Jedni nazywają to tchórzostwem, drudzy aktem największej odwagi

09:51 Magda 22 Comments


22 czerwiec

Nie chce już żyć. Straciłam sens egzystencji. Przy życiu trzymał mnie On, ale Jego już nie ma. Po co ciągnąć to dalej?

12 lipiec

Jedni nazywają to tchórzostwem, drudzy aktem największej odwagi. Ja stoję po stronie tych drugich.
Są tacy, którzy biorą to za głupotę, a są też ci, którzy wierzą w potęgę uczucia, które może doprowadzić do wszystkiego. Także do tego, co od dłuższego czasu zaprząta mi głowę.
Byłam silna, jestem silna i będę silna. Dla niego, zrobię to, co chcę zrobić.
Mówią, że jestem odważna. Chcę żeby taką odwagę we mnie widzieli. Chcę, żeby zobaczyli dziewczynę gotową posunąć się do wszystkiego w imię miłości.
Jego już nie ma, mówią. Ale On jest i zawsze będzie. Będzie częścią mnie. Wspomnieniem, którego nigdy nie będę mogła się pozbyć. Którego nie będę mogła zignorować. Po co narażać się na niepotrzebny ból?

16 lipiec

Wszystko zaplanowałam. Będzie to wyglądało tak:
Wstanę wcześnie. Włożę ubranie, które najbardziej lubił. Przejdę naszymi śladami. Będę cieszyła się każdym wspomnieniem. Spędzę cały dzień rozpamiętując to, co było. Wieczorem, kiedy tarcza księżyca będzie doskonale widoczna ( to będzie pełnia, bo zawsze kochaliśmy księżyc w pełni), włączę naszą ulubioną piosenkę. Otworzę szeroko okno. Chcę, żeby blask księżyca rzucał cień na moją twarz. Usiądę na chwilę i zapatrzę się w niebo. Poszukam gwiazdozbiorów, którym nadaliśmy własne nazwy. Wsłucham się w odgłosy nocy. Zamknę oczy. Przyłożę pistolet do skroni i strzelę.

17 lipiec

Właśnie się dowiedziałam skąd skombinować broń. Mój szanowny wujek obwieścił, przy okazji dzisiejszego obiadu, na który wpadł nieoczekiwanie, że kupił – dla obrony- pistolet. Przynajmniej tyle pożytku z ludzi. Większość z nich to bezduszne postacie, które nie widzą nic, poza czubkiem swojego nosa.


20 lipiec

Nie chcę żeby zapomniano o moim czynie. Przy szafce z bronią u wuja zamierzam zostawić karteczkę. Czarną, na znak żałoby. Napiszę na niej tak: Do odważnych świat należy, ale ja nie potrzebuje takiej władzy.

23 lipiec

To już za dwa dni. Pełnia zbliża się coraz szybciej. Coraz szybciej biegnę do końca. Mam nadzieję, że to będzie nowy początek.
Nie. Nie ogarnęły mnie wątpliwości. Jestem pewna swojego. Chociaż przez chwilę wiem, że mam po co żyć. Postawiłam sobie cel i spełnię go.

25 lipiec

To już dzisiaj. Wszystko idzie zgodnie z planem. Wczoraj zabrałam pistolet z szafki u wujostwa. Nie będzie ich w domu cały weekend więc nie dowiedzą się przed czasem o tym, co się stało.
Robię wszystko tak, jak zaplanowałam.
Najpierw pójdę na szkolne boisko. To tam go poznałam. Później kino, symbolizujące pierwszą randkę. I park. I jezioro. I wiele innych miejsc.
A na koniec zapalę znicz na jego grobie. Porozmawiam z nim przez chwilę. Ostatnio często chodzę na cmentarz i mówię. Mówię co mi ślina przyniesie na język.
Wiem, że mnie słucha. Wiem, że się cieszy.

Jestem już blisko, kochanie.

22 komentarze:

  1. BOSKIE UWIELBIAM TWOJE IMAGINY CZEKAM NA WIĘCEJ !!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając początek, przypomina mi się książka 'Księżyć w Nowiu'. Moment, w którym Bella rozpacza po odejściu Edwarta i też są takie jej myśli na przełomie jakiegoś czasu. Takie skojarzenie po prostu.
    Cały imagin napisany jest bardzo dobrze. Świetnie się go czyta i nie ma żadnych błędów, które są bardzo częste u niektórych. Podoba mi się.
    Mam rozumieć, że jej chłopak umarł i z tego powodu ona chce do niego dołączyć zabijając się. Dla mnie samobójstwo zawsze było głupim pomysłem, tym złym wyjściem. Gardziłam postaciami takimi jak Romeo i Julia, czy Tristan i Izolda. Dla mnie to była słabość, a nie miłość. Ale z drugiej strony nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby miłość mojego życia odeszła. Może pomyślałabym o tym samym! Jednak wiem, że chłopak bohaterki wolałby aby pozostała ona żywa i cieszyła się życiem, szkoda, że nie mógł jej tego powiedzieć...
    Pozdrawiam :) @LexieWinner

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny, taki inny. :D z niecierpliwością czekam na kolejny. :D @AuneBieber

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny. Ciekawe, co stanie się w kolejnym... Czy coś ją powstrzyma? Czy to zrobi? @MrShawtyMane

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm... odpłynęłam czytając go. Dobre! Podoba mi się ♥
    http://forever-and-together-okey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały! Oryginalny, smutny, fantastyczny! Uwielbiam go, bo uwielbiam historie typu Romeo i Julia. Naprawdę nie wiem co powiedzieć, tyle razy komentowałam twoje pracy, że nie wiem co powiedzieć. Może tyle, że z niecierpliwością czekam na kolejne dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, jejku, jejku, moje cudo <3 Mówiłam to już wiele razy, ale to naprawdę jest wspaniałe. Od jakiegoś czasu uwielbiam i nie mogę sie naczytać twoich „wypocin” (czego oczywiście nie można tak nazwać, ale brakowało mi określenia ;p). Naprawdę cię podziwiam, masz ogromny talent ♥ I go rozwijaj, jak tylko będziesz mogła, a na pewno nie pożałujesz. Kocham wszystko, co napiszesz... i nawet nie mogę tego zmienić, bo to co robisz jest zbyt dobre. No i na koniec dodam, że z niecierpliwością czekam na kolejną notkę, o której mnie poinformujesz, prawda? :p - @BieberMyHun

    OdpowiedzUsuń
  8. @OnlyDream_Pycia1 stycznia 2013 12:56

    Mega. Taki inny. ;) z chęcią będe tu wchodzić i czytać. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny! Bardzo mi się podoba.<3
    Taki inny niż wszystkie! ;)
    Czekam na kolejny wspaniały imagine. ;)


    @Michaelowax3

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne ♥ wzruszające i wgl ;3 xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... Ciekawie. Strasznie podoba mi się Twój pomysł na ten blog, wydaje mi się, że jest on innowacyjny, bo na to typu jak dotąd się nie natknęlam. Imaginy sa ciekawe, nietypowe (albo typowe, sa to sytuacje dość zyciowe). Czekam na nastepny! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  12. strasznie wzruszające :) i wgl.. fajnie ze ten blog jest inny niz wszystkie ktore czytalam, nie jakies opowiadanie tylko calkiem inne historie, a piszesz rewelacyjni az z przyjemnoscia sie czyta ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. TWÓJ BLOG JEST SZCZERY I TO JEST W NIM POCIĄGAJĄCE <3 PISZ DALEJ,BO CZYTANIE TEGO UZALEŻNIA *____* @swag_usa

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepszy blog jaki do tej pory czytałam. Czekam na następny. :3 @PolishKidrauhl_

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie to piękne i smutne zarazem .Taka prawdziwa miłośc i chęć za wszelką cene do bycia z tą ,jedyną i ukochana osobą *__*

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz, po przeczytaniu stwierdziłam, że bohaterka ma pogłębiającą się depresję i nic z tym nie robi, nie zauważa tego. Ale stwierdziłam również, że tobie zapewne o to chodziło. Imagin jest na prawdę głęboki. Napisałaś go ze szczerym uczuciem, udało ci się "wcisnąć" w ciało bohaterki i napisać to z jej perspektywy - właśnie dlatego jest to wspaniałe. Jest to napisane prosto w tym sensie, że każdy może to zrozumieć - czyli w swój sposób nadzwyczajnie, nie każdy potrafi tak pisać. Hah, mam nadzieję, że zrozumiałaś o co mi chodzi, bo czasem gadam nie od rzeczy. :)

    ~ twoja @Marykhln X :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne :<
    krzyceć mi sie chce XD @lovemewm

    OdpowiedzUsuń
  18. czemu postanowiła umrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę tu coś bardziej osobistego, coś co przypomina mi o mojej historii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mi pożytek - kupił broń aby mogła się zabić.
    A teraz tak poważnie. Dziewczyna urządziła sobie taki teatrzyk. Obmyśliła scenografie. Chciała umrzeć tak mistycznie, pięknie, a nie zwyczajnie. Nie wiem więc czy to była odwaga czy desperacja, a może po prostu chęć zwrócenia na siebie uwagi choćby po śmierci, chciała zaistnieć, jakoś udowodnić swoją wielką miłość?
    Przez chwilę (na początku czytania), zastanawiałam się co musiałoby się stać bym ja się targnęła na własne życie i jakie targnięcie bym była w stanie zaakceptować u moich bliskich, zrozumieć. Wydaje mi się, że gdy człowiek jest sparaliżowany albo chory tak mocno że już tylko ból czuje, i że już tylko cierpi - że to jest takie usprawiedliwienie samobójstwa, albo matka co odbiera sobie życie bo straciła jedyne dziecko i nie ma już nikogo więcej na tym świecie.
    Twoja bohaterka miała ludzi wokół siebie, rodzinę, być może inną lepszą przyszłość z kimś innym niż ten, do którego chciała dołączyć.
    I nie, nie rozumiem jej, choć bardziej rozumiem ją - dziewczynę której chłopak zmarł,a miała z nim dobre wspomnienia, niż takie które odbierają sobie życie bo chłopak je rzucił, zdradził, czy wykorzystał. W życiu trzeba być silnym, świat nie jest dla słabych, a z drugiej strony odebranie sobie życia to odwaga, bo chyba nie każdy by to potrafił, ja z pewnością nie, za bardzo bym się bała, nie bólu, nie jakiegoś kalectwa gdyby się nie powiodło, ale tego co będzie potem, tej niewiedzy co jest dalej. Ona - twoja bohaterka - myślała, ze dalej jest on, więc może dlatego się nie bała, nie czuła niepewności, miała nie samą nadzieję, ale przede wszystkim wielką wiarę.

    Pozdrawiam:
    sie-nie-zdarza.blogspot.com
    prawdziwa-legenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem i ja, jak to z nią było. Ale myślę, że samobójstwo to jednak odwaga. W przeciwieństwie do Ciebie jednak mnie bardziej od tego co znajduję się (jeśli cokolwiek) po drugiej stronie, interesuje mnie to, jak wyglądałoby moje dalsze życie, gdybym w ostatniej chwili zmieniła decyzję. Bo to chyba jest w tym wszystkim najbardziej istotne - co się będzie działo, gdy nas juz zabraknie.

      Usuń

Jeśli się spodobało to zostań ze mną na dłużej!
Zaobserwuj, żeby być na bieżąco albo kliknij lajka na Facebooku, żeby wiedzieć więcej:)