5 powodów, dla których warto dać na WOŚP

00:00 Magda 37 Comments

             24. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już w niedzielę. W tym roku pieniądze po raz kolejny zbierane będą na zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych. Po raz czwarty Orkiestra zagra również dla seniorów. Całości jak zwykle przyświecało będzie widowisko i, niestety, od kilku lat rodząca się u niektórych niechęć do Owsiaka. A skąd to wszystko? Bo ludzie to bezduszne chuje, które szukają dziury w całym i sępią grosz do grosza nie chcąc wspomóc tych, na których miejscu kiedyś mogą stanąć, ot co! Takie moje zdanie…

           Gdyby ktoś miał obiekcje czy dać na WOŚP, czy nie dać – niżej publikuję 5 powodów, dla których jednak warto wrzucić tych kilka złotych do puszki.

 

Można uratować komuś ŻYCIE

            Mówcie sobie co chcecie: że Owsiak kradnie, że Woodstock to narkotyki, że prywatne spółki i wielkie tajemnice, których Jurek nie chce rozwikłać nawet przed sądem. Mówcie sobie, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto, w którym latem będą tarzali się ludzie w podartych spodniach, a w tle będzie grała mocna, rockowa muzyka. Możecie mówić, że na złość Owsiakowi nie wrzucicie pieniędzy do tej przeklętej puszki, ale wiecie co? Nie bądźcie gołosłowni w swoich postanowieniach i nie oszukujcie sami siebie. Pamiętajcie o tym, że gdy traficie kiedyś do szpitala i zobaczycie czerwone serduszka naklejone na sprzęt to powinniście zrezygnować z opieki medycznej. Tak po prostu – na złość Owsiakowi, który przecież pieniądze wkłada do swojej kieszeni.

            Mówcie, że WOŚP to synonim złodziejstwa i kombinowania, proszę bardzo. Nie zapominajcie jednak, że sprzęt, zakupiony przez Fundację, uratował już nie jedno dziecko i nie jedna matka cieszy się z tego, że może każdego dnia kłaść swoje maleństwo spać, ponieważ w szpitalu był sprzęt z orkiestrowym serduszkiem, który dał szansę noworodkowi na normalną egzystencje.

            Wiecie co myślę? Myślę, że wiele osób głośno wyraża oburzenie i z zadartym nosem mija zmarzniętych wolontariuszy, ale w głębi serca wie, że gdyby nie WOŚP i Owsiak to polska służba zdrowia wyglądałaby jak za czasów średniowiecza, a leczyć poważne choroby można by tylko za granicą.

A jeśli Jurek faktycznie bierze coś dla siebie? Ludzie… Ten człowiek całe swoje życie poświęca Wielkiej Orkiestrze… Z czegoś przecież musi żyć…

 

Można poczuć jedność

            Co łączy bardziej niż wspólny cel? I to nie byle jaki, bo taki, który może uratować komuś życie? W końcu człowiek istnieje po to, żeby solidaryzować się z innymi, aby łączyć się i wspierać tych, którzy potrzebują pomocy, ponieważ nie poszczęściło im się w życiu albo mieli gorszy start.

            Tego jednego dnia, podczas Finału WOŚP można poczuć, że przynależy się do jakiejś szerszej zbiorowości. Można się zintegrować, porozmawiać, stanąć na chwilę i rozmyślać o tym, co jest najważniejsze w naszej egzystencji. Wszystko można. A najważniejsze jest to, że nie będziemy wtedy sami. Obok będzie masa ludzi, których myśli uciekają w tym samym kierunku. To jest piękne, o to trzeba dbać i tego warto pilnować.

 

Można zobaczyć uśmiech na twarzy dziecka

            Co jest fajniejszego od uśmiechającego się dziecka, które z radością dzierży w dłoniach puszkę i ze zmarzniętym nosem zbiera dla tych, którzy potrzebują pomocy? Czy uśmiech chorego dziecka, które każdego dnia zmaga się z problemami, nie rekompensuje tej utraty kilku złotych, które przeznaczyło się na tych, którym te pieniądze mogą poprawić los i dzięki którym będzie im się żyło lżej? Czy to nie każe się zatrzymać, chociaż na chwilę? Czy nie chwyta za serce? Za moje chwyta. I sprawia, że chciałabym dać więcej, tyle, ile jestem w stanie, żeby wszystkim innym dzieciom żyło się dobrze i żeby miały szansę być przebadane profesjonalnym sprzętem.

            Nie od dziś wiadomo, że najważniejsza jest profilaktyka, a wczesne wykrycie choroby może dać szansę na jej zlikwidowanie lub chociażby zminimalizowanie skutków. Dajcie wytchnąć tym młodym płucom i sercom, które dopiero poznają, co to życie. Wrzućcie te kilka złotych i cieszcie się z czerwonego serduszka otrzymanego w podzięce.  

 

Można zrobić coś dobrego dla innych

Bezinteresownie, ot tak, po prostu. Dlatego, że kiedyś sam możesz potrzebować pomocy. Chciałbyś żeby ktoś pomógł Tobie, gdy będziesz w potrzebie? Pomóż innym, gdy oni wyciągają do Ciebie rękę.

 

Można zgarnąć fajne fanty

            Jesteśmy materialistami, nie ma co ukrywać (nie da się). Lubimy fajne rzeczy, lubimy, gdy ciężkie zmagania sprawiają, że upatrzona przez nas rzecz trafia w nasze ręce.  W pomoc Orkiestrze często włączają się ludzie znani, szanowani, osoby, które coś osiągnęły. Często oddają do licytacji ważne dla siebie pamiątki, jak medale czy złote płyty. Takie właśnie licytacje są dobrą okazją, aby wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a przy okazji zgarnąć ciekawe rzeczy, których nie miałoby się szansy pomacać, gdyby nie kolejne Finały z Jurkiem Owsiakiem. I jasne, trzeba wyłożyć na to więcej grosza niż normalnie, ale czego się nie robi, aby zdobyć coś swojego idola?

 

Czy daję na WOŚP? Jak co roku – tak. I nie ważne co mówią inni.

37 komentarzy:

  1. Ja też zawsze staram się wrzucić coś do puszki, może i jest to nawet kilka złotówek, ale liczy się samo to, że jednak jest chęć pomocy. Dwa lata z rzędu sama byłam wolontariuszką i najmilej wspominam pewną panią, która z okna z czwartego piętra swojego bloku w środku miasta zawołała mnie do domu i wrzuciła mi około 50 złotych w samych monetach po 1 gr, 20 gr i 50 gr i zaproponowała kakao co przy temperaturze około -10 było wielkim ratunkiem :3 Niektórzy ludzie na szczęście jeszcze mają serca i potrafią się nim dzielić z innymi :)
    Zapraszam do mnie ! (klik) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy bym się zdecydowała wejść do obcego domu:D Gratuluję odwagi, bo ja bym grzecznie podziękowała ;D
      Ale fakt - zdarzają się ludzie z sercem.

      Usuń
  2. Tak na prawdę wrzucenie złotówki, czy dwóch do puszki WOŚP'u nie jest żadnym wyczynem dla każdego z nas. Jest to stosunkowo mało, ale jeśli każdy zrobi taki mały gest to może uzbierać się spora suma pieniędzy. Przez te na twarzach zapewne tysięcy osób pojawią się uśmiechy. Czy to nie jest piękne, że możemy tak pomóc komuś i nie oczekiwać nic w zamian? Co do Jurka Owsiaka, oczywiście, że coś z tego ma(tak to określę), ale tak jak mówisz poświęca na to większość swojego czasu. Jak inaczej miałby zarobić na życie? Tak czy siak, to co On robi jest piękne i w pewnym sensie podziwiam Go za to co dotychczas osiągnął. Oczywiście sama wrzucam na WOŚP, co prawda nie moje pieniądze (bo takich nie mam), ale moich rodziców i przez to staram się pomóc.
    Pozdrawiam ciepło, dobrze, że poruszyłaś ten temat!
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 24 lata. To więcej, niż mam ja. Tyle lat facet robi dobre rzeczy, tyle lat pomaga... Przecież musi z czegoś żyć. Zamiast zawiści i pierdzielenia o tajemnicach ludzie powinni sami założyć fundacje i robić coś dla innych, a nie tylko doszukują się fałszerstw i złodziejstwa.
      Też się ciesze, pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Dla mnie to oczywista sprawa, że trzeba WOŚP wesprzeć. Nie rozumiem tej nagonki na orkiestrę, bo przecież oni naprawdę pomagają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie!

      Usuń
    2. Myślę, że dużo osób myśli podobnie. I mam nadzieję, że w tym roku padnie kolejny rekord :)

      Usuń
  4. Moja rodzina od samego początku wspiera WOŚP. Po kilku latach sami "skorzystaliśmy" z pomocy Orkiestry jak moja siostra trafiła do szpitala, gdzie ogromna ilość sprzętu miała "serduszko". Sama też byłam wolontariuszką, bo na prawdę warto się udzielać, warto wrzucić ten grosik. Ludzie nawet sobie nie zdają sprawy ile sprzętu zakupionego przez WOŚP jest w polskich szpitalach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Serduszka WOŚP są praktycznie wszędzie. Gdyby nie Orkiestra to byśmy żyli w epoce średniowiecza...

      Usuń
  5. Ludzie gadają i gadać będą. Tylko dlaczego mają tracić na tym dzieci? Ludzie, którzy potrzebują pomocy, a nieraz to właśnie WOŚP zapewnia im tą pomoc... Jeśli to, co wrzucę do puszki uratuje przynajmniej jedną osobę- to jest warto. Czepiacie się tego, że część pieniędzy idzie na reklamę? Bądźmy szczerzy- ile korporacji zrobi coś bezinteresownie? Ludzie muszą wiedzieć! Dużo jest teraz porównań, że Szlachetna Paczka zebrała tyle i tyle, a WOŚP tyle. Dobrze, dobrze tylko różnice między SP a WOŚP chyba są, prawda? SP trwa chyba dłużej niż WOŚP, prawda? Nie będę się zagłębiać- warto wrzucać do puszki, bo nie wiadomo czy i nam kiedyś ten sprzęt życia nie uratuje.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowita prawda. Nigdy nic nie wiadomo, a bez WOŚP tego sprzętu by nie było, bo przecież państwo by go nie zapewniło (smutna prawda). I jasne, można porównywać, że Szlachetna paczka to, Caritas tamto, a WOŚP to teraz najmniej zbiera, ale hello. Jest coraz więcej organizacji, ludzie mogą wybierać, komu te pieniądze powierzą i super - każdy niech daje, gdzie chce. Ale jeśli ma okazję wrzucić na WOŚP to niech da te kilka groszy. To niewiele dla niego, ale może się okazać, że zbierze się dzięki takim ludziom spora suma.

      Usuń
  6. Nie daję na WOŚP i nie zamierzam - widziałam na własne oczy, jakie kwoty opuszczają puszki zanim trafią do komisji. Niestety, bardzo mnie to zraziło i nie biorę udziału w tej akcji...
    Niemniej, uważam że to co robi Owsiak jest godne podziwu samo w sobie. Nawet, jeśli bierze z tego jakiś procent - wciąż oddaje MILIONY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jest chyba kwestia rachunku sumienia. Poza tym - skoro widziałaś to dlaczego nie zgłosiłaś? Na pewno są ludzie, którzy by interweniowali, w końcu to powazna sprawa.
      I te miliony sprawiają, że mam poczucie, iż trafiając do szpitala będą w stanie mnie wyleczyć, bo będzie sprzęt.

      Usuń
    2. A niech se bierą trochę, choćby jedną czwartą puli, na wszystkich szczeblach :v Sprzęt do szpitali mimo wszystko trafia, ot co!

      Usuń
  7. Też się dziwię, co ludzie się uparli na Owsiaka. Od lat robi coś dobrego, widać tego efekty, bo sprzętu przybywa, pielęgnuje swoją inicjatywę i nie przestaje. A to, że bierze też kasę dla siebie, to nic dziwnego. To też człowiek, potrzebuje pieniędzy, by żyć i by móc w kolejnych latach znów wszystko zorganizować. To on wymyślił całą akcję i dokonał tego - zrobił z niej tradycję. Ma prawo wziąć za to kasę, to w końcu jego praca. Sama organizacja tego jest zapewne bardzo ciężkim zadaniem i wymaga wiele czasu - kto podejmie się tego za free, niech pierwszy...nie wrzuci do puszki ;).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się ostatnie zdanie:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Szczerze, dla mnie dawanie na WOŚP jest tak naturalne jak oddawanie. W zasadzie Twój post powinien ograniczać się do stwierdzenia "Dlaczego warto dać na WOŚP? Bo tak". Szczerze? Ja osobiście nie znam nikogo kto miałby coś przeciwko całej akcji.Nie mam pojęcia skąd telewizja bierze tych ludzi;/

    Pozdrawiam,
    Najbardziej szczupła
    [najbardziejszczupla.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś się nie poprawiła to nawet nie zauważyłabym błędu :D
      Mógłby się do tego ograniczyć, ale... niektórym trzeba wyargumentować sprawę.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy i pełen refleksji post ;) ogólnie bardzo lubię czytać to co piszesz ;* a co do WOŚP to już mam szafki obklejone tyloma serduszkami, że aż miło popatrzeć i nigdy ich nie wyrzucam tylko zatrzymuję, bo mi szkoda ;D i popieram to, ze warto pomagać, bo nigdy nie wiadomo kiedy i w jakiej sytuacji możemy się znaleźć i może wtedy nam będzie potrzebna pomoc ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*
    http://madeleineee1994.blogspot.com/2016/01/puchowy-styczen.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to niezmiernie:)
      Tych serduszek to zawsze szkoda się pozbywać. Są najfajniejsze na świecie:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Nie interesuje mnie polska służba zdrowia. Naprawdę. Wolontariusze są wolnymi ludźmi, robią, co chcą. Ja zajmuję się swoim życiem, spełnianiem moich marzeń - żaden wolontariusz ich za mnie nie spełni, służba zdrowia też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam nadzieję, że służba zdrowia spełni moje marzenia. Chce być na przykład pisarzem. Szukam wolontariusza/ghostwritera!

      Wait, what? #fucklogic

      Usuń
    2. Szczerze? Totalnie nie wiem, o co jej chodziło. Twój komentarz wygrał :D

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wg mnie WOŚP to jedna z najlepszych akcji charytatywnych w Polsce. Ciesze się, ze przeniosłaś blog, który wyglada nawet lepiej niz wczesniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele się zmieniło, w sumie tylko nazwa :D

      Usuń
  13. Ja osobiście jestem za WOŚPem i zawszę będę. Co roku wrzucam do tych "skrzyneczek" kilka złoty, ponieważ wiem, ze dzięki temu pomagam i jest to dla mnie coś pięknego :)
    Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie chcą mieć nic wspólnego z WOŚPem. Na inne dobre cele dają, a na to nie? Dość nie logiczne, prawda? :)

    be-different-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech sobie dają na co chcą, oby nie siedzieli na dupie i nie czekali na to, aż pieniądze, którzy wrzucił ktoś, uratowały im tyłki.

      Usuń
  14. Świetna akcja charytatywna. Myśle ze jazdy z nas powinien coś wrzucić , bo nie zbiednieje.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na nowy post.
    michalzlifestyleandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. O Boże.
    Brak mi słów.
    Uwielbiam Twój sposób pisania, a przy fragmencie o matkach kładących dzieci do snu prawie się poryczałam. Pięknie to ujęłaś :)
    Moim zdaniem WOŚP to jedna z bardziej szczerych organizacji. Pan Jurek jest pozytywną i kochana osobą :)
    Zamierzam w następnym roku być wolontariuszką, bo w tym przegapiłam zapisy..
    Cudowny post, kocham!
    Buziaki! x
    smile-for-me-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że potrafiłabym jeszcze piękniej. Potrzebuję tylkko życiowej motywacji :)
      Też chętnie się nią stanę. Oficjalnie ogłaszam!:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  16. Hejo kochana! :3
    Powiem tyle, że zgadzam się z Tobą w 100%. Już nie raz spotkałam się ze stwierdzeniem, że Owsiak bierze jakąś część pieniędzy dla siebie, ale mam takie zdanie jak Ty. Gdyby nie on, to nwm co by było. Już sporo dzieci dzięki niemu przeżyło.
    Wiem, że zmieniłaś adres i dlatego mam prośbę. Będziesz informowała mnie o nn? Blogger czasami płata mi figle.
    Pozdrawiam cieplutko! xoxo :***
    Maggie

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście nie znajduję ani jednego powodu, dla którego nie byłoby warto dać na WOŚP. To świetna inicjatywa i szczerze: nie rozumiem dlaczego wywołuje tyle kontrowersji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dlaczego ludzie nie dają na Wośp? Na pewno jedni mają swoje powody, ale ja szczerze mówiąc nie rozumiem tego gadania, że Jurek Owsiak kłamie, czy kradnie, czy też nie ma z tego większego pożytku, a to też coś idzie dla banku który przelicza pieniądze, albo tak jak w ostatnim czasie można było usłyszeć - "na starych to ja nie daje".
    Mnie się wydaje, że te wszystkie teksty są tylko wymówką, bądź usprawiedliwieniem samego siebie, bo nie oszukujmy się, myślę, że ludzie nie dają, bo zwyczajnie nie chcą dać. Nie wiem czy to ze skąpstwa, czy może dlatego, że "lepiej kupić coś swojemu dziecku", albo rzeczywiscie, naprawdę nie mają... nie wiem. Jak dla mnie to trochę takie wyciszanie swojego własnego sumienia i ego. Moim zdaniem takich akcji powinno być więcej, bo przecież jak sama nazwa mówi woŚp nie powinniśmy pomagać tylko od święta. A Jurek odwala kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że to tylko uciszanie własnego sumienia. Gadka-szmatka, która ma za zadanie ukryć fakt, że jesteśmy chujami...
      Ja nie jestem - specjalnie na miasto wyszłam, żeby te kilka złotych wrzucić do puszki. Można? Można.

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)