowiadała mi przyjaciółka, więc mam plan kiedyś, kiedyś zacząć, ale jak na razie jest na końcu mojej potwornie długiej listy xD
    Aktualnie nie mogę oderwać się od oglądania Wayward Pines, jeden z lepszych jakie od dawna moje oczy widziały <3

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej zacznij od książki, a potem sobie odsapnij trochę i po jakimś czasie wróć do serialu.
      W życiu nie słyszałam o tym serialu, ogarnę na razie przynajmniej trailer.

      Usuń
  25. Żadnego nie oglądałam - choć o skazanym słyszałam, i jak 9 lat temu był na niego szał, to coś tam mi w uszy wpadało - jednak byłam oporna ;)
    Jeśli chodzi o mnie i moje serialowe miłości mam dwie - Chirurdzy Grey's Anatomy i Jak poznałem waszą matkę - mogłabym oglądać bez końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Chirurgów" też kiedyś oglądałam, ale to pojedyncze odcinki. Ogólnie to mnie nie przekonało.

      Usuń
  26. "Pod Kopułą" brzmi intrygująco. "Suits" oglądałam do pewnego momentu, potem zaprzestałam i jestem sezon do tyłu... może dlatego, że życie prawnika w Polsce stało się dla mnie zbyt przytłaczające w porównaniu z fikcją, jaką oglądamy w "Suits". Pisałam swego czasu o ulubionych serialach u mnie na blogu. Na pierwszym miejscu stawiam "Lost" i "Chirurgów", których oglądam od początku już chyba 4 raz :D Z kryminałów polecam serdecznie pierwszy sezon "True Detective", "The Fall" oraz "The Killing" <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lost" kiedyś widziałam, ale tak jak to było z "Chirurgami" - tylko pojedyncze odcinki.
      A kryminały to chyba nie są seriale na moje aktualne nastroje :D

      Usuń
  27. W Garniturach uwielbiam, pozostałych jeszcze nie oglądałam :) Ja jestem mocno wkręcona w House Of Cards i Gre o Tron no i oczywiście czekam na nowy sezon Twin Peaks :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj, u mnie jest słabo z serialami, ale bardzo polecam ,,Lost" (czy też ,,Zagubionych") i ,,Stranger Things". Niszczą system:D
    Ekhem, ja nie znam ,,Skazanego na śmierć"... ale dziewięć lat temu miałam pięć lat, więc chyba jestem usprawiedliwiona?:D
    ,,Pod kopułą" brzmi całkiem ciekawie, no i skoro taka gorąca rekomendacja...
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)