25 piosenek, czyli muzyczne hity tegorocznych wakacji

00:01 Alice McDalvis 47 Comments


           Przyznaję szczerze, że znowu nie miałam pomysłu na nowy post. Nic nie poradzę na to, że moje wakacje to podróże między domem a mieszkaniem, moją wioską i Warszawą, pracą a wyrkiem… Jakoś w międzyczasie albo nie mam kiedy rozmyślać o poście i w piątek budzę się z palcem w czterech literach, albo najzwyczajniej w świecie wszystko co spłodzi mój umysł ulatnia się w ciągu kilku sekund, bądź jest tak durne, że nawet nie chcę o tym wspominać… 

Ostatnio myślałam, żeby stworzyć coś związanego z muzyką. Kiedyś na moim blogu można było odsłuchać kilka kawałków, ale po zmianie szablonu taka opcja znikła, a ja jestem na tyle leniwa, że nie chcę mi się kopiować linków, bo i tak nie wiem czy ktoś tego słucha, czy może wyłącza jak tylko usłyszy pierwsze dźwięki (jak ja). W każdym bądź razie stwierdziłam, że taki muzyczny post byłby całkiem spoko, w końcu są wakacje, mnóstwo hitów przewinęło się w tym czasie i każdy ma jakieś piosenki, które zapadły mu w pamięć.
Myślałam o tym poście i myślałam, aż w końcu z pomocą przyszła mi Firefly, która nominowała mnie do muzycznego Tagu. Mówię sobie: super, wrzucę kilka piosenek, nowy post jak znalazł, jaki problem z wybraniem kilku kawałków? No cóż… Dopiero potem przeczytałam zasady:



Moją uwagę przykuła szczególnie ta 3. („Do każdej litery URL twojego bloga dopasowujesz dowolną piosenkę”). Wait… WHAT? Od dawna rozważam zmianę nazwy bloga, ale nigdy wcześniej nie myślałam o tym tak intensywnie. Przecież… Ja mam jakieś 25 liter w nazwie… Jak ja znajdę tyle dźwięków jeszcze do tego na określoną literę? Ale ok., jak mus to mus, challenge accepted. Jedziemy.


Spis cudzołożnic – Pezet

Nie ma tutaj wielkiej filozofii. Myśląc nad piosenką na literę „s” od razu przypomniałam sobie o liceum i no cóż… pozdrawiam Ewelinę. Ta piosenka by się tutaj nie znalazła, gdyby nie Twoja fascynacja nią. :D
Żeby nie było – Pezeta na co dzień nie słucham (w ogóle mam problem z polskim rapem i hip-hopem), bo nie za bardzo kręcą mnie słowa, które tworzy, ale jak to pisał mój znajomy – czasami trzeba uciec od górnolotnych tekstów w stronę czegoś innego. Dla przykładu fragment utworu:
„Wiem, że wszystko byłoby proste,
gdybym kochał ją, ale tak nie jest
Myślę o tym, kiedy zrywam podwiązkę z jej uda
i wiążę jej ręce w przegubach
Lubi to i wcale nie chce dostrzec,
że raczej się z nią nie zestarzeję
Mówi mi, żebym zrobił to mocniej
i udał, że kurwa nic się nie dzieje…”

Omen – Disclosure (feat. Sam Smith)

Po pierwsze sentyment, po drugie świetny kawałek. Sam’a Smith’a bardzo sobie cenię, tak samo Disclosure (super kawałki, polecam). „Latch” było pierwszym utworem, który nagrali razem, więc chętnie przesłuchałam coś, co ponownie zrodziło się dzięki ich współpracy.

Mind – Skrillex And Diplo (feat. Kai)

Nie wiem co mnie wzięło na tego typu muzykę. Kilka lat temu uciekałam od tego, a teraz z własnej woli słucham… I powiedzcie mi, że ludzie się nie zmieniają…
Uwielbiam te dziwne dźwięki w tle, szczególnie jak nikt nie śpiewa (będziecie wiedzieli o co chodzi, nie wyjaśnię co to jest, bo pojęcia nie mam jak to nazwać, ale jest fajne:D). Od nich polecam jeszcze „Holla Out”, „Where Are You Now” i „To U”.

Enseñame – RBD

Sentyment, sentyment, sentyment. To, że jakaś piosenka tego nieistniejącego już (ubolewam nad tym od lat) zespołu się tutaj pojawi było pewne.
 Pisałam już, że chciałabym nauczyć się hiszpańskiego?

Think About Tomorrow – Bednarek

Myślcie co chcecie, ale Bednarek ma w sobie tyle pozytywnej energii, że nie można przejść obok niego obojętnie (wiem, co mówię). To jedna z takich osób, która dodatkowo ma fajny przekaz i naprawdę czuje i lubi to, co robi. Jeśli chodzi o kawałki zespołu to jednak preferuję te po polsku.
A jeśli w ogóle chodzi o reggae to jestem jak najbardziej na tak.

Hold Back The River – James Bay

Moja ostatnia miłość, wybaczcie panowie.
„Let It Go” pewnie słyszeliście, jeśli nie to polecam. Zachęcam także do przesłuchania „Clock Go Forward”, „Incomplete”, a najlepiej całej płyty.

Imagine - Emeli Sandé (cover John’a Lennon’a)

Z tą kobietą mam problem. Przy niektórych jej utworach mam ciary, przy następnych strasznie mnie nudzi. Nie zmienia to jednak faktu, że ta piosenka mi się podoba. W ogóle – uwielbiam kiedy tekst o czymś mówi. Jeśli dzięki niemu opowiedziana jest jakaś głębsza historia, a nie fascynujące wynurzenia o Stasiu i Marysi, którzy robili umca-umca na tylnym siedzeniu w samochodzie, to super.

No Rest For The Wicked – Lykke Li

            Ta piosenka po prostu jest świetna. Nic nie dodaję. Polecę jedynie „Gunshot” i „Until We Bleed”.

Good For You – Selena Gomez

Nadal wychodzę z założenia, że Selena Gomez powinna zostawić śpiewanie na rzecz aktorstwa, bo o wiele lepiej jej to wychodzi, ale ta piosenka bardzo przypadła mi do gustu. Teledysk jest fajny, ale znacznie bardziej podoba mi się ten z „The Heart Wants What It Wants”. Kto widział ten wie.
Nawet tekst mi się podoba, bo w końcu, która z nas nie chciałaby wyglądać dobrze dla Niego?

Dear No One – Tori Kelly

            Na złamane serce w sam! Tori polecam, jak najbardziej. Jest śliczna, genialnie śpiewa, a jej teksty ostatnio wpasowują się idealnie w mój nastrój, więc… Enjoy.

I Won’t Give Up – Jason Mraz

 Romantycznie, wolniutko, czyli tak jak lubię. Pisze się przy tym naprawdę genialnie. Przy okazji polecam zerknąć na cover do tej piosenki w wykonaniu Lennon and Maisy. Niektóre dzieciaki naprawdę świetnie śpiewają… A ja? Szczerze Wam napiszę – lepiej, że mnie nie słyszycie :):):)

Foundation – Years & Years

Może trochę mnie ten kawałek rozczarował, ale i tak jest dobrze. Warto posłuchać. Years & Years ostatnio w moich głośnikach pojawia się nagminnie.

Forgive & Forget - The Kooks

Chciałabym Wam napisać, co takiego fajnego jest w tej piosence, ale sama tego nie wiem. Po prostu jest dobra.
Od The Kooks polecam jeszcze „Bad Habits” chociaż pewnie część z Was już to słyszała.

Englishman In New York – Bednarek i Anna Deko (Sting cover)

          Bednarek już był, ale nie mogłam się opanować i wrzuciłam jeszcze raz, tym razem cover bardzo znanej piosenki, która prześladuje mnie od dłuższego czasu.
Już w jednym z rozrywkowych programów Kamil pokazał, że ze wszystkiego może zrobić reggae, więc jest i piosenka o Angliku w Nowym Jorku... Można? Można.

Rockin’ Around The Christmas Tree – Brenda Lee

Dobra, przyznaję – miałam problem z literką „r”… Jakoś nie kojarzę piosenek, które wyróżniałyby się na tle pozostałych, a nie chciałam dawać tych samych autorów, więc… KTO ZNA?! Z jakim świątecznym filmem Wam się to kojarzy?
Nie żeby coś, ale ten świąteczny kawałek bardzo lubię. Poza tym, jakoś bliżej mi do tego amerykańskiego komercjalizmu i bawienia się świętami niż do smętnych kolęd, z których, broń Boże, nie można zrobić czegoś ciekawszego i nowocześniejszego.

Naucz mnie – Sarsa

Normalnie pewnie wkurwiałaby mnie ta piosenka, ale ponieważ w domu jestem teraz gościem, a w mieszkaniu raczej nie słucha się radia, więc Sarsa nie ma okazji śpiewać dla mnie co 15 minut, co zwykle jest najbardziej irytujące przy tego typu piosenkach. Hity mają to do siebie, że zarówno kanały muzyczne w TV i radio serwują to tak często, że w końcu ma się ochotę wyjebać odbiornik przez okno (tak samo działała na mnie reklama z Lisowską).
Na co dzień „Naucz mnie” nie słucham, więc przeżyję. Nie mogę też napisać, że jest to zła piosenka. Jest ok. No i kojarzy mi się z latem, zatem pojawiła się w tym poście.
PS. Tekst to dla mnie abstrakcja.

Elevator – Eminem

W ogóle… Mam literówkę w linku. Gdyby kiedyś mi ktoś o tym nie napisał, to nawet nie zwróciłabym na to uwagi…
Eminem to Eminem. Dodałabym coś innego, ale musiałabym oszukać z literami. Ech. Głupia nazwa…

Thinking Out Loud – Ed Sheeran

Nie zamierzam się z tego tłumaczyć…
Co mnie zadziwiło to fakt, że Ed postanowił zatańczyć w tym teledysku. Nie pogniewałabym się gdyby ze mną też tak poskakał na parkiecie…

I Really Like You – Carly Rae Jepsen

Na dłuższą metę nie wytrzymałabym z tą piosenką, ale od czasu do czasu lubię sobie po nią sięgać. Dopóki nie będę jej słyszała 592027349 razy na dzień to nie będę miała odruchów wymiotnych przy pierwszych jej dźwiękach.

My Gun – Tove Lo

Mój osobisty hit listopada ubiegłego roku. Nie potrafię zliczyć ile razy ten, i inne kawałki Tove Lo, jeździły ze mną na uczelnie i z niej wracały… Jesienno-zimowe wieczory ta kobieta umilała mi niezwykle i po dziś dzień zastanawiam się, dlaczego nadal nie mam jej płyty, bo piosenek słucham nadal…
W tytule do filmu z YT jest błąd, ale to najlepsza wersja jaką znalazłam.

AKE – LemOn

Sporo postów, jak na moje standardy, powstało przy tej piosence (to mówi samo za siebie). Podobają mi się dźwięki, podobają mi się słowa, podoba mi się Igor, ehkem, znaczy… głos Igora… Więcej mi do szczęścia nie trzeba.

Goodness Gracious – Ellie Goulding

Ellie… Jeśli o nią chodzi to niektóre jej utwory przyprawiają mnie o padaczkę. Są takie, których słuchałabym ciągle, a przez inne dostaję drgawek i nie jestem w stanie dotrwać do ostatnich minut. Nie ma tutaj zasady, po prostu trzeba sprawdzać.
Mój osobisty numer jeden (od lat) od Ellie to „High For This”.

I want you to know – Zedd (feat. Selena Gomez)

Poddaję się jeśli chodzi o „i”.

No Angel – Beyoncé

Tutaj nie ma o czym mówić. Yoncé wygrywa wszystko. Płyta to majstersztyk, jestem pełna podziwu, że do samego końca tajemnicą pozostało, że ta wokalistka coś wyda. Jeszcze do tego każda piosenka ma teledysk. No weźcie, znacie kogoś, kto zrobił to przed Beyoncé?
Queen B. I wszystko jasne.

Earned It – The Weeknd

Daję to, bo nic innego nie wymyślę… Za dużo „e” u mnie na blogu…

Szczerze powiedziawszy, stworzenie tego posta zajęło mi ponad 3 godziny…

       Moje nominacje:
Monia 
Lexi E. 
Caroline. 
Maggie 
ja-mewa 

A jakie są Wasze ulubione hity tego lata? Możecie polecić coś fajnego, bo moja playlista wiecznie odtwarza to samo?
W ogóle – podoba Wam się taka forma posta?

47 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, że poza Eminemem i po części Zeddem nie znam lub nie lubię tutaj nikogo, ale mimo to przesłucham. Zwłaszcza, że widzę tu ciekawe covery i tytuły (selekcja piosenek za pomocą tytułów...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy totalnie inny gust muzyczny :D Polecam przesłuchać, może jednak coś się znajdzie :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Przepraszam! Zapomniałam, że masz taką długą nazwę! :(
    Uwielbiam tą piosenkę Jamesa. A jeszcze jak pod koniec się wczuwa to już w ogóle się rozpływam :3
    Ah Tori <3
    I want give up – polecam cover Big Time Rush cudownie to zaśpiewali *.* a także piosenki Jany Kramer o tym samym tytule.
    Tak mnie też piosenka Sarsy denerwuje, ale jak już leci to jakoś przeżyje. Podobnie jak tobie kojarzy mi się z wakacjami a zwłaszcza z ogniskiem u kolegi :)
    Mnie tak samo tym Ed zaskoczył, ale trochę głupio się przyznać, że całą moją uwagę przykuła tancerka. Jakoś zawsze tak mam, że nie skupiam się na tancerzach. Podobno Ed specjalnie do teledysku schudł. Ale i tak jest słodziakiem z niesamowitym głosem <3
    Ta piosenka Carly tylko i wyłącznie kojarzy mi się z moim chłopakiem bo jak tylko wyszła to co leciała wariowaliśmy do niej jak nienormalni.
    O dziwo podoba mi się piosenka Zedda z Seleną :o
    I widzisz świetnie ci poszło :))
    Hity tego lata? Hmm raczej nie mam nic szczególnego. Ale lubię słuchać single Becky G i Tori Kelly.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam :D W gruncie rzeczy, bardzo fajnie się bawiłam :)
      Taaaak. Złoty facet. A Tori jest po prostu cudowna.
      BTR nie lubię, więc chyba nawet nie zajrzę, ale po pracy sprawdzę co się kryję pod Jany Kramer.
      Nie wiedziałam, że Ed schudł do tego tańczenia i tak, też głównie zajęłam się tancerką, nic na to nie poradzę, że poruszała się tak, że mój wzrok po niej śmigał... Ale i tak nie mam nic przeciwko densikom z Edem :D
      Od Becky G jakoś nowe rzeczy mi nie leżą. Wolałam jej kawałki, które wypuszczała jakiś czas temu. Dziwna mieszanka angielskiego, rapu, hiszpańskiego i tego luźnego stylu, ale mi się podobała :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Hejo kochana! :3
    Jejku. Wczoraj do 2 w nocy próbowałam skomentować i to mi się nie udało. Masakra. Wciąż strona mi się wyłączała :/ Może to dlatego, że siedziałam na komórce...
    Ehm... Przechodząc do posta.
    Muszę powiedzieć, że jeszcze nie spotkałam się z takim tagiem :D
    Uf! Udało mi się przesłuchać prawie wszystkie piosenki! xD Siedzę na komórce i niestety po jakieś pół minucie strona mi się wyłączała ( to przez te piosenki xD ). Bez przerwy musiałam wchodzić od nowa i od nowa. Ale udało się! :D
    Hehe. Szczerze powiedziawszy, to większości piosenek nie znałam, ale są całkiem fajne. Nie wszystkie przypadły mi do gustu, ale kto co lubi :P
    Z tych wszystkich piosenek, co tutaj są, to według mnie najlepsze to:
    ~ Selena Gomez - Good For You
    ~ Ellie Goulding - Goodness Gracious
    ~ Lemon - AKE
    ~ Sarsa - Naucz mnie
    Kolejność przypadkowa xD
    Moja ulubiona piosenka to Loïc Nottet - Rhythm Inside! ♥♥♥ Zakochałam się w tej piosence już od pierwszych dźwięków! Polecam wszystkim z całego serducha! :3
    O joj. Tak patrzę na te nominacje i widzę siebie... Ale na w swojej nazwie mam aż 40 liter ( liczyłam kilka razy )! o.O Dlaczego zmieniałam nazwę? Wcześniejsza to była ,,Nowy świat Andrei’’ xD Hehe. Będzie roboty xD Ale na szczęście mam duuużo piosenek, więc nie ma problemu! :D I dziękuję z całego serducha za nominację! Nie spodziewałam się. Dziękuję! ♥ Odpowiem, jak napiszę rozdział i odpowiem na zaległą nominację do LBA. Jakoś w przyszłym tygodniu będzie ;)
    Czekam na nowy post! Góry pomysłów!
    Pozdrawiam cieplutko! xoxo :***
    Maggie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie!
      Ja internet w telefonie ograniczam do minimum. Nic na to nie poradzę, że wolę laptopa (który ostatnio wyraża jakieś dziwne sprzeciwy i albo wyłącza się bez uprzedzenia, albo nie chce się wyłączyć wcale...).
      Cieszę się, że szczególnie te przypadły Ci do gustu. :) Z grupą LemOn nie ma co dyskutować, nowy kawałek Seleny jest dobry, Sarsę akurat bym wyrzuciła z tego zestawienia (...:D), a Ellie to Ellie.
      Hahahaha masz jeszcze gorszą sytuację niż ja. u mnie było "tylko" 25 liter :D
      Proszę bardzo i miłej zabawy :)

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. No to lecimy od początku. Nie przepadam za polskimi piosenkami. Czasem jakaś mi wpadnie w ucho, ale to naprawdę jedna na milion. Rapu to już totalnie nie znoszę, zarówno polskiego, jak i angielskiego, i każdego innego. Mind – Skrillex And Diplo (feat. Kai) - nie powiem spodobała mi się, a te niezidentyfikowane dźwięki tylko dodają jej uroku. Hiszpański bardzo piękny język,a gramatykę ma bardzo podobną do polskiego. Uczyłam się kiedyś trochę, ale potem nie było czasu i tak jakoś się złożyło, że zaczynam się uczyć od nowa w tym roku. Reggae jest całkiem niezłe, chociaż nigdy tego nie słuchałam. Bardziej podoba mi się piosenka o Angliku niż ta pierwsza. Lykke Li nie trawię tak samo jak Ed'a (jakkolwiek się to pisze). Nie mam pojęcia dlaczego, tak jakoś po prostu. Tori Kelly ma całkiem przyjemny głos. Czasem mam fazę na Selene Gomez i mogę jej słuchać przez cały dzień, a czasem nie mogę jej znieść. Naucz mnie - Sarsy jest całkiem niezłe, chociaż nie mam pojęcia o co chodzi w tej piosence. Z angielskich piosenek rozumiem więcej niż z tej. Carly Rae Jepsen nie potrafię słuchać, ale to chyba dlatego, że ciągle mi się przypomina to jej Call me maybe i od razu chce mi się rzygać. Ellie Goulding i Beyoncé to w ogóle nie moja bajka, mocniejsze brzmienia, też.
    Jeśli chodzi o literówkę w Twoim linku, to na początku pomyślałam, że pewnie się machnęłaś, a potem uznałam, że to tak specjalnie. Jakby different in net, tylko wersja skrócona. Mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi.
    Zgadzam się. Puszczanie hitów co 10 minut jest mega irytujące. Kiedyś mój sąsiad przez pół miesiąca, dzień w dzień puszczał w radio w samochodzie na cały regulator Radio Hello. Myślałam, że pójdę tam do niego i własnoręcznie mu to radio rozwalę. Lato, gorąco, pot się z ciebie leje, ale musisz siedzieć z zamkniętymi oknami, bo szlag cię trafia. I tak musiałam to zagłuszać swoją muzyką, bo wszystko było słychać. Całe szczęście, że umiem grać na flecie, a to bardzo głośny instrument. :)
    Ja przeważnie słucham muzyki bez słów. Głównie Lindsey Stirling, Taylor Davis, ThePianoGuys, jakieś Mozarty, Bachy, skrzypce, flety. Często instrumentalne covery jakiś różnych piosenek, muzykę filmową (bez słów). A na zmianę Selene Gomez, Taylor Swift, Rochelle Diamante, Sabrina Carpenter, czasem Against the current. Piosenki z filmów, ostatnio nagminnie z Teen Beach Movie i H2O sezon 3. Piosenki z bajek i różne inne dziwne rzeczy.
    Przy okazji zapraszam na nową notkę na miniatury-pat.blogspot.com
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z polskimi piosenkami miałam tak kiedyś. Teraz z większą przyjemnością ich słucham. Wracam nawet do tych starych kawałków, które wyszły, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie.
      Tak, właśnie w "Mind" najlepsze są te dziwne dźwięki. Najbardziej to mi się podoba to stopniowanie napięcia, a potem coś jakby pękająca bańka mydlana. Dobra, poddaje się, nie wiem jak to wszystko określić, ale chyba wiadomo o co chodzi :D
      Zazdro, mnie po tych wszystkich hiszpańskich telenowelach, które widziałam, tak wzięło na hiszpański, że do tej pory nie mogę sobie darować, że u mnie w szkole katowali tylko ang, rosyjski i niemiecki.
      Reggae polecam. Jeśli nie samego Bednarka to wiele innych zespołów. Ja, tak jak wspomniałam, zdecydowanie bardziej wolę Bednarka w polskiej wersji językowej, więc na pewno polecam "Chodź ucieknijmy" (my fav...) i np. z ostatniej płyty "List".
      Ed'a się kocha albo się go nienawidzi :D Jesli o Lykke Li chodzi, to nie znam wielu osób, która o słyszała o kims takim. Tori jest ostatnio jedną z najlepszych wokalistek na mojej playliście.
      Carly zniszczyła jej własna piosenka, a w sumie to zniszczyły ją stacje muzyczne, które non stop to nadawały. Ja również rzygam jak słyszę "Call Me Maybe"...
      Beyonce to moja osobista królowa :D
      Podejrzewam, że wiem o co Ci chodzi z tą wersją skróconą mojej nazwy, ale nie, to totalna literówka...
      Wiesz co... Totalnie nie kojarzę "Radio Hello". Przynajmniej tytuł nic mi nie mówi.
      Ja muzyki bez słów raczej nie słucham, czasami jak mnie coś najdzie to sobie walnę dźwięki z "Harrego Pottera" i tyle :D

      Na pewno zajrzę jak nie dzisiaj to dopiero w niedzielę, bo dzisiaj i jutro pracuję :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Polskie piosenki słucham tylko w wykonaniu Studia Accantus (mają kanał na Youtube). U mnie w szkole był tylko angielski i niemiecki, ale chodziłam do prywatnej szkoły na angielski i tam przy okazji hiszpański. To była jedna lekcja w tygodniu, ale wystarczyło, żebym się w tym języku jeszcze bardziej zakochała (po tych wszystkich telenowelach i violettcie). Jedyny problem bł taki, że każdego roku był ten sam poziom, więc pochodziłam dwa lata i potem stwierdziłam, że znam materiał na pamięć, więc mi się nie opłaca. Tak więc teraz w szkole będę miała hiszpański i już się nie mogę doczekać. Radio Hello śpiewał Enej, wygrali którąś edycję Must Be The Music. W każdym razie piosenka była całkiem spoko dopóki nie słyszałam jej po raz milionowy w ciągu jednego dnia.

      Usuń
    3. Nie znam takich ludzi :D
      Za to ja 9 lat uczyłam się rosyjskiego, koniec końców postanowiłam zdawać jako jeden z przedmiotów dodatkowych właśnie rosyjski. Po co? Sama tego nie wiem.
      Aaaaaa. Eneja znam. Jak najbardziej. Tytuł po prostu nic mi nie mówił. :D

      Usuń
  5. Damn, większości piosenek nie kojarzę, ale za to Lykke Li uwielbiam. <3 Wszystkie jej płyty są genialne, chociaż Wounded Rhymes jako album uważam za najbardziej udany. Youth Knows No Pain, I Follow Rivers, Jerome, Get Some, Rich Kids Blues.
    Tove Lo też ma przyjemne dla ucha piosenki, ale od paru tygodniu nucę jej Scream My Name z Igrzysk Śmierci. Tak samo jak Lost Souls Raury'ego albo This is not a game od The Chemical Brothers, albo Meltodown. ;d
    Jeśli chodzi o moje wakacyjne piosenki, to wariacja utworów Lorde, Major Lazer, wybiórczo piosenki Sarah Jaffe (głównie Pretender i Clementine), Foster The People (ale pierwszy album z Pumped Up Kicks, Houdini i Call me what you want). Chociaż tak przechodzę fazę wzmożonych rozczarować. Względnie nowy album Foster the People mi się nie spodobał, najnowszy album Florence mnie rozczarował, a pobrawszy całą płytę Bastille Bad Blood, stwierdziłam, że jedynie jedna piosenka mi się z niej spodobała. ;__; Przynajmniej zawsze mam moje kochane Depeche Mode i The Andrews Sister. ;d

    Pozdrawiam,
    Alathea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Major Lazer też ostatnio mi się przewijał.
      Lorde nie cierpię, o The Chemical Brothers słyszałam, ale nie moje klimaty, Foster The People jak grają gdzieś w radiu/tv to posłucham, a reszta to dla mnie ciemna magia O.o

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Lorde uwielbiam. <3
      Widać inne gusty muzyczne, ale jestem w tej kwestii specyficzna. Preferencje zmieniają mi się sezonowo, chociaż od lat moim ulubionym artystą jest Manson. ;p

      Usuń
    3. To już w ogóle nie mój klimat, ale jeśli ktoś to lubi to niech słucha. Wszystko jest dla ludzi. Ja jak widać, mam bardzo różnorodny gust muzyczny:D

      Usuń
  6. Witaj!
    Jak obiecałam tak jestem... i komentuję. Chociaż przyznam szczerze, że moja dzisiejsza wypowiedź będzie mało kreatywna. Z tego co widzę mamy totalnie inny gust muzyczny... no ale postaram się napisać coś mądrego. ^^

    Masz rację, też sądzę, że Bednarek ma w sobie coś, co go wyróżnia spośród wszystkich gwiazdeczek wokoło. Sądzę, że chodzi o pasję, o wielkie uczucie do tego, co się robi.

    Uwielbiam Englishman in New York i za mną też często chodzi ta piosenka. ^^ A cover milutki, przyjemnie się go słucha. Muszę go zapamiętać.

    Z Twojej listy znajomo zabrzmiało też nazwisko Jamesa Baya. Jakiś czas temu kolega z czasopisma, w którym od czasu do czasu się udzielam, recenzował jego płytę. Pamiętam to tak dobrze, bo przeglądałam ten tekst przed publikacją w poszukiwaniu błędów. Tak, ja. Zabawne trochę :D

    Chciałam też powiedzieć, że w sumie ciekawe jest to wyzwanie samo w sobie. Znaleźć piosenkę na każdą literę z adresu. Może z tego wychodzi jakiś tajny szyfr słowno-muzyczny?

    A z innej beczki - udało Ci się dotrzeć do tej książki, którą polecałam? Jestem ciekawa Twojej opinii o niej. O, właśnie! Mogłabyś robić jakis taki cykl typu "Spotkanie z książką", gdzie opowiadałabyś o jakiś książkach, które z tego czy innego powodu zwróciły Twoją uwagę. Może nudne, ale ja lubię czytać takie rzeczy... i sądzę, że nie jestem jedyna. :D
    Pozdrawiam ciepło,

    Valakiria
    Legendy Verionu: Iskra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że mamy inny. Świat byłby nudny, gdyby wszyscy lubili to samo :D
      Bednarek po prostu kocha muzykę, którą gra i uwielbia się nią dzielić. Byłam na 4 jego koncertach i chętnie poszłabym na więcej (czekam aż będzie w okolicy, bo patrząc na nową płytę - będzie się działo).
      Jak to się dzieję, że ja jestem na dziennikarstwie i z gazetami póki co mam styczność jedynie przez przypadek w kiosku, a inni - bez tego kierunku studiów - coś w niej tworzą? Ech :D
      Nie wiem czy szyfr z tego wyzwania wychodzi, ale na pewno ubawiłam się przednio :D
      Szczerze - nie. Ubolewam nad tym niezmiernie, ale na razie siedzę w Warszawie, więc i tak bym do tej książki nie sięgnęła, bo mi się albo nie chcę, albo nie mam na to czasu. Wrócę do domu to przejdę się do biblioteki i pokombinuję. A z tym cyklem o książkach... Nie wiem, myslałam, żeby od czasu do czasu wrzucić tutaj jakąś recenzję, ale nie wiem czy chcę robić na tym blogu wszystko i nic. Może czasami po prostu zbiorę kilka najlepszych książek i polecę.

      Pozdrawiam i dziękuję za komentarz i skuszenie sie na post mimo odmiennych gustów muzycznych! :)

      Usuń
  7. Masz pare piosenek, które tez sama słucham. Ogólnie masz bardzo różnorodny sty słuchania piosenek ;D to się nazywa słuchac wszystkiego ;D

    NOWY POST!  ZAPRASZAM!
    Komentarze i obserwacje mile widziane!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego śmieszy mnie, gdy ktoś mówi, że słucha tylko jednego gatunku muzycznego... No jak niby to kurde możliwe?!

      Wejdę, ale nie wcześniej jak jutro, bo jestem zmachana po pracy:)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. RBD, Bednarek, Lykke Li, Selena, Tori, Bednarek i Anna, Sarsa (uwielbiam!), Ed, Carly, Lemon, Ellie - lubię i znam.
    Sande - znam.
    <3 Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki.

    MAURA HUNTER.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak wiele piosenek przypadło Ci do gustu i że tak wiele mamy ze sobą wspólnego! :)
      Ja od Sarsy znam tylko jedną piosenkę (wyżej wymienioną:D)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Na wtępie wypadałoby chyba podziękować na nominację, ale nie wiem czy jest to do końca szczere "dziękuję" :D Żałuję, że nazwa mojego bloga nie składa się z jednego słowa xd

    A tak całkiem serio, to większość piosenek znam, a reszta bardzo przypadła mi do gustu. Czas uzupełnić swoją play listę :D
    RBD <3 , Bednarka uwielbiam, zawsze sprawia wrażenie takiego naturalnego i normalnego. Co do piosenki "Imagine", pierwszy raz słyszałam ją w wykonaniu Emeli i podoba mi się, ale oryginał zawsze będzie najlepszy :D Podzielam Twoje zdanie, jeżeli chodzi o Selenę Gomez, ale ta piosenka wyjątkowo mi się podoba, choć wolę wersję, w której występuje również A$AP Rocy, którego kocham :D

    Jeszcze raz dziękuję za nominację i mam nadzieję, że podołam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha, przyznam szczerze, że specjalnie nominowałam takie, a nie inne osoby. Miłej zabawy dziewczęta, mi zebranie 25 piosenek zajęło ponad 3 godziny...:D

      No widzisz, dogadałybyśmy się, jeśli chodzi o muzykę :D
      RBD to jest masa wspomnień i oznaczyć ich musiałam, po prostu. Bednarek to jest mój prywatny polski bożek. :D Jesli chodzi o Selenę to lubię słuchać tej piosenki i zerkać na teledysk, więc jednak pozostaje wersja solo, ale wersja w duecie również jest świetna :)

      Życzę dużo dobrych chwil z dobrą muzyką. Daj znać jak Ci poszło :D

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zajęło mi to prawie 2 godziny, ale podołałam :D

      Usuń
    3. Widzę, że nie tylko ja tak długo nad tym siedziałam ;D

      I jak, i jak?

      Usuń
    4. Powiem Ci, że teraz mogę szczerze podziękować za nominację :D Fajna zabawa, choć trochę czasochłonna. Na samym końcu skapitulowałam i poszłam w disco polo xd Ale przy okazji zrobiłam mały przegląd swoich piosenek i "posprzątałam" w folderze z muzyką :D

      Zapraszam również na nowy rozdział :) http://lovemelikeyoudo15.blogspot.com/

      Usuń
    5. Hahaha no czasochłonna straszliwie, ale właśnie też miałam okazję przesłuchać i przeczyścić playlistę, a to jest wielki plus.

      Nowy rozdział na pewno przeczytam i skomentuję, ale już chyba nie dzisiaj (chociaż zobaczymy noc jeszcze młoda).

      :)

      Usuń
  10. Lubię różnorodność Twoich postów;) teraz mam dzięki Tobie kilka pozycji do przesłuchania ;) oczywiscie najbardidh wielbię Cię za mojego ukochanego Eda, którego mogłabym słuchać całe życie i nigdy by mi się nie znudził. Bednarek, a i owszem, tez jestem za, do Ellie mam dokładnie taki sam stosunek jak Ty, lepiej bym tego nie ujęła. Zapraszam do mnie na świeżo dodana nowość :) zapiski-Condawiramurs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiscie Beyoncé, moja mistrzyni, j. Mraz i J. Bay, to moje ulubione xD

      Usuń
    2. Hahaha, Beyonce to królowa. Podziwiam ją :D
      Miło mi, że tyle mamy wspólnego. Cieszy mnie również, że podoba się ta różnorodność. Czasami się boję, czy nie przesadzam...

      Wpadnę do Ciebie jutro/pojutrze, jak odpocznę po robocie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Hmm... Większości piosenek nie znam, więc musiałam przesłuchać, ja to jestem raczej fanką starszych utworów. nieraz bardzo starszych, lub po prostu tych przed modą "kręcenia gołym tyłkiem w teledysku i śpiewaniu w kółko tego samego" ;p muzykę lubię każdą, bo słucham co mi wpadnie w ucho i tego czego słucham w dany dzień zależy od nastroju, sytuacji i ochoty:)
    Fajny styl posta, myślę, że co jakiś czas możesz pisać własnie w takim stylu na taki temat, fajnie jest czasem poznać coś nowego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, ale bez przesady, na pewno nie będę publikowała często takich postów.
      Jeśli chodzi o nastroje i muzykę to u mnie odbywa się to dokładnie tak samo. Jeśli mam kijowy nastrój to zazwyczaj słucham zamulających kawałków, a jeśli mam dobry to z muzyką się bawię.

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  12. Przyznam, że większości tych piosenek nie miałam wcześniej okazji odsłuchać, więc dziękuję ci za takową możliwość. Masz świetny gust muzyczny.
    Ja lubię słuchać muzyki, ale nie mam swoich ulubieńców, jeżeli chodzi o poszczególne utwory. Słucham wszystkiego, co akurat leci w radio. Chyba, że coś bardzo wpadnie mi do ucha, to będę słuchała aż do obrzydzenia.
    Ogólnie wolę zagranicznych wykonawców. Jeżeli o polskie piosenki chodzi to jedynie stare kawałki. One mają dusze. Te współczesne... Nie, nie przemawiają do mnie. Na ten przykład Sarsa. Ogólnie uważam, że dziewczyna powinna iść do logopedy, bo słowa wypowiada tak niewyraźnie, że aż musiałam znaleźć tekst na necie, aby móc zrozumieć o czym wgl ona śpiewa. Nie jest to zły kawałek, bo przyznam, że zdarza mi się zanucić pod nosem, ale po odsłuchaniu tego ileś tam razy mam dość.
    Podoba mi się ten post. Dajesz poznać samą siebie i to jest super :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie, jeżeli masz ochotę coś poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że gust muzyczny Ci się podoba. Mam nadzieję, że piosenki zostaną na dłużej :D
      Sarsa to dziwny człowiekiem. Nie wiem co o niej sądzić. Ale jeśli piszemy o polskich piosenkach to też mam z nimi problem. Chociaż już nie taki, jak kiedyś, bo wtedy miałam fantazję, że słuchanie polskich piosenek jest bezsensu i w ogóle tego nie robiłam (wtf?!).

      Pozdrawiam :)
      A do Ciebie wpadnę za chwilę :)

      Usuń
  13. Nie znam praktycznie niczego z tego posta, a te kawałki, które znam poznałam tylko dzięki serialom, w których leciały i trochę dzięki mojej dobrej znajomej. Cóż, ja i muzyka. Ale szczerze mówiąc nie pałam miłością ani do Beyonce (nie wiem, dla mnie to żadna królowa, śpiewa i tyle, może jestem jakaś dziwna, ale mnie jej głos nie powala, a tym bardziej tekst piosenek), ani do żadnych innych współczesnych twórców (chyba że chodzi o bardziej niszowe zespoły). Za to całym sercem jestem za muzyką z gier i filmów (Zimmer i inni tacy <3), bajek Disney'a, starym rockiem i muzyką klasyczną. A kiedy chcę się pobujać to puszczam Queen albo The Beatles i jestem w niebie. Ot, taka ze mnie fanka muzyki. :D Nie znam żadnych zespołów, rapu czy jakichś dyskotekowych (???) kawałków nie mogę znieść, a w ogóle to ostatnio nie lubię niczego, co poza dźwiękiem ma słowa. :D
    Niemniej jednak ciekawy pomysł, gdybym bardziej interesowała się muzyką to pewnie przesłuchałabym wszystkie kawałki od początku do końca. Ale póki co zostaję przy swoich klasykach, może kiedyś. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muzyki bez słów raczej nie słucham, bo mnie trochę nudzi.
      A Beyonce... No Beyonce to dla mnie prawdziwa diwa i chyba tyle w tym temacie, nikogo do polubienia jej nie mam zamiaru namawiać. Nie taka jest moja rola i nie taki cel miał spełniać ten post :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. O matko i córko!!!
    Wiele razy byłam nominowana do LBA, ale do takiego muzycznego tagu nigdy, ba pierwszy raz słyszę o czymś takim :P
    Mój adres url ma tylko! 15 liter, obiecuję, że w wolnym czasie podejmę wyzwanie i sie za to zabiorę :) to może byc naprawdę bardzo ciekawe, a co do twoich typów to w kilku przypadkach odzielam twoje wyróżnienia, np Pezet <3 Edd czy Bednarek, niestety często słucham radia i wybacz określenie, rzygam Sarsą :(
    ugh
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za nominację :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo!
      Gdybym często słuchała radia to też bym nią (a raczej piosenką) rzygała, ale ponieważ nie mam takich okazji zbyt dużo to jednak piosenkę dodałam, bo słyszę ją stosunkowo rzadko :D

      Pozdrawiam i miłej zabawy!:)

      Usuń
  15. Podoba mi się ten post! Cierpię ostatnio na niedobór muzyki, bo wszystko co znam to mi sie już znudziło, a tych piosenek nie znam. Większości. Więc myślę, że to może być dla mnie naprawdę niezła okazja na znalezienie nowej playlisty xD Co do radia to się zgadzam. Mam wrażenie, że radio potrafi z największego hitu zrobić nutę, której nie da się słuchać. Jak tak siedzę w pracy i słucham to widać bardzo wyraźnie, że puszczają non stop to samo. No, a ile można? W końcu wszystkim można się znudzić. No i właśnie w taki sposób mnie odrzucili od Bednarka, Eda i kilku innych. A szkoda;/
    Pozdrawiam! ;*

    Haha dogodziłaś sobie tym długim adresem;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tę chorobę, często mnie łapię...
      O Jezu. Bednarek i np. "Cisza"... Straszliwie lubiłam tę piosenkę i z wielką przyjemnością puszczałam ją po kilka razy na płycie, ale jak potem postał teledysk i katowali nim na każdej stacji muzycznej, a kawałek leciał w radiu przynajmniej co godzinę to nie mogłam jej znieść. Tak bardzo mi ona zbrzydła..
      Długi adres = długa lista piosenek. :D

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Większości piosenek nie znałam, ale z ciekawości przesłuchałam wszystkie. Niespecjalnie mi podpasowały. No może nie licząc piosenek albo zespołów, które znałam, czyli Kooksów i LemON'a, którego uwielbiam, chociaż może niekoniecznie akurat AKE, bo tam podoba mi się tylko refren. Za to "Lwia część", "Stary film" i "Wiej" to mistrzostwo. Oprócz tego znałam chyba tylko "No rest for the wicked" i rzeczywiście ta piosenka jest piękna, niezwykła i często jej słucham. A tak spoza tego co znałam, to spodobała mi się piosenka "My Gun". Reszta to raczej nie dla mnie.

    Pozdrawiam
    b-u-n-t
    teorainn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lwia część" i "Wiej" to również świetne piosenki. Szczególnie piszę tutaj o "LC".
      Cieszę się, że przynajmniej "My Gun" się spodobało!
      Pozdrawiam!:)

      Usuń
  17. Nawet nie mów, że lubisz Tove Lo... Ja słucham jej ostatnioccały czas... Każdą piosenkę z jej albumu mam na playliście i nie mogę się oderwać od słuchawek :)

    Chciałbym, żeby mi ktoś napisał fajną piosenkę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak wyszło, że słucham. Rok temu znacznie bardziej namiętnie niż teraz, ale i tak lubię sobie Tove Lo włączyć i przesłuchać :)
      Piosenki Ci nie napiszę, bo nie umiem:D
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  18. Z tego wszystkiego słyszałam tylko Good for you i Naucz mnie, chyba mam zaległości :D
    U mnie nowy post, zapraszam

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie, zaległości gorsze niż moje :D
      Wpadnę później.

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)