Tęsknota

17:43 Magda 14 Comments

 
Nie skarbie, to nie tak, że się z Tobą nie zgadzałem...
I to nie tak, że za Tobą nie tęsknie...
I nie, to nie tak, że zrobiłem to z przyjemnością...
Nie ukrywam, że ta decyzja boli. Jest to zdecydowanie najtrudniejsze skrzyżowanie, na którym stałem, ale tylko jedna droga prowadziła do szczęścia. Pragnę wierzyć, że wybrałem poprawnie. Tyle razy udało mi się trafnie ocenić sytuację i sama to nie raz i nie dwa przyznałaś.
Myślisz, że uciekam od odpowiedzialności? Albo że to mnie nie rusza? Że nie chce być nastolatkiem z „problemem”? To mnie nie obchodzi. Ani to co powiedzą inni.
Chcę tylko żebyś przyznała sama przed sobą, że nie jestem dobrym ojcem. Że nie mogę być. Że nie nadaję się do tej roli, a Twoje... Nasze dziecko, będzie przeze mnie cierpiało.
Tyle się wydarzyło. Tyle chciałbym Ci powiedzieć i przypomnieć. To wszystko, co było między nami... To nigdy się nie zmieni. Nie ma takiej szansy, żeby uczucia wyparowały, a ludzie przestali żyć przeszłością.
W końcu to dzięki przeszłości jesteśmy, jacy jesteśmy.
Ja nigdy nie pragnąłem dziecka. Wychowywanie „malucha” może i było sposobem na piękne, amerykańskie życie, ale nie dla mnie. Miałem swoje priorytety: dziewczyna, spokój, odpoczynek. Widzisz, że dziecka w tym zestawie nie ma? Widzisz, że definicja tych słów i dziecko to schemat nie do połączenia? Wiem, że moje słowa ranią, ale uwierz mi, o wiele bardziej cierpiałabyś gdybym był teraz przy Tobie.
A ja nie chce żebyś, przeze mnie, wylewała łzy.
Dzisiaj rano znalazłem Nasze zdjęcie w portfelu i od tamtej pory nie przestaje odliczać. Kiedy zaszłaś w ciążę? Jak to się stało, że tego nie kontrolowaliśmy? Dlaczego okazaliśmy się tak nieodpowiedzialni?(Kolejna moja wada. Nie jestem osobą stateczną, kontrolującą swoje życie).
Cztery miesiące temu byliśmy w domku w górach. Czy to było wtedy? Czy ta atmosfera nas tak bardzo upoiła?
Pozwoliłem sobie na chwilę refleksji. Zacisnąłem palce na zdjęciu i przypomniałem sobie kominek, dywan przed nim. Ognisko, którego płomienie dawały przyjemne ciepło, a drewno trzaskało pokrzepiająco. Wreszcie dochodzę do Nas, roznegliżowanych, turlających się po podłodze.
I ten śnieg za oknem.
Dziwne zjawisko: widzieć śnieg, ale tobie jest ciepło, wiedzieć, że jest mróz, ale mimo wszystko czuć tylko żar. Może to przereklamowane, nie pasujące do takiego faceta jak ja, ale byłem zadowolony. A cała sceneria pozwalała mi wierzyć, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Byłem głupi. Myślałem, że to dobry początek i mamy przyszłość przed sobą, ale wiesz co? Nasza przyszłość skończyła się wraz z Twoją odpowiedzią na proste pytanie: co się stało?
Nasze życie już nie będzie takie same, bo i my nie będziemy tymi samymi, wolnymi ludźmi z czystą kartką. Teraz grubą kredką piszę po niej dzieciak, który próbuje odtworzyć nasze twarze. To nie jest życie dla mnie. Ja się do tego nie nadaje.
Dlatego postanowiłem spalić to zdjęcie, tak ja kilka innych, które znalazłem w mieszkaniu i samochodzie. Chciałem zacząć od nowa, więc zaraz potem odpaliłem silnik, wyjechałem na ulicę i przemknąłem po niej przy akompaniamencie głośnej i ostrej muzyki. Dotarłem do granic tego stanu i... zawróciłem. Tak po prostu... nie byłem w stanie dalej jechać. W drodze powrotnej przeklinałem, ile mogłem, ale i to nie dało spodziewanych rezultatów. Walenie w kierownicę nic nie dało, trąbienie na bogu winnych ludzi też. Stwierdziłem, że największym moim problemem jest to, że nie zakończyłem tego tak, jak powinienem.
Czy zwykłe: „Sorry, to już koniec. Nic do Ciebie nie czuje”, jest fair? Przecież kłamałem.
Musiałaś poznać prawdę. Wszystko co czuje i z czym muszę się mierzyć.
Ale nie mogłem do Ciebie zagadać, to by przekreśliły moje plany i pewnie zgarnął bym Cię w objęcia i nie chciał wypuścić.
List, wydawał mi się najlepszą opcją, więc czytaj dalej.
Chcę Ci powiedzieć, że każdego dnia budzę się i mam przed oczami twarze różnych dzieci, które spotkałem w swoim życiu. Każdego dnia nawiedza mnie inna, ale cały scenariusz opiera się na tym samym. A ja mam wrażenie jakby moja podświadomość szeptała: ”uciekasz”.
Kiedy udaje mi się pozbyć obrazu nas, we wspólnym domu, wracam do rzeczywistości. Parzę sobie kawę (wreszcie się nauczyłem), zgarniam klucze od samochodu (wciąż ten sam) i jadę na szybkie śniadanie w podrzędnej kafejce, przy głównej drodze, prowadzącej do mojej nowej pracy. Tam przez dziesięć godzin grzebię pod maską zapuszczonego samochodu, który ma więcej lat niż ja.
I cały czas myślę o Tobie i dziecku.
I czasami mam ochotę wrócić.
I chociaż wiem, że muszę przestać się zadręczać, to nie mogę.
Jestem samotny, stęskniony, zdesperowany, ale przede wszystkim pewny, że zrobiłem wszystko, aby mój syn (bądź córka) miał porządne życie i nie musiał mierzyć się z problemami z jakimi ja mierzyłem się przez tyle lat.
Zrozum mnie, proszę. Niczego innego nie wymagam i nie chcę. To moja jedyna prośba.
Pamiętam o Tobie i to się nie zmieni.
Kocham
Ściskam
I przepraszam...


Z DEDYKACJĄ DLA  , która mobilizuje mnie do pisania, poświęca czas na skrobanie dłuuuuuuuuuuugich komentarzy. Jest podporą kiedy trzeba, kopnie w tyłek kiedy trzeba i ogólnie robi wszystko co trzeba. 
Wiem, że będziesz dokładnie wszystko analizować i wiem, że mogę liczyć na miłe słowo i słowo krytyki, które zawsze chętnie czytam
Cieszę się każdym komentarzem i Twoim i wszystkich innych tutaj. 
DZIĘKUJE wam serdecznie. Jestem tu dla WAS. 
A Ty, Kochana... Ty po prostu enjoy the show... :D 

14 komentarzy:

  1. Po raz kolejny czytając Twoje imaginy jestem pod wrażeniem, to co piszesz jest takie... inne, ale zarazem takie naprawdę dobre. Gratuluję talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz zajrzałam tutaj i to przeczytałam.. masz ogromny talent naprawdę!<3 nawet momentami mi łzy spłynęły.. uwielbiam takie coś czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ugh..Tak bardzo Cię nienawidzę, za to, co ze mną robisz, gdy czytam coś napisanego przez Ciebie. Przepraszam, musiałam to napisać. Tak naprawdę Cię nie nienawidzę. Bo błagam, jak można Cię nie kochać? Nie wyobrażam sobie tego, serio. Weź weź weź..Jestem pod tak niesamowitym wrażeniem, że nawet nie wiem, jak ująć to w słowa, serio. Każde Twoje zdanie jest niesamowicie wyjątkowe. Inne, lepsze niż inne.
    "To wszystko co było między nami...to nigdy się nie zmieni. Nie ma takiej szansy, żeby uczucia wyparowały, a ludzie przestali żyć przeszłością." <----THIS♥
    Ten tekst wycisnął ze mnie strumienie łez.. Zobacz, jak działasz na ludzi. ugh.. Wiedz, że jestem Twoją fanką. Mam ogromną nadzieję, że nigdy nie przestaniesz pisać. Kocham Cię. ♥
    @Fuck_You_Honey.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Skąd u Ciebie taki talent? Mało kto taki posiada. I to jest piękne, takie niespotykane. Wpis powyżej, który obecnie komentuję uważam, za bardzo dobry. Piszesz językiem prostym a jednak tak ubierasz słowa w zdanie, że potrzeba chwili, by sobie wszystko złączyć w całość. Brakuje mi słów.
    Z wielką przyjemnością przeczytałabym coś twojego autorstwa dłuższego - może wiersz, powieść? Pomyśl o tym, bo nie warto marnować takiego talentu, jaki posiadasz Ty.

    Wesołych Świąt Wielkanocnych
    @ItsJoasia

    OdpowiedzUsuń
  5. masz wielki talent i bede to podkreslac zawsze :) nie zmarnuj tego, pisz jak najwiecej jesli tylko to sprawia ci przyjemnosc. Swietny imagine, narpawde. Smutny bardzo ale niestety nie wszystko konczy sie happy endem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz, że masz niezwykły dar ? Przez Ciebie płaczę. Ale czy czytając to, można inaczej wyrażać emocje. No ja nie potrafię. Tak czy inaczej, nie będę pisać, że jesteś genialna etc. bo to już wiesz. Chcę tylko powiedzieć, że jesteś jedną z nielicznych osób, które swoimi dziełami (opowiadaniami, książkami..) sprawiają, że chce mi się płakać ze wzruszenia. Potrafisz tak dobierać słowa, że wiadomo o co chodzi. Nie każdy tak potrafi. Ja osobiście się staram, ale mi nie wychodzi. Mniejsza o mnie, bo ja przy Tobie ze swoimi opowiadaniami mogę się schować. Gdybyś jednak miała ochotę to wpadnij: http://histerycznie.blogspot.com/ . Dostać opinię od Ciebie to ojejku, wow i wgl, nie xx.
    Tak czy siak, podziwiam Cię ♥. Nie przestawaj pisać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne dziewczyno masz ogromny talent. Czytając to doprowadziłaś mnie do płaczu. Włożyłaś to mnóstwo pracy i co najważniejsze uczuć. Podziwiam cię. Chciałabym również pisać tak jak ty ale nigdy mi się to nie uda. Opinia: Omg jesteś cudowna <33 Pozdrawiam @mhmx33

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz wielki talent ! Oby tak dalej ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne dziewczyno ! <333 Masz talent do pisania. ♥
    Będę tu wpadała codziennie i czytała <33

    @selijus4ever

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, to jest świetne... Podziwiam, że potrafisz włożyć w pisanie tyle swoich emocji i uczuć, a to jest wielka sztuka, bo nie każdy to potrafi. :) Pielęgnuj tę umiejętność, bo może Ci się przydać, a szkoda by było zmarnować taki talent. :) Życzę powodzenia w dalszym pisaniu, bo mam nadzieję, że nie zrobisz tego ludziom i nie zrezygnujesz z pisania. :) Pozdrawiam. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest świetne !! Podziwiam taki talent :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To najbardziej egoistyczny list jaki przyszło mi przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie nowe spojrzenie na ten list :)

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)