Kreuję rzeczywistość jak chcę

15:47 Alice McDalvis 13 Comments


     Shhh. Zamknij oczy. Przyłóż głowę do poduszki i zacznij marzyć. Sny to nic złego, ale bywa, że zapominasz o ich treści, nie jesteś w stanie tworzyć tego, co chcesz, bo to podświadomość podsuwa ci obrazy. Jesteś do niej przywiązany... Z wyobraźnią jest inaczej.
     Ja, kiedy kładę się do łóżka i otulam pierzyną, zaczynam snuć historię o swoim życiu. To nie muszą być wątki ze szczęśliwym zakończeniem. Jestem realistką. Jednak większość z nich to moje prywatne powieści, których nie potrafiłabym przelać na papier, a które stanowiłyby romantyczną opowiastkę z XXI wieku.
     Nie mam ograniczeń, jestem wolna. Kreuję rzeczywistość jak chcę. Zaczynam od postaci. Pozytywnych, negatywnych, kolegów, chłopaka, znajomych z przyszłej pracy. Potem zaczynam snuć wyobrażenia o tym, co mogą robić. Co mówią.
     Nie jestem w stanie zrobić tylko jednego - przywołać w głowie ich twarzy...  Ale to nie jest przeszkoda. W moich przygodach liczą się charaktery, osobowości, zdarzenia. Tak jak w życiu codziennym stawiam na duszę człowieka, a nie na wygląd. I tworzę. Są związki i są przyjaźnie. Kłótnie i wypadki. Bywa że zastanawiam się nad śmiercią. Czy chciałabym wiedzieć, że na mnie czeka i ile dni mi zostało? Czy ktoś cierpiałby po moim odejściu? Jak by to wyglądało?
     Rozmyślaniom poddaje także moje życie uczuciowe. Czy znajdę chłopaka? Jak będzie nam się układać? Czy będzie romantykiem, czy raczej wulgarnym typem? Który z nich bardziej mnie kręci? Z wyobraźnią jest tak, że mogę jej użyć jako dobrego przygotowania. I chociaż większość tego, co wieczorami wymyślę, nigdy nie będzie miało odzwierciedlenia w moim prawdziwym życiu, to i tak lubię sporządzać dialogi. Może kiedyś się przydadzą?
      Kiedy ludzie zajmą odpowiednie stanowisko to przechodzę do miejsca akcji. I tym sposobem mogę być wszędzie. Na Antarktyce, w bibliotece czy szkole. Mogę iść z chłopakiem do kina, wybrać się z nim na nielegalne wyścigi, albo znaleźć się na scenie i śpiewać, chociaż piosenkarka ze mnie koszmarna.
     Tego wieczoru będę w kawiarni. Spotkam się z dawno niewidzianą miłością. Jesteśmy parą, która poznała się dawno temu i która w końcu odnalazła się w głębiach uczucia, ale mieszka 30928329503241 km od siebie. Spotkania są rzadkie, przemyślane i dokładnie zaplanowane. Snuje opowieść o tym, jak znajdujemy się pośród tłumu, wpadamy sobie w objęcia i całujmy przy tych wszystkich ludziach. Patrzę na to z boku. Jestem obserwatorem i widzę jak ta dziewczyna, która jest mną, zarzuca nogi na biodra chłopaka, a ten ją podnosi i kręci się w kółku. Następnie spogląda jej głęboko w oczy i uśmiecha się najszczerszym z uśmiechów. Stawia ją na ziemi, bierze jej rękę w swoją i prowadzi do umówionego miejsca, gdzie przez kilka godzin będą wymieniać się nowinkami, żartami. Będą flirtować i zwierzać się ze swoich miłosnych uniesień, tęsknot i pragnień. Z obaw. W końcu opuszczą tę kawiarenkę we wszystkich odcieniach brązu i pójdą do niego. Będą długo rozmawiać. Powiedzą wszystko co ich boli i uszczęśliwia. Lecz nastanie taki moment kiedy oboje poczują ten skurcz w podbrzuszy i przejdą do sypialni by tam całkowicie się sobie oddać.
      - Kocham Cię - będzie zapewnił, by następnego dnia spotkać się z inną. I ja to odkryję. I nie będzie przyjemnie. Wszystko, co złe, wyjdzie na jaw. Wszelkie wady i błędy. Znajdę w nim największego wroga. Odgadnę co ukrywa... I przejdę do innej historii, która kolejnej nocy będzie tą główną myślą niedającą zasnąć.
      Sądzę, że wyobraźnia jest ważną częścią naszego życia. Stanowi ona odskocznie od wszelkich problemów. Jest sposobem na porażki. To ratunek przed odrzuceniem i zapomnieniem. Dzięki wyobraźni trwamy i zatapiamy się w smaku szczęścia, oglądając różowe niebo o poranku, po nocy w ekstazie. Żyjemy żyjąc - nie odczuwając bodźców zewnętrznych. Nasz potencjał ujawnia się przy blasku księżyca, kiedy nasz mózg zaczyna układać życie tak, jakbyśmy chciały, aby wyglądało. Budujemy od podstaw naszą przeszłość i przyszłość. Dla niektórych wydaje się to dziwne, ale znam takich, dla których marzenia są wszystkim. Krytyków zostawmy w krainie niedowierzania oraz sztucznych emocji.
       Ten, który potrafi wyobrazić sobie lepszy świat jest tym, który wygra.

PHOTO: Mari Pi

13 komentarzy:

  1. "Nasz potencjał ujawnia przy blasku księżyca kiedy nasz mózg zaczyna układać życie tak jakbyśmy chciały aby wyglądało."
    Bez marzeń byłabym nikim. Dziękuję, że zebrałaś w jedno to o czym myślę każdego dnia.
    So much love! <3
    @LaughIsMyName

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwh. Wniknęło to do mojego umysłu.

    zuzanna rek.

    OdpowiedzUsuń
  3. widac ze jestes bardzo mądra i sporo wiesz o zyciu :) z ta wyobraznia to jak najbardziej prawda, lecz kazdy podchodzi do tego indywidualnie. NIesamowite pomysly na imaginy.. i az nie wiem skad Ci sie to bierze haha. Kocham je <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejuuu .. To jest cudowne < 33

    OdpowiedzUsuń
  5. 'Ten, który potrafi wyobrazić sobie lepszy świat jest tym, który wygra.' ~Mój ulubiony cytat :>
    Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ULUBIONY CYTAT TO OCZYWIŚCIE KOŃCÓWKA ''TEN, KTÓRY POTRAFI WYOBRAZIĆ SOBIE LEPSZY ŚWIAT JEST TYM, KTÓRY WYGRA'' TO CO PISZESZ NIE JEST PŁYTKIE I TO SIĘ CHWALI! @ImWidlBelieber

    OdpowiedzUsuń
  7. @ImWildBelieber SORRY... LITERÓWKA :P <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nawet takich wypowiedzi nie mam a co dopiero pismo O.o LOL , szacun ziom! : ) bardzo mi się podoba ten bloogz <3 - lovemewm

    OdpowiedzUsuń
  9. PIĘKNE to masz !! *.* lovemewm fajnie napisane

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wyobrażam sobie jak cudownie byłoby poczyta coś Twojego z fabulą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę aż taki potencjał w tym jednym tekście widać?

      Usuń
  11. Jestem, przywiało mnie tu z Diariusza dusz, w którym obsypałaś mnie taką ilością pochwał, że aż musiałam usiąść. Dziękuję bardzo, choć te słowa brzmią zdecydowanie za pusto. Twój blog mnie zaintrygował, bo nie wiem gdzie jestem. Nie ma żadnego "opis", "o blogu", nie ma nic i zmuszasz człowieka do myślenia. A później, kiedy coś się niechcący kliknie, to przestajesz zmuszać, bo myślisz za niego. Już jest dla ciebie pewnie jasne, że lubię takie rozmyślania, więc czuję się tu bardzo, ale to bardzo dobrze. Otworzyłam laptopa w łóżku, bo zrobiłam sobie dziś dzień wolny i twoja playlista umiliła mi cały ranek, świetne piosenki. Wracając do tego tekstu (pierwszy, otwierałam losowo) jest świetny, bo prawdziwy. Ja robię dokładnie to samo i też zawsze mam problem z twarzami. Słyszałam kiedyś gdzieś, że ludzki mózg nie jest zdolny do wykreowania twarzy i jak się nam ktoś śni to zawsze ma twarz osoby, którą już kiedyś, gdzieś widzieliśmy. Może to prawda, a może jedna z tych pseudonaukowych ploteczek, tak czy inaczej pomyślałam o tym, kiedy czytałam. Swoją drogą imponuje mi jak "stary" jest blog. Widać, że to kochasz. Pozdrawiam gorąco i będę jeszcze nie raz się wyprawiać w te strony, żeby odkryć resztę tekstów!

    "Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. (...) Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za komentarz! Ilość pochwał jest równa ilości super tekstu, który mnie osobiście porusza do szpiku kości i przeczytam to jeszcze raz, ale na początek może ten drugi blog, bo ciekawi mnie co jeszcze masz dla ludzi.
      Nigdy wcześniej nie myślałam o "opisie bloga", "O blogu" czy coś podobnego. Hmmm, może pora zacząć, bo parę latek minęło, a czegoś takiego nigdy tutaj nie było. I faktycznie. Blog jest stary, ale to moja perełka i cieszę się, że nadal ze mną jest:)

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)