Blogerskie pitu-pitu: Świntuszymy z muzyką

21:57 Alice McDalvis 42 Comments


            Samuel Johnson twierdził, że muzyka jest jedyną zmysłową przyjemnością pozbawioną znamion grzechu. Ja uważam, że przy muzyce grzeszy się najprzyjemniej… Dlaczego zatem nie poświntuszyć na blogu?
            Z Kamilem Wójcikiem z bloga FLARRI pogadamy trochę o tym, że muzyki warto słuchać, ale dobrze też robić w niej swoje. Będzie więc o tym, czy wynająć studio, żeby sobie ponagrywać. Będzie też o rapie, bo rap to gatunek, który Kamil lubi najbardziej. We dwójkę zabalujemy również na koncertach i w domowym zaciszu.  
            A jak to jest z tym Kamilem? Żyje, słucha i oddycha... Poza tym ciężko od niego wyciągnąć jakieś ciekawostki. I ciężko było zacząć tę rozmowę.

ŚWINTUSZYMY Z MUZYKĄ

Kamil: Skąd w ogóle pomysł, żeby ze mną porozmawiać? Jestem tylko szarym człowiek i nie mam nic ciekawego do powiedzenia…

Magda: Wiesz co jest smutne? To, że większość blogerów zadaje mi dokładnie to samo pytanie. Przecież masz swoją stronę! Co tam publikujesz jak nie teksty ze swoimi przemyśleniami?

Kamil: Trochę jest w tym racji… Na blogu publikuje swoje przemyślenia i wiersze, które staram się dodawać systematycznie...

Magda: No właśnie! A więc masz coś do przekazania. A skoro tak, to ja chętnie zatrudniam Cię do swojego projektu. Jakby nie patrzeć blogosfera to środowisko najróżniejszych ludzi. Jedni mówią mniej, drudzy więcej, ale zawsze można z nich coś wyciągnąć. Pytanie tylko – czego w nich szukać? Ciebie na bank trzeba kojarzyć z muzyką.

Kamil: Fakt, każdy ma coś do powiedzenia, lecz nie każdy potrafi opisać to słowami. A jeśli chodzi o muzykę, to ja bardzo chciałbym tworzyć swoją własną. Od małego muzyka wiele dla mnie znaczyła. Mówi się, że człowiek nie przeżyłby, gdyby zabrano mu serce. Ja czuję, że tak samo byłoby gdyby zabrano mi słuchawki.

Magda: Dlatego właśnie do rozmowy o muzyce wzięłam Ciebie. Wiem, że to ważna część Twojego życia.
Mówiłeś kiedyś, że chciałbyś coś nagrać. Udało się wreszcie spełnić to marzenie? Chętnie bym tego posłuchała. Do tej pory ubolewam nad tym, że na Gwiazdkę nie udało mi się wysłać Cię do studia.  

Kamil: Może jeszcze będzie jakaś okazja. Na razie musisz nacieszyć się tekstami na moim blogu. Do studia miałem jechać dzisiaj, z kolegą, ale znowu się nie udało. Odkładam to i odkładam, a przez to mam wrażenie, że nigdy się tam nie znajdę…

Magda: To chyba najwyższa pora przestać to odkładać, a zacząć działać! Nie ma co patrzeć na innych, trzeba gonić za tym, co chce się mieć.

Kamil: Chyba tak, chociaż wiesz – jeszcze nie miałem okazji być w takim studiu. Totalnie się na tym nie znam. I trochę się boję, w końcu to coś nowego. Z drugiej jednak strony chciałbym spełnić swoje marzenia. Ale to nie takie proste i nie takie tanie jak się wydaje.
Kiedyś zastanawiałem się nad tym, co powiedzą inni. Co będzie, jeśli wypadnę słabo? Teraz jednak już się tym nie przejmuję. Lepiej żałować tego, że coś poszło nie tak, niż tego, że w ogóle się nie spróbowało. Warto sięgać po coś, co nam się śni nocami.

Magda: Wiem, że to nie jest tania rzecz. Obadałam sprawę. Ale takie wynajęcie studia to też nie są jakieś kosmiczne sumy. A spróbować warto, bo jest tak, jak mówisz: lepiej spróbować, niż potem żałować, że nie miało się odwagi. Co będzie, to będzie. Może wyjdzie całkiem fajnie?

Kamil: Wiesz, zrobienie swojego kawałka, to nie tylko napisanie tekstu i wynajęcie studia. To również kupienie jakiegoś bitu (chociaż można w ostateczności poszukać go w Internecie)… To też mix i mastering, jakaś grafika, dzięki której będzie to wszystko fajnie wyglądało. Muzyki w tych czasach nie tylko się słucha, muzykę się też ogląda. To wcale nie jest taka prosta sprawa. I nie jest to tanie. Przynajmniej na kieszeń studenta.

Magda: Ok… Nadal jednak trzymam się tego, że nie jest to niemożliwe do wykonania. Jak się chce, to zawsze znajdzie się sposób, żeby spełnić marzenia!
Dobra, a teraz przyznaj – kto miał okazję Cię usłyszeć i jakie były reakcje. Mi się nie udało, ale zakładam, że komuś jednak pokazywałeś to, co umiesz.

Kamil: Artysta nie chowa swojego dzieła do szuflady. Przeciwnie – chce, żeby jak najwięcej osób go zobaczyło. Nie można też wiecznie nagrywać tylko dla rodziny. Ja kupiłem mikrofon, jasne, nie jakiś cud techniki, ale też nie mikrofon do gadania przez skype’a… Nagrywałem kawałki, puszczałem je znajomym. Reakcje były różne.
Wiem jednak, że takie nagrywanie nie jest w stu procentach efektowne, ponieważ słychać nie tylko głos, ale i szumy z otoczenia… Studio zapewnia lepszy klimat i lepszą jakość. To niestety idzie w parze z kosztami.

Magda: Ale są też programy do montażu! Te akurat na swoich studiach trochę poznaję. Mota się w tym człowiek na początku, ale trochę wprawy i można tworzyć cuda.

Kamil: No pewnie, że są programy i nieraz próbowałem się nimi bawić. Mam kolegę, który nagrywa w domu i nawet dobrze mu to wychodzi. Pokazywał mi, jak montuje się dźwięki, ale mi zawsze mało i chcę dowiadywać się więcej. Gorzej, że jak jesteśmy umówieni, to coś innego nam wypada i na planach spotkania się kończy.

Magda:  Najgorzej!

Kamil: Niestety. Ale powiem Ci, że namnożyło się u mnie w mieście chłopaków, którzy próbują swoich sił w muzyce. Widocznie zobaczyli, że to stało się popularne i można z tego wyżyć. No i działają w tym kierunku. Teraz więcej raperów od słuchaczy…

Magda: Przynajmniej mają coś fajnego do zaoferowania? Bo słabych raperów nikt nie będzie słuchał. Kasa kasą, ale trochę talentu by się przydało.

Kamil: Z tym rapowaniem chodzi o to, żeby być innym od całej reszty. Żeby dawać coś swojego, żeby być autentycznym. Żeby nie być kopią. Trzeba kombinować. I trzeba działać. Jak już coś robić, to robić to dobrze!
W ogóle - ze mnie jest trochę marzyciel, no ale co ja poradzę na to, że chciałbym swój kawałek, teledysk, a w nim fajne dziewczyny i samochody… Chociaż może już być bez tego teledysku! Ważne żeby utwór mi się podobał. Mi i moim najbliższym. Wtedy będę mega zadowolony.

Magda: Dobra nuta i ciekawy klip? To ma szansę się obronić. Sam dźwięk w tych czasach już nie wystarcza. No chyba, że ktoś kocha się w słuchawkach i nie zagląda do laptopów, smartfonów i innych takich… Ja tam lubię sobie spojrzeć na teledyski, tylko oby miały jakiś sens!

Kamil: Dokładnie. Teraz teledyski odgrywają dużą rolę. W ogóle liczy się obraz. Zobacz na tych wszystkich youtuberów czy gejmerów. Tam nie ma czarnych ekranów, bo nikt by tego nie oglądał.

Magda: A nie myślałeś o tym, żeby uderzyć właśnie w YouTube?

Kamil: YouTube. Najpierw to trzeba coś w ogóle nagrać, a później myśleć, co z tym zrobić. Ah to wybieganie w przyszłość! Ale w sumie to dobrze - człowiek musi czasami zamknąć oczy i wyobrazić sobie, jak w przyszłości mogłoby wyglądać jego życie.

Magda: Wyznaczanie sobie celów jest bardzo ważne. Człowiek wie, w którą stronę idzie i gdzie w ogóle chce dojść. Ja polecam.
Tak rozmawiamy o tej muzyce, a ja bym chciała (i pewnie inni też) wiedzieć, czego sobie lubisz słuchać.

Kamil: Jeśli mam chwile to słucham polskiego rapu. Ale nie zamykam się tylko na ten rodzaj muzyki. Słucham wszystkiego, co wpadnie mi w ucho. Od Polski, po zagranice. No może denerwują mnie tylko muchy bzyczące koło ucha. I metal. Reszta jest ok.

Magda: Metal. Najgorzej. U mnie też te krzyki nie przechodzą. Kompletnie mnie to nie jara. Rap, jak to rap… Jak nie kurwią co drugie słowo to da się tego słuchać. Czasami nawet jest całkiem przyjemnie. Chociaż nie ukrywam, że jeśli chodzi o muzykę po polsku to jednak wolę nie... I nie tylko o rap czy hip-hop chodzi, ale tak ogólnie. Jakoś ciężko mnie polskimi tekstami zachwycić.

Kamil: A czemu Ci to nie podchodzi? Przecież jesteś dziennikarką i z polskimi tekstami masz do czynienia na co dzień.

Magda: Do bycia dziennikarką to mi jeszcze trochę brakuje. Na przykład dyplomu z odpowiednim tytułem. Ale jeśli chodzi o teksty piosenek, to trochę są to wiersze… A za wierszami jakoś nigdy nie przepadałam. Lubię słowo; lubię, gdy ktoś potrafi mnie nim zaskoczyć, ale częściej zdarza się to w prozie niż w liryce.
Jest taki raper, którego jednak byś mi polecił?

Kamil: To zależy od tego co lubisz, bo w polskim rapie jest teraz wszystko. Ludzie próbują nawet wprowadzić do niego elementy metalu…

Magda: Mieszanka wybuchowa, której raczej nie chcę próbować. Chyba zatem zostanę przy tym, co znam. Albo pogadamy w kuluarach jak będzie więcej czasu...

Kamil: Na pewno coś dobrego się znajdzie. Trochę tego mam w zanadrzu.

Magda: A gdzie słuchasz muzyki? Bo ja strasznie lubię płyty, ale koniecznie muszę je najpierw sprawdzić, bo nie lubię kupować krążka dla jednej ciekawej piosenki...

Kamil: Tak! Nie ma co kupować kota w worku. Warto wszystko sprawdzić. A jeśli cały album się nie spodoba to zawsze można przesłuchać w Internecie pojedynczych kawałków. Osobiście jednak wolę koncerty.

Magda: Koncerty… Mogą być, chociaż to inne klimaty niż te płytowe. Nie zawsze jest to plus.

Kamil:  Piosenki są trochę jak mecze piłki nożnej. Można je oglądać w tv, ale po co, skoro są stadiony? Ja wolę muzykę na żywo. Do tego jest możliwość spotkania ulubionego artysty. Nie ma nic lepszego.

Magda: Tutaj masz rację i się z tym zgodzę. Zupełnie inaczej słucha się muzyki w domowym zaciszu, a inaczej będąc cząstką tłumu. To zawsze robi wrażenie. W ogóle muzyka fajnie działa na człowieka.

Kamil: Nie da się ukryć. Nie bez powodu mówię, że z muzyką idę przez życie. I że ona gra mi wszędzie. Nawet w sercu.


42 komentarze:

  1. O rapie niestety zbyt wiele nie powiem bo nie słucham. Jednak myślę, że to co zostało powiedziane, o tym, że najważniejsze żeby nie być niczyją kopią, aby zostać autentycznym tyczy się nie tylko muzyków. To akurat świetne stwierdzenie odnoszące się niemal do każdej aktywności i to nie tylko tej twórczej czy publicznej.
    A co się tyczy stricte muzyki to również wolę jej słuchać na koncertach, ale z kolei w domowym zaciszu nienawidzę wersji koncertowych.
    Szanownemu Panu Kamilowi życzę szybkiego spełnienia marzenia czyli profesjonalnego nagrania materiału:)

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak! Wersje koncertowe słuchane w domu są po prostu katorgą dla moich uszu. To nie ten klimat i nie takie otoczenie, żeby cieszyć się tymi piskami słyszanymi na nagraniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz to mojemu K. :/
      Słucha jak głupi tych wszystkich wersji koncertowych, a mi niemal uszy krwawią. Z tej okazji kupiłam mu super słuchawki ale jakoś nie jest nimi zainteresowany.

      Usuń
    2. O masz, tak prezentu nie doceniać. To dopiero buractwo! :D

      Usuń
    3. No nie? Chamstwo, drobnomieszczaństwo i na dodatek buractwo.

      Usuń
    4. A focha strzelić, może się opamięta!

      Usuń
  3. Akurat rap to kompletnie nie moja działka. Za to twój rozmówca wydaje się być całkiem poukładanym chłopakiem :) Życzę mu, żeby udało mu się spełnić marzenia.
    Ale prawda odnośnie muzyki, niezależnie od jej gatunku - warto się wybrać na koncert, żeby usłyszeć na żywo swoje ulubione piosenki. Płyta z piosenkami koncertowymi też jest dla mnie nie do przejścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nawet nie musi być płyta. Tutaj to wystarczy film z YT i ja wymiękam. No jak można koncertów słuchać w domu?

      Usuń
  4. Z muzykiem mieszkam w domu i jest on dla mnie ciągłą inspiracją. Dzięki Bogu nie lubi rapu, tego bym nie zniosła;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście nie potrafię usiedzieć w ciszy. Chociaż zdarza mi się. Najczęściej jednak słucham muzyki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same problem here. Chociaż cisza bywa ok. Szczególnie przy bólach zatok...

      Usuń
  6. Rap to nie moja bajka:) Ale czasem w tych piosenkach są bardzo mądre teksty!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba będę jedną z niewielu, która powie, że rap to moja działka! Przynajmniej na tyle by zajarać się na dobre niektórymi kawałkami i kupić płytę. Nie zgadzam się z Kamilem, że jest więcej raperów niż odbiorców. Dobrych, moim zdaniem jest niewielu. Natomiast reszta? Trening czyni mistrza. Życzę Ci byś należał do tej pierwszej grupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Faktycznie póki co jesteś nieliczną, która rapu słucha ;D
      A problemu dotyczącego tego, czy więcej jest raperów, czy słuchaczy ja nie potrafię rozwiązać :D

      Usuń
  8. A ja słucham każdej muzyki prócz metalu ponieważ tej rodzaj muzyki mi nie leży.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też, my też! Na końcu tekstu o tym było.

      Usuń
  9. A ja słucham każdej muzyki prócz metalu ponieważ tej rodzaj muzyki mi nie leży.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawie się czyta ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem :3 W końcu ja redagowałam :3

      Usuń
  11. O i to super co robisz, wyciągasz blogerów z pasją i przedstawiasz innym :) świetna idea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego projektu to ja wciągam blogerów, którzy są interesujący i mogą pogadać na kilka fajnych tematów. Tutaj akurat trafiła się pasja, gdzie indziej trafili się faceci (i kobiety:D)...

      Usuń
  12. muzyka naszych czasów się idzie kisić... artyści jacy powstają i upadają są niczym proch i pył w porównaniu z tymi gwiazdami lat ubiegłych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, za 50 lat będzie się gadało o artystach, których mamy (i nie doceniamy) teraz, więc nie widzę powodu, żeby tak kategoryzować.

      Usuń
  13. 100% racja! Muzyka na żywo nie może się równać z niczym innym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyka na żywo jest fajna, ale nie zawsze :D

      Usuń
  14. Rap to zdecydowanie nie mój świat, jednak uważam, że każdy powinien się realizować i spełniać swoje marzenia, bo to jest sensem naszego życia :) Twojego bloga czyta się bardzo dobrze, i zazdroszczę poniekąd umiejętności pisania :) No i oczywiście obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Staram się jak mogę, żeby te wszystkie teksty dobrze się czytało :)

      Usuń
  15. Akurat to nie mój rodzaj muzyki, ale potwierdzam - oj namnożyło się tych muzykantów teraz, sporo jest też wybitnych ludzi i takim zazdroszczę - że oni mają tę motywację, którą mi zabrały różne dziwne wydarzenia po drodze i sprowadziły do tego, że zrezygnowałam z wszystkiego, a teraz próbuje znowu dojść do starej wprawy z instrumentami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że coraz więcej muzyków. Jest w czym wybierać :3

      Usuń
  16. Rap to zdecydowanie moje klimaty muzyczne. Niektóre płyty kupuję w ciemno, a niektóre po uprzednim przesłuchaniu. Najbardziej jednak lubię koncerty, zupełnie inny odbiór muzyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, jesteś w mniejszości, więc tym serdeczniej Cię witam :D

      Usuń
  17. To trochę smutna rozmowa o raperze, który chce, a nie może :C

    PRÓBKI EX-RAPERA PIONKA (KLIKNIJ!)

    Wszystko domowe studia, mix i master roboty ziomków (oprócz dwóch najnowszych, bo te są surówą, straciliśmy serce do obróki nawet), grafika koleżki, bity od koleżki lub kupowane po taniości za kilkadziesiąt złotych z SoundCloud. Hajs to nie problem, parę stów za roznoszenie ulotek ustawia karierę młodego wilczka. Masz jakieś swoje kawałki w necie? Z chęcią rzucę uchem, bo ci "bliscy" to nie jest dobre audytorium. Majk od Skype, Noise Reduction i jest utwór, wrzucasz do sieci, zbierasz feedback i albo Cię to napędza, albo po pewnym czasie stwierdzasz, że to nie to. Po kiego grzyba Ci kolega, żeby razem pojechać do studia, jeśli to nie jest realizator? Żeby Cię za rączkę potrzymał? Okropna wymówka, feata może dograć w kolejnej sesji. Życie. Życie to konkrety. I działanie tu i teraz.

    Dziękuję, dobranoc!

    KULTURA & FETYSZE BLOG (KLIK!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, se zrobiłem nocny maraton i to jest fajny numer, spontaniczny, nagrany pod instrumental z Shakiry, bo nie było nic pod ręką. Tak to się robi(ło)! I nawet pasuje tematycznie :D

      MikstejPionek2

      Usuń
    2. Aż się boję klikać :D Zostawię to sobie na później. Jak wrócę z pracy to obadam sprawę :3

      Usuń
  18. Rap to zupełnie nie moja działka, ale Twój rozmówca wydaje się ciekawą osobą.
    Mam nadzieję, że udało Ci się go zmotywować do pracy :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy się udało, mam nadzieję.

      Usuń
  19. O jej to był jedne z najdłuższych postów jakie przeczytałam! Zazwyczaj nie czytam aż tak długich tekstów, ale czasem trzeba haha! Muzyka- ciekawy temat. Życzę powodzenia Kamilowi w tym, aby nagrał swoją piosenkę z teledyskiem! Tobie życzę abyś została zdolną dziennikarką! Jeśli chodzi o rap to nie przepadam za tym rodzajem muzyki. Metalu to ja też nie lubię haha! No cóż każdy ma inne gusta!
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Długość faktycznie odstrasza niejedną osobę... :D
      Dziękuję! <3

      Usuń
  20. Sama kiedyś pisalam teksty, nawet mam je do tej pory ale nigdy jakoś za specjalnie nie wiązałam przyszłości z muzyką, ba! W ogóle jej nie wiązałam. Pisać pisałam bo to lubiłam, ale na tym skończyłam moją karierę muzyczną.
    Obecnie to tylko albo AŻ kolekcjonuje płyty, a rap to jest ten gatunek, którego mogłabym słuchac non stop!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)