YouTuber + prowokacja = złapanie pedofila?

00:19 Alice McDalvis 38 Comments

Miała być prowokacja, wyszło z tego coś grubszego... Nie wiem czy słyszeliście o całej sprawie, ponieważ nie jestem w stanie określić, jak daleko rozwiane zostały o tym wieści, dlatego wyjaśniam.
Znany YouTuber z kanału „Z dobrym słowem”, postanowił przeprowadzić prowokację. My, ludzie dojrzali (przynajmniej w jakimś stopniu), zdajemy sobie sprawę z tego, że Internet to masa zalet. Jednak Internet to także zagrożenie. Dla kogo? Przede wszystkim dla dzieci. Idąc za ciosem, autor kanału, podając się za 13-letnią dziewczynkę wywabił z ukrycia człowieka, który żeruje na naiwności właśnie ich - dzieci.
Co zrobił Marcin K., gdy w sieci pojawiła się wiadomość od trzynastoletniej Gosi, o tym, że ta szuka „panów z Warszawy”? Odpisał. Ba! Umówił się na spotkanie. A gdzieś tak pomiędzy wypytał o cykl menstruacyjny, bieliznę, jaką dziewczynka lubi nosić, prosił o zdjęcia i przesłał swoje. I to jakie! Na samej twarzy się nie skończyło. Na wypytywaniu o wyżej wymienione rzeczy też nie. Proponował seks. Tak po prostu. Z trzynastoletnią dziewczynką.


Ile lat wymaże krzywdę dziecka

Nie wiem, na jakim świecie ja żyję. Nie mam pojęcia, co takiego siedzi w głowach tych wszystkich ludzi, którzy dopuszczają się takich czynów. Jakim człowiekiem trzeba być, żeby bezceremonialnie obnażać się przed dzieckiem, wysyłać sprośne teksty i jeszcze mieć czelność umawiać się z nim na seks. Nie jestem w stanie powiedzieć, skąd biorą się te wszystkie zboczenia, ale wiem jedno – będzie gorzej. W dobie Internetu może być tylko i wyłącznie gorzej. Bo Internet to pieprzony raj dla wszystkich zboczeńców.
Wiecie, tak się zastanawiam, jak surowe kary powinny być dla ludzi takich jak Marcin K.. Nie będę szła drogą co poniektórych internautów i nie będę rzucała takimi hasłami jak przywrócenie kary śmierci czy kastracja. To niehumanitarne. Jednak więzienie? Ile lat dalibyście takiemu człowiekowi? 5? 10? A może 15? Może sięgnęlibyście znacznie dalej?
Póki co, podobno koleś ma przesiedzieć 3 miesiące w areszcie. Śmiech na sali. Wiem, wiem – człowiek jest niewinny dopóki nie udowodni się mu winy, ale przecież on był na Dworcu Centralnym, on wysyłał te przeklęte fotki i pisał te wszystkie esemesy. On umówił się z rzekomą trzynastolatką i bez ceregieli proponował jej seks… Czy to nie jest wystarczający powód do tego, aby zamknąć go na dłużej?

Tabu?

Polska jest pełna paradoksów. Polski system kar potrafi doprowadzić do skrajności. Jak ja, jako przyszła matka (oby nie) mam się czuć, czytając takie wiadomości? Jak mają się czuć ci wszyscy rodzice, którzy każdego dnia szykują dziecku śniadanie? Chcecie wiedzieć, co czuję? Strach. Obezwładniający. Bo tak naprawdę, teraz nie da się uchronić swojej pociechy przed niebezpieczeństwem, ponieważ ono może nadejść z każdej strony. I nie ma co liczyć na sprawiedliwość. On w końcu by wyszedł i cieszył się wolnością, a ona – domniemana Gosia – nosiłaby ślady ich spotkania do końca życia.
Tak rozmyślam nad tym wszystkim odkąd przeczytałam pierwszy artykuł i nie mogę wyjść z podziwu. Bo widzicie, rodzice są tak tragicznie naiwni i ufni. Albo bezmyślni. Albo zabiegani. Każdy goni gdzieś za pracą, karierą, pieniędzmi i zostawia te dzieciaki samym sobie. A one robią to, co chcą, często zupełnie nie myśląc o konsekwencjach. To dorośli powinni przewidywać, brać odpowiedzialność, tłumaczyć. Zbyt mało mówi się w tym kraju o pedofilii, zbyt mała jest świadomość społeczna i edukacja w tym zakresie. Zamiast odbierać dzieciakom możliwość kupienia drożdżówki w szkolnym sklepiku warto byłoby pomyśleć o tym, jak skutecznie uchronić je przed takimi sytuacjami jak ta z prowokacji „Z dobrym słowem”. Rodzice powinni przestać bać się pewnych wyrazów i skończyć z tematami tabu.

Życie to nie bajka

Dużo osób żyje w jakiejś bajkowej wizji, w której ich dziecku nic nie może się stać… Ludzie, przestańcie się oszukiwać. Teraz niebezpieczeństwo stoi za każdym rogiem. Nie mówię, że należy tak przestraszyć swoją pociechę, żeby bała się własnego cienia, ale rozmawiajcie. Przekazujcie jakieś informacje i uczcie tego, że pewne zachowania są złe. Pokazujcie również, że w dorosłych można mieć wsparcie i do nich można się zwracać o pomoc. Niech dzieci nie żyją w strachu przed wyjawieniem tego, że ktoś zrobił im krzywdę. Niech „nie mów tego nikomu” nie kołacze się w ich głowach za każdym razem, gdy próbują otworzyć usta i wyjaśnić, dlaczego nie mogą spać w nocy.
Chciałoby się napisać, że dobrze tak facetowi, ma za swoje, jednego mniej. Ale wiecie co? Są inni. Gdzieś tam, po drugiej stronie ekranu. Może któremuś już udało się wyciągnąć numer od jakiegoś dzieciaka? A inny może już wita się z jakąś Gosią? Nikt tego nie wie. I ta niewiedza jest, moi mili, najgorsza.
„Jest mi wstyd” mówił. „Głupio mi”, zapewniał. Mi też jest głupio. A czuję się tak, ponieważ nie mam pojęcia jak to wszystko zatrzymać. I jak pomóc tym wszystkim dzieciom. 

Dzielę się też filmem, bo warto.
PHOTO: Dominik Martin 

38 komentarzy:

  1. Mocne. Niestety, a może i na szczęście nie słyszałam tej historii. Nie lubie wysłuchiwać takich "interesujących przygód". Jak coś takiego obija mi się o uszy od razu mam dreszcze. I podobnie jak ty się boję. Kocham dzieci i nie wyobrażam sobie jak można coś tak okropnego zrobić. Nie tylko dziecku, ale i dorosłej kobiecie. Komukolwiek. A małe dzieci wielu rzeczy nie rozumieją, a potem będzie je to prześladowało do końca życia. Coś okropnego.
    Nie jestem za karą śmierci. Bo co mu po tym. On ma cierpieć. Ma zgnić w tej celi, myśląc o tym. Ma mieć całkowitą ciszę, żeby nie mógł wytrzymać z własnymi myślami.
    Świat zamiast zmieniać się na lepsze idzie w całkowicie przeciwnym kierunku. Jeśli czegoś nie zmienimy, za kilkanaście lat będziemy się bali palca z domu wystawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilkanaście lat to może nas wcale nie być i to mnie najbardziej przeraża.

      Usuń
  2. Pierwsze słyszę o tej historii. Takie sytuacje najbardziej ruszają matki, one wtedy czują strach i są bardziej nadopiekuncze. Zazwyczaj są one nadzwyczaj strachliwe ;)

    Daruciaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja im się wcale nie dziwię. Sama się boję, a matką nie jestem.

      Usuń
  3. O samej akcji nie słyszałam wcześniej, ale w sumie szczególnie mnie to nie dziwi, bo jednak nie jestem zbyt częstym gościem na youtube. W każdym razie materiał daje do myślenia, a przynajmniej powinien. Szczególnie rodzicom, którzy dają swoim dzieciom nieograniczony dostęp do internetu i nie zastanawiają się, jakie konsekwencje się z tym wiążą. Aby doszło do nieszczęścia wiele nie trzeba.
    Co do kary... ta wyznaczona jest śmiesznie niska. Ja nie mówię, że od razu powinniśmy wrócić do kary śmierci czy tortur, bo to jednak jest niezgodne z konstytucją, ale facet, który podejmuje takie a nie inne działania, powinien zostać porządnie przebadany pod kątem psychicznym, bo to jednak nienormalne, że interesuje się nieletnimi. Takie badania to konieczność, potem być może zamknięty ośrodek. Więzienie? W tym przypadku niekoniecznie, bo jednak do niczego nie doszło (choć mogło!). Więc za bardzo nie ma tutaj podstaw prawnych. Niestety, tak to wygląda w rzeczywistości - dopóki nie dojdzie do tragedii, to tacy zwyrodnialcy są niewinni. Tak, jest to straszne i to jego wielkie skruszenie po tym, kiedy został zatrzymany jest po prostu śmieszne. Teraz jest mu wstyd? A nie było, gdy pisał do nieletniej? Gdy wysyłał do niej takie zdjęcia? Gdy składał takie propozycje? To nie wywoływało w nim najmniejszego wstydu? Więc może wcale tego nie żałuje, a jest mu wstyd za to, że go złapali? Różnie to można interpretować.
    W każdym razie przeraża mnie kierunek, w jakim zmierza współczesny świat. Kilka lat temu było znośnie, a teraz? Jak nie jakieś kataklizmy, akty terroryzmu, to pojedyncze przypadki, które niszczą świat bezbronnemu dziecku. Do czego to wszystko doprowadzi? Nie wiem, ale cholernie się tego obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat wyczytałam to na jakimś portalu. Zaglądając w to dalej stwierdziłam, że jednak ten YouTube nie musi być o śmichach-chichach, ale może się przydać do czegoś większego.
      Niestety, rodzice - tak jak większość ludzi - myślą dopiero po fakcie...
      Do niczego nie doszło, ale się z nią umówił. Niestety, prawo ma to do siebie, że sądzi za czyny, a nie czyny, które mogły się zdarzyć. A szkoda.

      Usuń
  4. Wydaje mi się, że w takim wypadku jedynym środkiem zapobiegawczym jest stosowna edukacja dzieci. Wszyscy się wzbraniają, żeby dziecko w podstawówce przypadkowo nie usłyszało słowa seks, ale wolę, żeby moje przyszłe dzieci (również oby nie!!) wiedziały, że nikt nie ma prawa do nich pisać takich wiadomości i trzeba to jak najszybciej zgłosić osobie dorosłej, aby żadne inne dziecko nie zostało pokrzywdzone.
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko. Takie brzydkie słowo w podstawówce? Boże broń. Przecież tym dzieciom powinno się uszy zasłaniać, żeby nie dotarło do nich coś takiego.... Paranoja. A potem o, wielkie zdziwienie, że nasz śiat wygląda tak, jak wygląda, matki są coraz młodsze.

      Usuń
  5. Temat którego się podjęłaś jest bardzo kontrowersyjny.
    Ja postawiłabym na edukację dzieci. Może zamiast na lekcjach do życia w rodzinie (w klasie 3 gim) uczyć dziewczyn co to miesiączka (gdy większość dziewczyn już ją przeszło i jest to dla nich obeznany temat) przekazalibyśmy coś wartościowego.
    Kiedyś słyszałam (mówiono w telewizji) że jakiś chłopczyk uniknął nieprzyjemności bo głośno krzyczał pomocy.
    Powiedziała mu to mama. Nie szkoła, nie media, mama. Oczywiście nie uważam że było by to coś złego, ale oprócz dobrych porad mamy powinien usłyszeć coś o tym w szkole. Bo całkiem możliwe że jego koledzy nie mają takich dobrych mam, potrafiących z nimi rozmawiać.
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahhahaha najlepiej <3 Zawsze, ale to zawsze śmieszyły mnie te lekcje do życia w rodzinie (czy jak to się nazywało). Ktoś, totalnie nie wyszkolony, bez pomysłu na te zajęcia i bez wiedzy siedzi przez godzinę i opowiada o czymś, o czym już wszyscy wiedzą. Nie wiem, może ci nauczyciele są tam za karę? To by wiele wyjasniało... Tutaj kurde potrzeba kogoś, kto będzie potrafił opowiedzieć w zrozumiały sposób. Kogoś, kto nie będzie bał się wypowiedzieć jakichś słów. Niby to ma uczyć, a ja z tych zajęć nie pamiętam nic. Totalnie NIC. No może tylko tyle, że było ich 3, góra 4.
      Mocna historia. Chętnie przeczytałabym o niej coś więcej.

      Usuń
  6. Nie słyszałam o tej całej sprawie, ale cieszę się, że poruszyłaś ten temat, bo jest to naprawdę przekomiczna historia. Z mojego punktu widzenia przedstawia się to tak: ktoś podszywa się pod dziecko, w słusznej sprawie, a ktoś drugi nie ponosi konsekwencji, za popełnione przestępstwo, bo czym jest 3 miesiące aresztu, za przewinienie, które mogło mieć miejsce, albo za coś co już ten mężczyzna zrobił, ale nie jest to jeszcze udowodnione. Komiczne jest to polskie społeczeństwo i nasz kochany wymiar sprawiedliwości. A co do tematu tabu, to jednak wiemy wszyscy, że mało który rodzić, zdał by się na to, aby porozmawiać ze swoim dzieckiem na temat gwałtów i tego wszystkiego.. Pozdrawiam Julka ♥ (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało który. I tutaj leży problem. Skoro rodzic nie potrafi o tym rozmawiać, to kto ma to zrobić? Ja? Chętnie przyjmę to wyzwanie na barki.

      Usuń
  7. Nie słyszałam wczesniej o tej sprawie i ciesze sie, ze postanowiłas o niej napisac. Czuję, ze pooglądam więcej filmów tego youtubera, mim źe zazwyczaj tego nie robię (i tak mam za duzo jzaleznien xD).
    Jedyny okuć tego wszystkiego, to to, ze ludzie zaczynaja się tym przejmować, że próbują tak jak Na filmie walczyć z taki okropnymi praktykami. Niesamowite, jak bezpieczenie czuł się ten Marcin przez internet. To prawda, internet pozwala na bardzo wiele, szczefolnie ze wiekszosc czuje się w nim kompletnie anonimowa. To zarówno świetne, dające wiele możliwości i ułatwiające poszukiwanie interesujących nas zagadnień, ale k stwarzające niesamowita ilosc problemow, jak choćby przedstawiony powyżej. Ale to dzieki internetowi mozna było takze udostepnic film pokazujący, ze mozna i nalezy z tym walczyć. Kara trzech miesiecy to śmiech na sali. On jest winny, dowody są, pytanie tylko, jak baddzo winny był wczesnej. I faktycznie,jak wielu podobnych ludzi kryje się w internecie. Inna kwestia, że niektórym dziewczynom aż za bardzo onecnie zalezy, zeby być starszymi, niż są i że coraz cześciej gimnazjalistki wygladaja i starają sie zachowywać, jakby miały po 25 lat... No i Faktcznie, rodzice. Rodzice i szkoła. Dzieci mjszą byc świadome niebezpieczeństw. Oczywiscie nie mozna starszyć ich nimi po nocach, ale muszą wiedziec, co moze na nie czyhać... W realu i w sieci.
    Zapraszam Cię na zapiski-condawiramurs na nowość, jestem ciekawa Twojej opinii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto odpalić YouTube'a, bo można tam znaleźć mega fajne rzeczy.
      Tak, Marcin sobie w internecie pofolgował, przez telefon jeszcze bardziej.... Odnoszę przez to wszystko wrażenie, że nie był to jego pierwszy raz. Bo... jeśli mam być szczera to muszę stwierdzić, że czegokolwiek by się nie robiło po raz pierwszy to jakiś strach w nas siedzi. Skoro on tak szybko zaczął się obnażać to chyba raczej strachu nie czuł. Mogę tylko spekulować, ale jak dla mnie ta sprawa śmierdzi na kilometr i czekam na więcej informacji.
      Sprawy gimnazjalistek zachowujących sie jak dwudziestopięciolatki nie poruszyłam, bo to zupełnie inny temat do rozmów. Niestety, ale niektóre z nich są same sobie winne.

      Usuń
  8. Ja bym takich ludzi kastrowała. Bez względu na stanowisko, orientacje, zamiary, rasę czy cokolwiek innego. Bo to jest straszna zbrodnia. Bo dorosły nie jest już tak bezbronny, ale dziecko? I tu zmierzamy do drugiego punktu... Bezmyślność dzieci. Nie jest to przecież ich wina, bo one się uczą życia itd. Ale czy trzynastolatka nie jest już świadoma zagrożeń? Mi, odkąd pamiętam, czy w szkole, czy w domu powtarzali, że obcym się nie ufa. Często byłam zmęczona wałkowaniem tego tematu, ale do dzieci ile razy by się nie mówiło, one i tak zrobią po swojemu. Dziękuję rodzicom i nauczycielom, że dzięki nim udało mi uniknąć takich sytuacji.
    Dziś ktoś mi powiedział, że młodzież żyje chwilą. To prawda. Bo dorosły człowiek staje się wtedy, kiedy bierze odpowiedzialność za swoje czyny.
    Kiedyś widziałam filmik, gdzie rodzice obserwowali jak ich dzieci zareagują na obcych (z pieskami-1, z wpuszczaniem do domu-2). Dzieci to naiwne istotki. Zbyt wiele osób to wykorzystuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale teraz coraz więcej gówniar myśli, że pozjadała wszystkie rozumy. Nie dojrze wyglądają co najmniej zbyt wyzywająco to jeszcze kurwa same proszą się o to, żeby ich ktoś - przepraszam za wyrażenie - przeleciał. Ale co kto lubi.
      Bardzo podoba mi się definicja człowieka dorosłego. Muszę zapamiętać.
      No cóż. Jak pisałam w poście - rodzice są strasznie naiwni.

      Usuń
  9. to jest straszne, ile jest ludzi na świecie, czekających aby tylko się nadarzyła jakaś okazja do zgwałcenia, czy wykorzystywania....

    OdpowiedzUsuń
  10. Masakra. Powinno się bardziej uświadamiać ludzi. Ostatnio natknęłam się też na filmik, w którym mężczyzna podawał się za rówieśnika, pisał z różnymi dziewczynkami i potem się z nimi umawiał np. w samochodzie. W środku jednak czekali rodzice, którzy byli święcie przekonani, że ich dziecko w życiu na to nie pójdzie, nie da się poderwać i nie wsiądzie do samochodu obcego człowieka, a jednak...
    Nie wiem, co siedzi w głowach pedofili, ale jestem pewna, że należałoby ich zamknąć na oddziałach psychiatrycznych. Innej opcji nie widzę, ich zachowanie nie jest na pewno niczym zdrowym.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzice... Jak wychowają tak mają. Naiwność, łatwowierność i zbyt wielka odpowiedzialność, którą ze swoich bark zrzucają na media czy nauczycieli, którzy wg nich powinni nauczyć dziecko, co wolno, a czego nie wolno robić.

      Usuń
  11. Boże, to jest szokujące...
    Zdecydowanie nie na moje nerwy :(...

    xx // mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy tu się tak rozpisują... a mi po prostu brak słów. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Niehumanitarne? Pozwolę się z tobą nie zgodzić. Według mnie niehumanitarne jest to co wyprawiają ci chorzy ludzie. Kara śmierci to najlepsze, najłagodniejsze, co może ich spotkać, a przynajmniej już nigdy nikogo nie skrzywdzą. Kastracja i dożywotni pobyt w zamkniętym ośrodku psychiatrycznym też nie byłoby tak złym rozwiązaniem.
    A w więzieniu co? Posiedzą, posiedzą i wyjdą nie wynosząc z tego żadnej nauki. Nawet nie ma co się łudzić, że kiedykolwiek będzie to karane równie ostro co morderstwo. Chyba, że nasz kraj przejdzie gwałtowną reformę, w co szczerze wątpię. Jak na razie wszystko się tylko pogarsza.
    Mam taka wizje, czy bardziej myśl.
    Każdy okres w historii ludzkości ma jakieś swoje „choroby”. Ale teraz nadeszła najgorsza – Internet. Niby daje wiele dobrego, ale jest z nim trochę jak z wkładaniem ręki do gniazda os.
    Bo powiedzmy sobie prawdzie w oczy. Czy, gdy Salomon rozwiązał konflikt pomiędzy mamuśkami, spieszył, aby powiadomić o tym wszystkich znajomych na Facebooku? No właśnie.
    Dużo ludzi traktuje historię (jako przedmiot) po łebkach (w tym ja – przyznaję bez bicia). Ale jednak czasami pomimo wszystkich Krzyżaków i pędraków mam wrażenie, że życie za czasów Seula czy rzeczonego Salomona było pod niektórymi względami zdrowsze niż teraz. W końcu Matuzalem dożył prawie 1000 lat. A my ledwo dajemy radę dociągnąć do osiemdziesiątki.
    Chyba jest w tym jakaś wskazówka?
    Pozdrawiam i miłego weekendu (a przynajmniej tego co z niego pozostało) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z Tobą zgodzić co do tego więzienia. Niestety, ale taki pobyt tam niczego nie uczy - a przynajmniej większości. Wyjdą i robią dokładnie to samo, są tylko ostrożniejsi. Jak jednak inaczej karać? Nie potrafię stwierdzić.

      Usuń
  14. A mnie najbardziej zawsze zastanawia, jak można żyć potem ze świadomością, że zrobiło się coś tak strasznego jakiemuś dziecku (a często nawet nie jednemu). Tacy pedofile to z pozoru zwyczajni ludzie, którzy chodzą do pracy, może jakiegoś minęło się w sklepie czy siedziało się obok niego w autobusie i to jest dla mnie naprawdę zdumiewające - że taki człowiek potrafi normalnie funkcjonować, że wyrzuty sumienia nie zżerają go do takiego stopnia, że nie potrafi odnaleźć się wśród znajomych czy w innych codziennych sytuacjach. Nie rozumiem, jak można po czymś takim z samym sobą wytrzymać i jeszcze w dodatku często po raz kolejny zrobić to samo. W głowie mi się to nie mieści. Bo jeszcze jakoś do mnie dociera, że są na świecie osoby zdolne do takich strasznych zachowań, ale nie potrafię pojąć, że potem tak po prostu wracają do codzienności...

    Pozdrawiam
    teorainn
    smiertelny-pocalunek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też się zastanawiam, jak oni żyją ze świadomością tego, co zrobili. Żyją, są obok, uśmiechają się na ulicy i mówią "cześć" w pracy, a potem... To wszystko znika i zostaje ten człowiek, który jest w stanie skrzywdzić dziecko sąsiada...

      Usuń
  15. Cześć! To chyba mój pierwszy komentarz na tym blogu, choć czytam go już od kilku miesięcy, ale jakoś zawsze miałam problemy z komentowaniem :( Rehabilituję się jednak.
    O opisanej przez Ciebie sprawie nie słyszałam, choć słyszałam o różnych jej wersjach - to bowiem nie jest pierwsza i niestety nie ostatnia sprawa tego typu. Jeśli zainteresować się tematem, prawdopodobnie nawet co tydzień można byłoby usłyszeć podobne historie i to jest chyba najbardziej przerażające.
    Ludzie są chorzy, po prostu. Po świecie chodzą gwałciciele, pedofile, fetyszyści... Koleżanka mówiła mi, że ostatnio dostała na pewnym portalu wiadomość, że za 150zł ktoś chętnie odkupi jej zużyte... majtki. Aż się robi niedobrze. No ale lepszy fetyszysta od pedofila.
    Przykre jest to, że tacy ludzie istnieją już od dawien dawna (a gwałciciele to już naprawdę od zarania dziejów) i choć można robić naprawdę wiele, ciągle będą się rodzić nowi i znajdować nowe ofiary. Nieważne, czy to kobieta, czy dziecko, w obu przypadkach jest to tak samo straszne.
    Teraz trochę bardziej na wesoło - dodam, że bardzo mi się spodobał Twój tekst o 5 rzeczach, których nie powinno się robić, gdy dziewczyna ma okres - po prostu jakbym czytała o sobie :D
    Życzę weny! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie pierwszy komentarz. Kojarzę inny )
      150 zł... Kurde, w sumie łatwa forsa. Boże... Skąd się biorą ci wszyscy ludzie?

      Chyba kazda kobieta tak ma podczas okresu :D

      Usuń
  16. Właśnie dzisiaj czytałam o tej akcji i uważam, że był to świetny pomysł. Myślę, że inni powinni brać z tego przykład i też tak zrobić. Bo w takich wypadkach cierpią małe dziec.....

    http://miczagblogger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hejo kochana! :3
    Nie słyszałam tej historii.
    Heh. W dzisiejszych czasach tak już jest. Sama też nie mam pojęcia, co takim ludziom siedzi w glowie i dlaczego to robią. Szczególnie z małymi dziećmi.
    Nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie ekranu...
    Czekam na nowy post! Pozdrawiam cieplutko! xoxo :***
    PS Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świat jest pełen niebezpieczeństw. Internet dał "ukrycie" przestępcą, jednak ci zapominają że właśnie tą ścieżką najprościej ich wykryć. Zawsze znajdą się ludzie którzy będą żerować na naszej naiwność.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  19. Internet... Wcale nie jest z nim tak fajnie. Dużo udogodnień, prawda. Ale ile zagrożenia, szczególnie dla dzieci! Chociaż te dzieci teraz to ... Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami faktycznie brak słów na ich głupotę jednak często to również głupota rodziców.

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)