7 rzeczy, o których należy pamiętać, gdy planuje się wycieczkę za miasto

21:23 Alice McDalvis 67 Comments

            

Oszalał. Po prostu oszalał. Co innego można powiedzieć o kimś, kto śle do mnie smsy przed dziewiątą w niedzielę? Jeszcze do tego wtedy, gdy mam wolne? Szaleństwo w najczystszej postaci, ale skoro i tak wibracje w tym przeklętym telefonie mnie obudziły, to trzeba przeczytać wiadomość.
            Wycieczka za miasto? Nie planowałam, ale zawsze to lepsze niż duszenie się w mieszkaniu w Warszawie. Ja wróciłam z niej – cała i zdrowa (chyba). Mam też garść przydatnych rzeczy, o których należy pamiętać, gdy człowiek chce się wybrać w taką podróż. Ja z Kamilem trochę się zapomnieliśmy i wyszło jak zawsze, ale Was mogę uratować! 
           
7 RZECZY, O KTÓRYCH NALEŻY PAMIĘTAĆ, GDY PLANUJE SIĘ WYCIECZKĘ ZA MIASTO

Miej świadomość tego, że trzeba będzie uprawiać długie spacery
         bo tak się składa, że komunikacja autobusowa w małych miejscowościach kuleje, a co tu mówić o podjechaniu gdzieś autobusem w niedzielę! Przyznaję, sama byłam zdziwiona, że w Podkowie Leśnej nie minęliśmy żadnego przystanka autobusowego. Nie wiem, czy ich tam nie ma w ogóle, czy po prostu my nie mieliśmy szczęścia… W każdym razie, trzeba było iść z buta.
Ale spoko, nie martwcie się. Z Kamilem chodziliśmy na nordic walking, więc żadne podróże nie są nam straszne! Chociaż Kamil to się chyba boi poboczy, bo ciągle narzekał, że w niektórych miejscach nie ma chodnika… #typowywarszawiak

Włóż drobne do portfela
            Warszawa bowiem przyzwyczaja do tego, że kartą można zapłacić wszędzie (no chyba, że to jakiś kapryśny autobus i można płacić tylko gotówką, już o tym pisałam). Życie jednak pokazuje, że karta może się okazać bezużytecznym plastikiem. Drobne moi kochani, drobne. Bo nawet sobie nie kupicie tego nieszczęsnego loda w te straszliwe upały! Już nie mówiąc o bilecie powrotnym do stolicy…

Pamiętaj - WDK jeździ strasznie wolno
            Tutaj należy się wyjaśnienie, bo pewnie niewielu z Was (o ile ktokolwiek) wie, czym jest WKD. W skrócie napiszę, że to taki mini pociąg, który kursuje między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. Chyba jedyna taka kolejka w Polsce, ale głowy sobie nie dam uciąć! Na pewno jednak mogę napisać, że Warszawska Kolej Dojazdowa jeździ strasznie wolno, strasznie rzadko, a do tego niemal co kilometr są przystanki! Olaboga!
Katorgą było dla mnie jeżdżenie tym środkiem transportu do Warszawy (na uczelnię) przez dwa miechy i wciąż nie bardzo się z tym pojazdem lubię. Trochę dostaję tam klaustrofobii, trochę kurwicy, bo przecież jak często można się zatrzymywać i, co za tym idzie, jak wolno można jechać?! To nie jest środek transportu odpowiedni na podróże, ot co!

Przyda się dobry plan wycieczki
            Duże miasto może strasznie skomplikować wycieczkę, jeśli dobrze się jej nie zaplanuje. Okazuje się jednak, że w małych miejscowościach jest podobnie. Bez dobrego researchu to sobie można pochodzić po drodze wzdłuż torów i z powrotem. Jak to dobrze Kamil, że pomyślałeś chociaż o mapie. Podkowa Leśna to niby już moje rejony, a jednak ta miejscowość była (i wciąż jest) dla mnie zagadką. Kojarzyłam tylko lasy. I galerię (wciąż ubolewam nad tym, że market był zamknięty, bo umierałam z głodu)! Teraz kojarzę jeszcze dobrą lodziarnię.

Koniecznie zapakuj coś do jedzenia
            Inaczej będziesz głodował przez cały dzień. Jak my! Następnym razem robię kanapki, bo mój żołądek narzekał strasznie na to, że przez pół dnia, dostał tylko lody. Pamiętajcie zatem, że woda jest ważna i należy ją ze sobą nosić, szczególnie, gdy jest tak ciepło. Ale woda to nie wszystko i trzeba coś zjeść.  Teraz już będę wiedziała, że trzeba zaopatrzyć się w jedzenie przed jakimkolwiek wyjazdem.

Niedziela nie jest najlepszym dniem na wycieczkę
            Chyba że to wypad do znajomych na grilla (poszłabym) albo ognisko (czekam na zaproszenia). Ewentualnie to Msza Święta w jakimś odpicowanym Kościele. Wtedy OK - jedźcie za miasto tego dnia. Jeśli marzą Wam się jakieś większe ekscesy to pamiętajcie, że podwarszawskie miasteczka w niedzielę umierają. Nawet nie ma kogo pytać o drogę! Już nie wspomnę o tym, że wszystko co możliwe jest zamknięte, a czynnych sklepów to ze świecą szukać.
Kto by tam chciał się wybrać na wycieczkę i siedzieć w jakichś kawiarniach? Dajcie żyć! To samo jest w Warszawie. Jakiś otwarty sklep jednak by się przydał…

Weź ze sobą parasol
            i płaszcz przeciwdeszczowy. I kalosze. I łódkę... Nigdy bowiem nie wiadomo, czy nie trafi się na nawałnice, która przekreśli plany związane ze zwiedzaniem okolicznych lasów. My trafiliśmy na ulewę tak potężną, że koniec końców nic nie było widać. Chyba, że akurat niebo przeszyła błyskawica. I nieważne, że byliśmy w środku lasu, pod metalowym daszkiem, skryci na przystanku wukadki, do którego ledwo dobiegliśmy… Dobre jest to, że żadne drzewo nie spadło nam na głowy albo na tory.
            Heh, z tym ostatnim to żartowałam. Pół godziny przesiedzieliśmy w WKD czekając, aż je usuną z drogi.

            A więc, jeśli wybieracie się na wycieczkę za miasto, to pamiętajcie o tym, co napisałam! Ty Kamil, nie zapomnij, że pogodę sprawdza się dla miejscowości, do której się jedzie, a nie dla Warszawy (tak tylko piszę ;D). I nie, wcale nie narzekam. To opis wycieczki w moim stylu!


67 komentarzy:

  1. Oj co do ulewy to w Warszawie też była bardzo potężna :( Ja się spodziewałam bo sprawdzałam pogodę i widziałam że od koło 15-16 mają być burze i deszcz chociaż szczerze mówiąc gradu się nie spodziewałam i że aż tak będzie lało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Kamil wyszukał ulewy od 18 w Warszawie. Pogodynka chyba niepodołała i źle wywróżyła? :(

      Usuń
  2. Można to nazwać dietetyczną wycieczką :P na mojej wsi sklep jest czynny nawet w niedzielę ale asortyment słaby :P busy nie jeżdżą w święta więc gdybym chciała jechać do Krakowa to muszę iść spacerkiem ok km i tam czekać na jakis transport :) choć można też czekać niekiedy godzinę aż coś pojedzie :P w tyg jako tako nie ma problemu z dojazdem ale warto wyjść z domu wcześniej bo to nie MPK i nie przyjedzie kolejny bus za 10 min tylko za godzinę... ojoj przydało by się w totka wygrać mogłabym zrobić remont mieszkania w Krakowie i do pracy bym miała 5 min :) a nie traciła dziennie 3 godzin na dojaz. Co do pogodynki mi wczoraj pokazywało niebo bez chmur i ostre słońce akurat była burza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie diety nie są zbyt zdrowe. Planowo powinnam zjeść trzy razy :D
      Kilometr to i tak niewiele! Ja do centrum mojej mieściny mam ze trzy km, a stamtąd to i tak niewiele autobusów odjeżdża. Ale grunt, że mamy pociąg!
      Ach te pogodynki...

      Usuń
  3. Sms przed 9-tą rano w niedzielę... Ałć. Ale że to propozycja wycieczki to bym wybaczyła ;D. Myślę, że to bardzo przydatny wpis, jakąś kasę zawsze lepiej mieć przy sobie, nawet niewiele. Długie spacery nie stanowią dla mnie żadnego problemu ;D, a komunikacja to jest jaka jest, chyba nie warto wspominać. Weź łódkę xD xD. Cóż, pogoda zmienna jest ;D. Najważniejsze, żeby wypad się udał, a że się z niego wróci przemokniętym do ostatniej nitki to tylko dodatkowa atrakcja ;D. Przypomnienie dla Kamila na końcu - brawo dla Ciebie ;D. Powiem Ci, że zaczęłam oglądać ten serial, o którym pisałaś ostatnio i strasznie mnie wciągnął. Podoba mi się. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczyłam, co innego mi pozostało? Chociaż włosy suszyłam trzy razy, a to ciężko darować ;D
      Kupię sobie torebkę Hermiony i następnym razem pakuję łódkę, bo się przyda. Kasę też pakuję i jedzenie!
      1:0 dla mnie :3
      Ooo, to czuję, że trochę dni Ci ucieknie! Chociaż ja trzeci sezon obejrzałam w dwa dni :D Żałuję, że od razu nie znalazłam z lektorem, bo czytanie napisów trochę mi przeszkadzało :D Ja szukam nowego serialu, który będę mogła katować...

      Usuń
    2. No już pierwszy sezon za mną i 3 odcinki z drugiego ;D. Wciąga niesamowicie, oglądam jeden po drugim ;D. Ja lubię z napisami bardziej, ale ten akurat z lektorem oglądam. Nie wiem, czy Cię zaciekawi, ale mi się podobał serial Sense 8, tylko na razie nakręcili jeden sezon. Znalazłam wczoraj jeszcze serial pt. ,,Kwarantanna", ale tego nie oglądałam jeszcze, nie wiem czy warto.

      Usuń
    3. To widzę, że się nieźle wciągnęłaś. Ja robiłam tak samo jak miałam wolne. A mogłam mieć 5 w indeksie (tak, mam indeks), ale nie! Zachciało się seriali!
      Teraz zastanawiam się, czy nie pooglądać "Dr. House'a"... Ale to już grubsza sprawa...
      Niesprawdzonych nie oglądam, bo nie chcę się wciągać, skoro nie wiem, czy warto! :D

      Usuń
  4. Notka jak najbardziej mi się przyda - zapisuje i wracam do niej kiedy tylko przyjdzie mi czas na jakiś wyjazd. Świetny blog i wygląd. Pozdrawiam - poulciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale i tak... wycieczki są fajne :) Czasami właśnie im bardziej na spontana, tym więcej mają uroku. W końcu kiedy głodować, gubić się w lesie, czekać 2 godziny na przystanku, jeśli nie teraz? Za 5 lat już nawet nie będziesz chciała wsiąć w autobus :D Bo niewygodnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej doceniam te spontaniczne decyzje :D

      Usuń
  6. W niedzielę lepiej na wycieczkę jechać samochodem;-) Z gotówką to prawda, nie wszędzie są przecież bankomaty lub terminale na kartę.Moja rada:należy częściej podróżować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Tego samochodu to ciągle mi brakowało, chociaż z drugiej strony mógł być również rower. Przyjemne z pożytecznym.

      Usuń
  7. A środek na komary i kleszcze to gdzie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tu jest minus tych 'wiejskich' sklepów. U mojej babci całe szczęście są dwa sklepy i jak nie jeden otwarty to drugi także tu są jakieś plusy. Ja z tym problemu nie mam bo mieszkam w centrum miasta więc tu każdy sklep w niedziele otwarty. Co do autobusów - to chyba kwestia przyzwyczajenia płacić kartą, u nas nawet tego nie ma - ale w gruncie rzecz biorąc to i lepiej. Przynajmniej ludzie nie wybiegną w świat technologi za bardzo. Chociaż kiedyś miałam sytuację, że kierowca w autobusie miejskim nie miał wydać z 10 zł, z wielkim bólem wydał mi drobnymi, najdrobniejszymi jakimi się tylko dało.. gdyby nie kamery to pewnie by mi w ogóle nie sprzedał biletu i nie pozowliłby mi jechać dalej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te automaty na karty to jest moje przekleństwo. A rok temu nawet nie miałam karty! Jak ta Warszawa zmienia ludzi, o matko... Teraz to taka quasi-warszawianka wróci do domu i zapomina jak życie na wsi wygląda! I śmieją się z takiej w domu, że sobie pojechała do miasta - wielki słoik - i już swojej rodzinnej miejscowości nie poznaje. #takjest #smutnaprawda #wiecznietakmówią #ajachcetylkozapłacićkartą!

      Usuń
  9. A mi się podoba ta cisza za miastem. Można choć trochę odpocząć od miejskiego zgiełku :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak. Ja całym sercem polecam. Tylko jeszcze trochę przygotować się na to trzeba ;D

      Usuń
  10. dobre rady, ach gdybym ja miał taką siłę przebicia u mojej natalii i udałoby mi się ją odciągnąć od książek i komputera

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo przydatne rady :) szczególnie ten z parasolem ... ja niestety ostatnio zapomniałam i oczywiście się rozpadało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholerna pogoda :( Mam nadzieję, że włosy w porządku!

      Usuń
  12. Dobre rady/!!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze polecam weź mapę i gps - wokół mnie są same lasy, więc jak jeszcze się uczyłam na przewodnika to kazali nam GPS brać i mapę na łażenie po puszczach, niestety pozycja GPS też nie zawsze jest w 100% dokładna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjny wpis!!! Ja mieszkam na wsi i dla mnie takie wypady to codzienność, ale post świetny!!!
    ściskam kochana wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, ja bym napisała, że taki w sam. Ale faktycznie mi pisali, że niezły :3

      Usuń
  15. Świetne porady, szkoda, że Wam pogoda nie dopisała. I słusznie zwróciłaś uwagę, że niestety nie wszędzie można płacić kartą, jakieś drobne zawsze się przydadzą podczas takiej wycieczki ;)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawe porady, ale ja akurat mieszkam w malutkim miasteczku i codziennie mam takie wypady. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś miałam, teraz to tylko Warszawa i Warszawa! :(

      Usuń
  17. Za kilka miesięcy będziesz pozytywnie wspominać tę wycieczkę, jak już tego nie robisz! Ja takie niezaplanowane wypady to lubię najbardziej, bo potem przynajmniej jest się z czego śmiać! Też z chęcią bym się gdzieś wybrała, tylko nie mam z kim. Moi znajomi są "miastowi", mimo że mieszkamy na wsi xD Dalej niż kawałek za znak się nie ruszą. Chyba, że rowerami, ale to już nie to samo, co pieszo :)

    SK x
    http://onthe-rooftop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wspominam bardzo miło :D
      O masz, najgorzej. Lenie totalne, z takimi to nie ma zabawy :( Ale na rower ja bym się wybrała!

      Usuń
  18. Dlatego ja zawsze wybieram swój własny środek transportu będąc pewna, że nie jestem uzależniona od innych, no chyba, że mam pod górkę, to wtedy wstaję na nogi;D Co do akcesoriów - częściej wybieram płaszcz przeciwdeszczowy niż parasol, z którym nie spaceruje się najwygodniej:) Co do zamkniętych sklepów w niedzielę mam większe doświadczenie, bo w Szwajcarii wszystkie są tego dnia nieczynne, co na początku było dla mnie wielką zmorą, po czasie zaczęłam doceniać ten spokojny dzień:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sklepy w niedzielę powinny być zamknięty, wszystkie. Człowiek by się w końcu przyzwyczaił, że ma kupić co trzeba wcześniej. Ja już będę wiedziała i nawet nie liczę na otwarte sklepy!

      Usuń
  19. Ale w tym wszystkim widze, ze wycieczka sie udała i to jest najważniejsze. Zycie na spontanie bywa fajne, ale faktycznie miec w zanadrzu gotówkę, picie i wyżerkę :p
    Ale dziewiąta rano w niedziele? To faktycznie cos przerażającego: dobrze, ze prawie zawsze wyciszam na noc telefon :p na koniec dodam, ze Pisze sie "OK", "okej", "okay" , ale nie "ok" czy "ok.". No i powinno byc "nieważne", a nie "nie wazne"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój telefon zawsze jest wyciszony. Gorzej, że mnie nawet wibracje budzą, echh.
      O, nawet nie wiedziałam, dziena! Poprawione!

      Usuń
  20. Przydadzą mi się te rady, w sobotę wyjeżdżam do Zakopanego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. co do notatki o tuszach - ja mam tak samo jak Ty z tuszem z Lovely tylko w odniesieniu do korektora w płynie Catrice - Camouflage, którego nigdzie nie mogę dorwać! chyba w końcu kupię przez internet :p
    co do wpisu - kocham takie wycieczki poza świat, gdzie można odpocząć, wyłączyć telefon, olać rzeczywistość <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o nim nie słyszałam :D
      Rzeczywistość to nas olała. Dosłownie. :D

      Usuń
  22. Bardzo bym chciała by budziły mnie takie sms-y :)Mimo, że nie planuję w najbliższym czasie takiej wycieczki, to rady wezmę sobie do serca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo świat wycieczki są wtedy znacznie łatwiejsze :)

      Usuń
  23. Powiem Ci, że taki wpis okazał się dla mnie bardzo przydatny, ponieważ zamierzam od lipca robić sobie z przyjaciółmi takie jednodniowe wycieczki ;)
    A i dzięki Tobie dowiedziałam się co to jest WKD i mam przestrogę na przyszłośc, żeby do tego nie wsiadać :D A parasolka zawsze się przyda, szczególnie że u nas w Polsce pogoda taka zmienna...;)
    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no,, wsiąść warto. Ale na pewno nie wtedy, gdy Ci się śpieszy. :D
      Tylko ja tak bardzo nie lubię parasoooolek!

      Usuń
  24. Uwielbiam takie wycieczki i zawsze staram się być perfekcyjnie przygotowana, od wyposażenia, przez strój, aż po ogólny plan.. no i nigdy więcej nie ruszam się z domu bez zapasu jedzenia i picia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strój bardzo wygodny, dziękuję, że pytasz. A tak poważnie to strasznie dużo przygotować do wycieczki też nie jest dobre. To nie miesięczny wypad w góry tylko kilkugodzinny wyjazd do miejscowości obok.

      Usuń
  25. Wycieczki za miasto mają swój urok :) Nie wybieram się na nie zbyt często, bo muszę mieć humor żeby opuścić wygodne miasto, ale warto czasem się od niego oderwać i pooddychać świeżym powietrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, humor to Ci się może poprawić za miastem. I czasami nawet nawałnice go nie zepsują :3

      Usuń
  26. Ja lubię wycieczki i umarłe miasteczka ;). Może dlatego, iż w takim mieszkam w okolicach Warszawy. Nastawiam się wtedy na odpoczynek. Chociaż u mnie tak źle nie jest i loda kupić można płacąc kartą.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ewentualnie to Msza Święta w jakimś odpicowanym Kościele - hahaha, podbiłaś mnie tym tekstem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niektóre faktycznie są odpicowane!

      Usuń
  28. Niezwykle przydatny i rzetelnie przygotowany wpis, z którego chyba nieraz skorzystam! Jedzenie, drobne i parasol to u mnie podstawa.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdecydowanie się zgadzam! Planowanie to podstawa. Chociażby kilka minut przed wyjściem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem zaplanujemy bardziej :)

      Usuń
  30. My bez jedzenia i picia nigdzie nie ruszamy się, bo głodomory by nas zjadły. Do tego obowiązkowo suche i mokre chusteczki. Drobne też się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj tak, przy ostatniej zwariowanej pogodzie, parasol to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten parasol to punkt dla mnie - niekoniecznie tylko w przypadkach wycieczek za miasto. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to zawsze o nim zapominam, zawsze :(

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)